PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
5 (9)/2003
ISSN 1642-0853

Młodzieżowy Klub Turystyki Aktywnej "Ryś"

Potomkowie Harnasi


Od jakiegoś czasu zastanawiano się w kole nad "zagospodarowaniem" młodych, którzy jeszcze nie nadają się na kursantów, a szkoda, by ich pasja górskich wędrówek wypaliła się przed dojściem do odpowiedniego wieku. Dzieci Harnasi powoli dorastały, pojawiła się pogłoska o podniesieniu wieku przewodnickiego z 18 do 21 lat, jakoś nie udawało się zorganizować sensownego Klubu Sympatyka SKPG... Z drugiej strony potrzeba klarowała się coraz bardziej. W naszym zreanimowanym Oddziale Uczelnianym debatowaliśmy nad utworzeniem nowych klubów, między innymi właśnie młodzieżowego...

Kolejnym impulsem do przemyśleń była możliwość złożenia wniosku o dotację na przedsięwzięcie "Młodzi dla młodych". Trzeba było znaleźć grupę ośmiu osób do 23. roku życia, którzy mają coś do zaproponowania młodszym od siebie. Było bardzo mało czasu (jak zawsze), więc szybko zmontowano projekt młodzieżowego klubu turystycznego przy OU PTTK, a jako inicjatorów wskazano Kiciusia i Zdziwionego. Trzeba przyznać, ze chłopcy dołożyli wszelkich starań, by wniosek spełniał wszystkie założenia, ale... dotacji w tym roku nie przyznano...

Ostatecznym gwoździem do... przepraszam... bodźcem był obóz Jelona w Małej Fatrze, a właściwie jego uczestnicy, którzy pod wodzą Michała Zygmańskiego nieomal zażądali organizacji klubu. Basia stała się ich rzecznikiem (wiadomo, Michał wchodził w wiek, który czasem powoduje niejakie trudności rodzinne i warto się go niekiedy pozbyć z domu...) i dopięła swego.

Ze strony OU PTTK była pełna wola założenia Młodzieżowego Klubu Turystyki Aktywnej, a że ja miałem już jakieś doświadczenie i trochę wolnego czasu (kończył się czwarty mój kurs przewodnicki...), to podjąłem się czynności organizacyjnych. Salę udało się załatwić w Gliwickim Centrum Organizacji Pozarządowych na Jagiellońskiej i to całkiem za darmo (dzięki władzom miasta z prezydentem na czele!). Co prawda spotkania mogły się odbywać co drugi czwartek, a naszymi współtowarzyszami okazało się przemiłe straszne... przepraszam... starsze towarzystwo, które urządzało za każdym razem potańcówki przy zdecydowanie za głośnej muzyce, ale co tam...

Oczywiście od początku zdawałem sobie sprawę, że trzonem klubu, dla którego znalazłem całkiem sympatyczną nazwę Ryś (tylko Ola narzekała, że Ryś to za krótko, że może "Latający Ryś" albo co...) będą pH, czyli potomkowie Harnasi, ale na pierwszy wyjazd w październiku, jeszcze przed spotkaniem w GCOP, zgłosiło się siedem osób. To nie było źle... Pojechaliśmy na Baranią Górę, zwiedzając dolinę Zimnika, rezerwat "Kuźnie" z jaskinią Chłodną, źródła Białej Wisełki, a następnego dnia jeszcze rundka po Gańczorce (słynna jaskinia padła jak zawsze po przejściu paru syfonów, zacisków i studni...) i Jasiczkowych Turniach. W ogóle to Rysie miały wolny poniedziałek z okazji Dnia Nauczyciela i KAZAŁY mi wziąć urlop... No i wziąłem. Pogoda była fantastyczna, bo wszystko było w lodzie, drzewa, trawy, a nawet kamienie na ścieżce. Przysparzało to nie tylko niespotykanych widoków, ale i wielu niespodzianych doznań ślizgawkowych. Ale się podobało!...

Trzeba by było też trochę przedstawić obiecujący narybek. Z pH są tu pociechy: Zygmańskich, Siudów, Michnoli, Ginterów, zaproszono też młode Antoników, Siudutów, Sochów i Turlejów (należą do PTTK w naszym oddziale). To nie koniec harnasiowych koligacji: jest grupa z obozu Jelona, są też wychowankowie szkolni [...] Marka i Kolczastej, no a reszta to na razie ich koledzy i koleżanki - jest tego ze 20 osób.

Na spotkaniach oglądaliśmy slajdy, gadaliśmy o przyrodzie i górach, zresztą nie tylko o górach, a w ogóle o turystyce aktywnej, śpiewaliśmy przy gitarze, ale największe emocje wzbudziły projekty odznak. Wymyśliłem cztery stopnie w MKTA - Młody, Kot, Traper i Animator - no tak, żeby pasowało do skrótu. Sama odznaka miała być jakby odciskiem tropu rysia na kolorowym tle. Te cztery kolory rozpętały prawdziwą burzę, a potem podział na frakcje: rudo-bordową i niebieską, które nie chciały słyszeć o kompromisie! Z trudem udało się ustalić wersję ostateczną, ale Michał Zygmański do dziś lansuje niebieski, aż mu zaproponowałem, żeby niebieski był dla prezesa. Jak od Gadu-Gadu-wała mi Jelon z drugiej strony łącza: "Prezes się śmieje!...".

No bo któż mógł zostać prezesem Rysiów jak nie Świstak! Pod moją nieobecność spowodowaną kolejną próbą otrzymania prawa do jazdy po drogach publicznych Pieczu przeprowadził zebranie założycielskie Klubu PTTK "Ryś", które wyłoniło następujące władze: prezes Michał "Świstak" Zygmański, wiceprezes Wojtek "Kudłaty" Michnol, sekretarz Ania Mataczyńska, skarbnik Krzyś Parjaszewski, członek ds. specjalnych Michał Grabski (wychowanek [...]Marka). W komisji rewizyjnej zasiadają: Ola Ginterówna, Krzyś "Hannibal" Siuda i Monika "Mona" Szczyrba.

Z tymi stopniami to tak, że żółty, najniższy, otrzymywałoby się po trzech wyjazdach, szary po kolejnych pięciu, ale przy umiejętnościach orientacji w terenie, zielony - traperski - po następnych siedmiu wyjazdach i zdaniu egzaminu OT, a najwyższy - animatorski - po zaliczeniu 25. wyjazdu (no i chyba wtedy to już każdy Ryś byłby Harnasiem...). Na razie odznak i tak nie ma, bo metalowe są za drogie i trzeba zamawiać od razu 100 sztuk, a plastikowe, do których udało nam się dotrzeć, są za duże. Szukamy nadal...

A Rysie zaliczają kolejne wyjazdy, było ich w sumie już siedem. Jaskinie w Górach Sokolich koło Olsztyna w Jurze, Gorce bacówkowe w pełni listopadowej zimy, Andrejki łemkowskie na Adamach, Beskid Mały, wyjazd na Rysiankę (w końcu wypada!) z diretissimą Romanki, Jaskinia Komonieckiego ze Skalnym Miastem na Łysinie i ostatnio Jaskinia w Trzech Kopcach połączona z narciarskimi zjazdami na Klimczoku. Cieszy też, że inni Harnasie włączają się w prowadzenie spotkań i wyjazdów - [...]Marek, Przemek, Nowy, Łysy, ostatnio zainteresował się MSiudut, a nawet i Grześ Cichy wykazał chęć wyjazdu zimowego na Babią Górę...

Świstak zajął się przerobieniem strony www, którą prowizorycznie założył Pieczu, a Ania organizuje kronikę klubową. Sami już się umawiają na lodowisko. Życie klubowe się rozwija... Myślą o Turnieju Wiedzy o Górach. W rozmowach pojawia się często temat kursu przewodnickiego i można spodziewać się, że sporo z Rysiów przyjdzie do Harnasi, zresztą to takie skażone charaktery. Niektórzy z nich już mają cięte języki, co doskonale predestynuje ich do naszego koła...

A tak ogólnie to serce rośnie! Jak wszedłem na spotkanie, wtedy po zdanym egzaminie, zobaczyłem zgromadzoną przy stole dużą grupę radosnych młodych ludzi słuchającą [...]Marka (a jego się słucha wybornie!), a potem pośpiewaliśmy i też im się chciało, no to tak fajnie mi się zrobiło - jest dla kogo się fatygować... A na wycieczce jak przepytałem ich z trasy, to nie tylko wiedzieli, gdzie szli, ale i kto to był Komoniecki i jak nazywał się fundator figury pod Chrząszczową Górą albo jak miała na imię żona barona von Klobusa... No zdumiewające! I to żeby tylko Świstak! Wszyscy!

Mam nadzieję, że inni Harnasie także aktywnie włączą się w wyjazdy i spotkania Rysiowe, w końcu dlaczego tylko ja mam się męczyć... przepraszam... cieszyć? Tylko co się stanie, jak w październiku wszyscy zapiszą się na kurs Nowego? Kto będzie w Rysiach?? Chyba trzeba już zacząć rozpropagowywać ideę szerzej...

Radosław Truś

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT