PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
5 (9)/2003
ISSN 1642-0853

Jubileusz wareckich piechurów


7 i 8 września 2002 roku Oddziałowa Komisja Turystyki Pieszej Oddziału PTTK im. Wiktora Krawczyka w Warce obchodziła jubileusz 40-lecia działalności. Na uroczystość tę zaproszono członków prezydium Komisji Turystyki Pieszej ZG PTTK, członków Komisji Turystyki Pieszej byłego Okręgu Mazowieckiego (aktualnie zgromadzonych głównie w Żoliborskim Oddziale PTTK) i przyjaciół z innych oddziałów.

Program pierwszego dnia imprezy przewidywał wycieczkę krajoznawczą, podczas której zwiedzaliśmy najpiękniejsze obiekty położone nad dolną Pilicą. Pierwszym obiektem był klasycystyczny pałac w Promnej zbudowany dla rodziny Wasiutyńskich w pierwszej połowie XIX wieku. Obecnie mieści się w nim szkoła podstawowa. Pałac jest otoczony pięknym parkiem założonym w XVIII w., z okazami starodrzewu oraz owalnym stawem z wyspą. Po przekroczeniu trasy E-7, łączącej Radom z Warszawą, udaliśmy się do Przybyszewa. Na cmentarzu złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze na grobie zmarłego przed rokiem księdza Andrzeja Kaczorowskiego. Kapłan ten był wielkim przyjacielem wareckiego Oddziału PTTK. 3 marca 2001 roku dokonał poświęcenia nowego sztandaru oddziału. Następne kwiaty złożyliśmy na mogile gen. Antoniego Madalińskiego znajdującej się na cmentarzu kościelnym. To za sprawą Oddziału PTTK w Warce w roku 1997 postawiono pomnik nagrobny temu uczestnikowi insurekcji kościuszkowskiej; 17 listopada tegoż roku odbyła się podniosła uroczystość, podczas której prymas Polski kardynał Józef Glemp dokonał poświęcenia tego pomnika. Z okazji 800-lecia parafii w Przybyszewie znany regionalista Remigiusz Matyjas napisał piękną książkę, która przedstawia historię kościoła i życie ludzi tej ziemi. Podczas naszej wycieczki spotkaliśmy młodego księdza Sławomira Jastrzębskiego, który zapoznał nas ze świątynią i dziejami Przybyszewa. Mieszkańcy osady szczycą się tym, że w czerwcu 1774 roku, podczas koncentracji wojsk polskich nad dolną Pilicą, w Przybyszewie rezydował sam Naczelnik Kościuszko.


W Warce mamy własną ulicę

Dalsza trasa wycieczkowa prowadziła do Rykał. Tu oczekiwała nas pani Elżbieta Ciałkowska, dyrektorka szkoły podstawowej, która oprowadziła nas po zajmowanym przez szkołę dużym pałacu zbudowanym w XIX wieku dla rodziny Tąkielów. Wnętrza zabytkowego obiektu w części zajmowanej przez szkołę są schludnie utrzymane, lecz całość opuszczona i wymagająca dużych nakładów na remont. Od strony południowo-wschodniej rozciąga się park urządzony według projektu Waleriana Kronenberga, z dużymi skupiskami drzew, wśród których dominują stare klony. O wielkości gospodarstwa świadczą duże i liczne budynki gospodarcze (w tym także gorzelnia), dziś opuszczone i chylące się ku upadkowi. Przy brukowanej uliczce stoją domki mieszkalne, które zajmują pracownicy byłego PGR. Dyskutując o losie tych ludzi pozostawionych bez pracy, przyjechaliśmy do Michałowic. Czekał tu na nas ksiądz Henryk Prażnowski, proboszcz parafii pod wezwaniem Wszystkich Świętych, wzmiankowanej już w XV wieku. Obecny kościół w stylu barokowym wzniesiony został w latach 1752-54 z fundacji Stanisława Antoniego Świdzińskiego, wojewody rawskiego i dziedzica pobliskiego Świdna. Zwraca uwagę bogaty wystrój świątyni, liczne rzeźby i bogata polichromia. Na cmentarzu kościelnym spotkaliśmy parafian, którzy robili porządki i zbierali pierwsze opadłe liście, bo nazajutrz czekała ich wizytacja biskupa. Stąd udaliśmy się do Świdna, do pięknej rezydencji Świdzińskich. Przed nami ukazał się piękny park krajobrazowy, tarasowo opadający ku dolinie Pilicy. W dolnej części parku wielki prostokątny staw. W olbrzymim barokowo-klasycystycznym pałacu z pierwszej połowy XVIII wieku czekał nas obiad, a potem spacer po wnętrzach z sympatyczną przewodniczką. W wystroju pałacu dominują obrazy z tematyką konną. To wynik zainteresowań obecnego użytkownika obiektu, który w zabudowaniach gospodarczych prowadzi stadninę. Niestety, na przejażdżkę konną nie starczyło czasu. Kilkanaście minut później byliśmy już w Tomczycach, podziwiając pałac zbudowany w połowie XIX wieku, w stylu późnoklasycystycznym. Obecnie jest to siedziba Domu Pomocy Społecznej. Tu mieszczą się biura i sale reprezentacyjne tej instytucji, zaś obok znajdują się pawilony, w których mieszkają pensjonariusze. Zabytkowy spichlerz z XIX wieku przebudowano na stołówkę. Z pałacu rozciąga się wspaniały widok na most i drugi brzeg Pilicy. W otoczeniu pałacu, na skarpie nadpilickiej oraz na zachód od budynków leży park krajobrazowy z resztkami starodrzewu, przechodzący w las mieszany stanowiący rezerwat Tomczyce. Wędrując skrajem lasu, podziwialiśmy stare sosny wyrastające po kilka z jednego pnia.


Wnętrze pałacu w Świdnicy - chwila zadumy

Następny etap naszej wędrówki to urocze Nowe Miasto. Pierwsze wrażenie to duży, pełen zieleni rynek, pośrodku którego króluje pomnik błogosławionego Ojca Honorata Koźmińskiego, żyjącego w latach 1829-1916. Autorem projektu pomnika jest prof. Czesław Dźwigaj z Krakowa. Pierwsze kroki skierowaliśmy do furty klasztornej braci mniejszych kapucynów. Tu przyjął nas ojciec Jan, kustosz muzeum, z którym zwiedziliśmy kościół, podziemia klasztoru, a następnie muzeum gromadzące pamiątki po błogosławionym ojcu Honoracie. Zakonnicy pytali nas przy wyjściu z klasztoru, skąd przyjeżdżamy; słysząc nasze odpowiedzi, pytali, czy przywieźliśmy wareckie piwo. Dobra sława tego trunku przeniknęła również przez klasztorne mury.

Kolejny zwiedzany obiekt to pałac barokowy, którego budowę rozpoczęto przed 1735 rokiem dla Franciszka Hieronima Granowskiego, generała wojsk koronnych. Obecnie bardzo zniszczony, straszy pustką. Nadzieją dla uratowania tego obiektu jest zamiar przekazania go wraz z parkiem właścicielowi Janowi Pomian-Bławdziewiczowi z Londynu.


Rykały - w tle zabudowania gospodarcze

Jesienne słońce chyliło się ku zachodowi, więc udaliśmy się w drogę powrotną. Przez Mogielnicę, Belsk i Lewiczyn skierowaliśmy się do Woli Boglewskiej. Tu oczekiwała na nas Aniela Skowrońska, dyrektorka miejscowej szkoły i opiekunka Szkolnego Koła Krajoznawczo-Turystycznego. Podziwialiśmy wnętrza neorenesansowego pałacu wzniesionego ok. 1900 roku według projektu architekta Apoloniusza Pawła Nienackiego. Nasi goście oglądali zbiory pamiątek młodych turystów. Tradycją w tej szkole jest, że już w zerówce dzieci zbierają punkty na "Siedmiomilowe Buty". Gospodarze zaprosili nas do parku, a tu już buchało płomieniami ognisko, opodal ustawiono stoły, na których czekał na nas posiłek. Późno w wieczór przy dźwiękach akordeonu niosły się turystyczne piosenki, przerywane gawędami i wspomnieniami z wielu imprez. Radosny nastrój potęgowały czarki wareckiego wina, wyprodukowanego z owoców wiśni i aronii. A gdy nastał czas ciszy nocnej, podziękowaliśmy Ryszardowi Frubie za ciekawą wycieczkę i przejechaliśmy autokarem do Warki. Nasi goście udali się do hotelu, a gospodarze pospieszyli do swych domów.


Pomnik gen. A. Madalińskiego

Nazajutrz spotkaliśmy się na wareckich cmentarzach, gdzie na grobach przodowników turystyki pieszej: Andrzeja Buczka, Marka Grzebalskiego, Mirosława Gwardysa, Antoniego Tomaszewskiego oraz Jana Puka i Jerzego Sławka zapaliliśmy znicze. Czterech pierwszych zmarło tragicznie w wyniku różnych wypadków. Chwilę wspomnienia poświęciliśmy Piotrowi Berłowskiemu, zmarłemu przed kilkoma miesiącami w Bydgoszczy. Zaangażowany działacz i pracownik Okręgu Mazowieckiego, przyczynił się do szybkiego rozwoju turystyki w województwie, również w Warce.

Następnie udaliśmy się do Muzeum w Winiarach, aby w bibliotece przy kawie i herbacie rozmawiać o historii i przyszłości turystyki na Mazowszu Południowym. Obradom przewodniczył Jarosław Górski, prezes Zarządu Oddziału. Odnotujmy, ze wśród gości byli: Konrad Bielecki - Członek Honorowy PTTK, Włodzimierz Majdewicz - przewodniczący Komisji Turystyki Pieszej ZG PTTK i jego zastępca Stanisław Łuć. Serdecznie powitaliśmy pana Jana Czachowskiego, nadleśniczego z Dobieszyna. Wkrótce dołączył również Henryk Tomkiewicz - Członek Honorowy Towarzystwa.

Przewodnicząca Oddziałowej Komisji Turystyki Pieszej Anna Chażyńska przedstawiła historię turystyki pieszej w naszym regionie. Oddział Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w Warce powstał we wrześniu 1947 roku, a już kilka miesięcy później powołano sekcję turystyki pieszej. Jak wynika z księgi protokołów, pierwsza wycieczka piesza miała miejsce 7 czerwca 1948 roku na trasie Warka - Piaseczno (wieś odbudowana ze środków państwa) - Kalina - Stara Warka - (ślady starego grodziszcza) - Winiary (siedziba rodziny Pułaskich) - Warka. Długość wycieczki około 14 km. Uczestniczyło w niej również 4 turystów z Warszawy. Po przybyciu do Warki turyści zostali przyjęci gorącym posiłkiem przygotowanym przez Lucynę Rutkowską, właścicielkę restauracji i członka Zarządu Oddziału.

Od początku istnienia sekcji turyści z Warki interesowali się Górami Świętokrzyskimi. W dniach 13-15 października 1950 r. Czesław Zawadzki, członek zarządu, poprowadził na szlaki świętokrzyskie turystów z koła młodzieżowego PTTK przy liceum ogólnokształcącym. Zachowały się zapiski o wycieczce w dniach 26-28 czerwca 1957 roku w Góry Świętokrzyskie. W pierwszym dniu wycieczki drużyna przemierzyła trasę: Łączna - Święta Katarzyna - Święty Krzyż. We wrześniu tegoż roku grupa 12 turystów wędrowała Szlakiem Orlich Gniazd, pokonując trasę Wawel - Jasna Góra. Wtedy z inicjatywy Stefana Ambroża powstał klub turystów pieszych Santa Biera. Koledzy przemierzali wiele regionów kraju, uczestnicząc w różnych rajdach i zlotach, w tym także w imprezach ogólnopolskich i centralnych. W roku 1948 Wiktor Krawczyk zaprojektował szlak pieszy Warka - Czersk noszący imię Książąt Mazowieckich. Szlak zielony został wymalowany w roku następnym; obecnie jest on przedłużony do Góry Kalwarii i nadal dobrze służy turystom. Szlak żółty Warka - Chynów został wykonany w 1975 roku.

Oddziałowa Komisja Turystyki Pieszej została powołana w czerwcu 1962 r. na wniosek Piotra Berłowskiego z Mazowieckiej Komisji Turystyki Pieszej. W dniach 7-8 maja 1964 r. został zorganizowany w Warce I Wojewódzki Zlot Turystów Mazowsza, głównie siłami działaczy i pracowników okręgu. Byliśmy pewnie pojętnymi uczniami, ponieważ od tego czasu zaczęliśmy sami organizować imprezy, w tym także o zasięgu wojewódzkim i ogólnopolskim. Wiele z nich przyniosło moc emocji i bogatych doświadczeń. Największym zainteresowaniem turystów cieszyły się nocne rajdy piesze Południowego Mazowsza. Pierwszy kończył się na zamku w Czersku, bardzo ciekawy był następny - w Maciejowicach, poświęcony Tadeuszowi Kościuszce, gdzie organizatorzy i wielu turystów wystąpiło w strojach z tamtej epoki. Drużyna Oficerskiej Szkoły Łączności z Zegrza prowadzona przez Włodzimierza Bławdziewicza wystąpiła w strojach kosynierów, w których prezentowała się na defiladzie tysiąclecia. W innym rajdzie w Celestynowie przypomnieliśmy akcję Szarych Szeregów odbicia więźniów z pociągu wiozącego ich do Oświęcimia. Zawarte wtedy znajomości z żołnierzami batalionu Zośka przerodziły się w przyjaźń na całe życie. W 25. rocznicę bitwy pod Studziankami Pancernymi turyści przynieśli prawie 350 książek, które przekazaliśmy do wiejskiej biblioteki. W prowadzonym przez Mazowiecką Komisję Turystyki Pieszej współzawodnictwie Oddziałowa Komisja z Warki zajmowała zawsze wysokie miejsce; nigdy nie była poniżej trzeciej lokaty.

Oddziałowa Komisja Turystyki Pieszej składa się z jedenastu osób, w tym wielu nauczycieli, stąd na imprezach mamy wysoką frekwencję; najczęściej około trzystu osób. Od wielu lat wspólnie z Komisją Turystyki Pieszej Oddziału Stołecznego w Warszawie organizujemy ogólnopolskie indywidualne rajdy o tematyce historycznej. Aktualnie jest to impreza poświęcona powstaniu styczniowemu.

W dalszej części spotkania głos zabrał Włodzimierz Majdewicz. W swoim wystąpieniu omówił program jubileuszu 50-lecia Komisji Turystyki Pieszej ZG PTTK. Podkreślił rolę jednostek terenowych oraz pracę wszystkich przodowników turystyki pieszej. Ich wspólny wysiłek składa się na wyniki towarzystwa. Dziękując za ofiarną pracę, przekazał przewodniczącej list gratulacyjny. W dyskusji zabrał głos również Włodzimierz Bławdziewicz, wiceprzewodniczący byłej Mazowieckiej Komisji Turystyki Pieszej. Mówił o formach pracy w tamtym okresie.

Po zejściu ze wzgórza zamkowego poszliśmy do kościoła Ducha Świętego. Obok niego w budynku dawnego przytułku mieści się obecnie Muzeum Ziemi Iłżeckiej. W czasie spaceru po Iłży przewodnik opowiadał nam o innych ważnych wydarzeniach związanych z tą miejscowością. W czasie powstania listopadowego doszło do bitwy w samym mieście. Żołnierze, którymi dowodził Karol Różycki, wciągnęli Moskali do Iłży, aby ich zaskoczyć i rozbić na Rynku. Rosjanie później spalili miasto, z którego ocalało zaledwie osiem domów.

O godz. 13 w kościele farnym odbyła się uroczysta suma w intencji zmarłych przodowników turystyki pieszej. W homilii celebrujący nabożeństwo proboszcz ks. Stanisław Dobkowski bardzo ciepło mówił o pracy naszego towarzystwa i wielkiej roli wychowawczej przodowników. W uroczystości licznie uczestniczyły rodziny naszych zmarłych kolegów. A po mszy św. jeszcze tylko wspólne zdjęcie na ulicy noszącej nazwę aleja PTTK i przemarsz do naszego pawilonu, gdzie wystawiliśmy pamiątki z wareckich imprez. Tu znów rozgorzała dyskusja, której motywem była historia Puszczy Stromeckiej z dziejami polskiego czynu zbrojnego oraz wykorzystanie tego terenu dla potrzeb turystów. Główną rolę odgrywał w tej rozmowie inż. Jan Czachowski, gospodarz tego kompleksu leśnego.

Rozstawaliśmy się po dwóch dniach z żalem, że tak mało czasu było na dalsze rozmowy i obiecując sobie wkrótce ponowne spotkanie.

Władysław Gwardys

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT