PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
5 (9)/2003
ISSN 1642-0853

Golub 2002
czyli reminiscencje po XXXI Konkursie Krasomówczym Przewodników


XXXI Konkurs Krasomówczy Przewodników, czyli 31. spotkanie przewodników, chciałoby się powiedzieć z całej Polski, ale tak naprawdę z kilku miast - najwięcej, bo aż ośmioro z Warszawy (tu uznanie dla Staszka Skowrońskiego, niestrudzonego opiekuna przewodnickiej młodzieży!), a także z Malborka, Międzyzdrojów, Szczecina, Tarnowskich Gór, Lwowa (Kazimierz Dąbrowski - ambasador Lwowa w Golubiu i myślę, że także Golubia na Kresach), z Jedliny i Książa koło Wałbrzycha - dwie przyszłe laureatki.

Wydawało się na początku, że to już schyłek konkursów wśród przewodników, ale finał rozgrzał do białości występami najlepszej piątki i po zakończeniu konkursu obiecaliśmy sobie - do zobaczenia za rok tu w Golubiu. Czy jest w Polsce druga taka impreza, która odbywa się nieprzerwanie już 31. raz bez wielkich sponsorów, politycznego wsparcia i sztabu ludzi, tylko wysiłkiem społecznym niestrudzonego i niezmiennie aktywnego Zygmunta Kwiatkowskiego - dyrektora zamku i jednocześnie prezesa Oddziału PTTK w Golubiu oraz nielicznej grupy jego współpracowników i miłośników spotkań na zamku w Golubiu.

XXXI konkurs odbył się w dniach 8, 9 i 10 listopada i jak co roku Golub przywitał uczestników spotkania na zamku jesienną szarugą i chłodem. Natomiast gorąca i serdeczna atmosfera panowała w zamkowych komnatach już w piątek wieczorem, a w sobotnie przedpołudnie rozpoczęły się występy mistrzów słowa. Po przywitaniu uczestników konkursu i gości przez gospodarza na zamku - kasztelana Zygmunta uroczystego otwarcia dokonał starosta golubski Ryszard Szymczak. I znów jak co roku słuchaliśmy ciekawych i pięknych opowieści.


Zdobywczynie I i II miejsca na przewodnika
z Zamku "Książ"

Eliminacje rozpoczęła wypowiedź Iwony Skóry, przewodniczki z Malborka, o Konradzie Steinbrachcie - miłośniku sztuki, archeologu i konserwatorze zabytków, który w drugiej połowie XIX w odbudował zaniedbany zamek w Malborku (a jak dopowiedział Zygmunt Kwiatkowski, przyczynił się także do uratowania zamku w Golubiu). Po niej Adam Wiejak, finalista poprzedniego konkursu, mówił o Cytadeli Warszawskiej. Jego wystąpienie, bogate w fakty z życia XIX-wiecznej Warszawy, nasycone było patriotyzmem i moim zdaniem pięknie wypowiedziane. Następnie Tomasz Piechala poprowadził nas po Warszawie śladami bohaterów "Lalki" Bolesława Prusa - to pierwsza trójka. A dalej, już po przerwie, Monika Bisek, drobna, młodziutka przewodniczka z Książa koło Wałbrzycha, oczarowała słuchaczy opowieścią o pani na zamku Książ - o księżnej Daisy of Pless. Po niej występowały przedstawicielki Warszawy: Anna Lewicka-Kusińska wybrała temat "Fryderyk Chopin w Warszawie", Ewa Węgrzyńska przybliżyła postać warszawskiego architekta rodem z Niderlandów Tylmana van Gameren, a Irena Suchmiel opowiedziała o swej rodaczce z Kresów - Krystynie Krachelskiej, której postać rzeźbiarka Ludwika Nitschowa wykuła w kamieniu, tworząc pomnik Syrenki Warszawskiej. Była to wspaniała postać, którą opisali Bohdan Grzymała-Siedlecki wraz z Marzeną Grochocką w ciekawie napisanej i pięknie wydanej książce. Wybór tematu i sposób prezentacji przez warszawską przewodniczkę rodem ze wschodnich terenów Rzeczypospolitej zostały wysoko oceniony. I jeszcze dwie przedstawicielki Warszawy: Agnieszka Kuś opowiedziała o tragicznej postaci Michała Piekarskiego, niedoszłego zabójcy króla Zygmunta III Wazy, brata zadomowionej na zamku w Golubiu królewny Anny, a Emilia Palankiewicz mówiła o obiadach czwartkowych u króla Stanisława Poniatowskiego.

Serią warszawskich wystąpień przerwał senior szczecińskich przewodników Stanisław Gończaruk, niestrudzenie wędrujący (tu w opowieściach) po swej pomorskiej ziemi - w tym roku wybrał oryginalny temat: omówienie miejscowości położonych na 15 południku.

Pełna uroku Magda Parnas mówiła bardzo swobodnie i pięknie o ciekawej warszawskiej postaci - Stanisławie Herakliuszu Lubomirskim i o jego fundacjach (gdzież ta trema sprzed dwóch lat?!). Alicja Niewczas z zamku Książ ze swadą, a zarazem gracją damy poprowadziła nas po tym wspaniałym obiekcie, który, by zacytować jej słowa: "wrósł korzeniami w piastowską skałę".

Kazimierz Dąbrowski jak co roku wzruszająco opowiadał o swoim mieście Lwowie, Wiktor Gawron z Tarnowskich Gór także mówił o swoim regionie, a występujący na końcu Adam Jakubowski poprowadził nas spacerkiem po Międzyzdrojach. Gdy ogłoszono wynik wystąpienia przewodnika z Tarnowskich Gór nastąpiła konsternacja, bowiem mimo różnych ocen czworga jurorów, Wiktor Gawron, Kazimierz Dąbrowski, a także Emilia Palankiewicz uzyskali ten sam średni, wysoki zresztą wynik, plasując się ex aequo na piątym miejscu, czyli niezgodnie z regulaminem konkursu byłoby siedmioro finalistów. Jednak wkrótce wszystko się wyklarowało, bowiem Adam Jakubowski uzyskał wyższą średnią i on znalazł się jako piąty w finale. A prócz niego: Alicja Niewczas, Magdalena Tarnas, Irena Suchmiel i Monika Bisek.

Niedzielny finał był popisem tej piątki. Każdy z finalistów mówił wspaniale i długo, trwały brawa po każdym wystąpieniu. Numer pierwszy wylosowała Irena Suchmiel. Najtrudniej być pierwszym. Temat: "Kolumna Zygmunta III Wazy" był w pewnym sensie uzupełnieniem jej wystąpienia z eliminacji, jest to bowiem obok pomnika Syreny drugi symbol Warszawy. Jej wypowiedź wygłoszona ze śpiewnym kresowym akcentem przybliżyła nam postać króla stojącego wysoko na kolumnie i zdobyła uznanie słuchaczy i jurorów.

Magdalena Tarnas występowała jako druga i wraz z nią przenieśliśmy się z placu Zamkowego do Pałacu Namiestnikowskiego, aktualnie Prezydenckiego. I ta jej wypowiedź była płynna, swobodna, wzbogacona gestami, taka jak mówi się do swoich przyjaciół, a jednocześnie bogata w fakty historyczne o samym budynku, o ludziach i wydarzeniach sprzed lat, a także współcześnie związanych z tym miejscem Warszawy.

Adam Jakubowski przedzielił żeński kwartet finalistek. W swej wypowiedzi przeniósł nas w swoje rejony przewodnictwa, na wyspę Wolin i wraz z nim wędrowaliśmy po Wolińskim Parku Narodowym, podziwiając urok tej wyspy. Mówił tak swobodnie, tak bezpośrednio do słuchaczy, że w trakcie wypowiedzi posypały się brawa, co nieczęsto tu ma miejsce. A jak przyznał się już po występie, nie miał przygotowanej drugiej wypowiedzi, bowiem nie liczył na udział w finale.

Filigranowa Monika Bisek podjęła się trudnego zadania: opowiedzenia nam o miłości Elizy Radziwiłłówny i Wilhelma Hohenzelerna, miłości burzliwej, ale skazanej na klęskę. Zaimponowała nam znajomością epoki, faktami z życia obojga bohaterów swej opowieści, a także dojrzałym i bogatym językiem. Była to mistrzowska wypowiedź. Optymistycznie zabrzmiało zakończenie wystąpienia młodej laureatki "...że cieszy się, że żyje teraz, a nie w XIX wieku i może kochać kogo chce!".

Spotkanie dwóch zamków - tak można by zatytułować wypowiedź Alicji Niewczas, występującej jako piąta w finale, bowiem wprawdzie mówiła o swoim pierwszym spotkaniu z zamkiem w Golubiu, o jego historii i współczesności, ale porównywała go także ze "swoim" zamkiem, z Książem. I to wystąpienie było także popisem krasomówstwa.

Wszyscy finaliści mówili pięknie, ale jury konkursu musiało ocenić i przyznać nagrody. Dyskusja nie trwała długo. Uznano, zgodnie zresztą z wcześniej przyznaną punktacją, że pierwsze miejsce zdobyła swą wypowiedzią Monika Bisek, drugie - Alicja Niewczas. Natomiast z uwagi na wyrównany i wysoki poziom pozostałych wypowiedzi (a także minimalne różnice punktowe) wszyscy jurorzy zgodzili się na zaproponowane przez przewodniczącego przyznanie trzem pozostałym finalistom ex aequo miejsca trzeciego. Ponadto trzy wyróżnienia przyznano: Emilii Pankiewicz, Wiktorowi Gawronowi i Kazimierzowi Dąbrowskiemu, który także uzyskał specjalne wyróżnienie dla najlepszego przewodnika zagranicznego.

Nagrodę publiczności, myślę że zasłużenie, zdobył Adam Wiejak. Z kronikarskiego obowiązku dodaję, że jury XXXI Konkursu pracowało w składzie: Elżbieta Strzępek - przewodnicząca Komisji Przewodnickiej ZG PTTK, Dariusz Guzowski - polonista, profesor liceum w Golubiu-Dobrzyniu, Janusz Meisner - inspektor oświaty w starostwie golubskim, a zarazem członek Zarządu Oddziału PTTK w Golubiu-Dobrzyniu oraz (już w finale) Zygmunt Kwiatkowski - dyrektor zamku i organizator konkursów krasomówczych. Przewodniczył sądowi konkursowemu Andrzej Konarski - członek Zarządu Głównego PTTK. I do jego obowiązków należało także, prócz oceniania i ogłoszenia wyników, również podsumowanie konkursu. A oceniając wysoko wypowiedzi wszystkich uczestników XXXI Konkursu Krasomówczego Przewodników, a także ideę konkursów, zacytowałem zdanie Alicji Niewczas, wygłoszone podczas trzyminutowego wystąpienia na wylosowany temat, a dotyczący wpływu konkursów krasomówczych w Golubiu na tożsamość narodu i na swoją tożsamość: "...że tu na zamku w Golubiu nie było wystąpienia, które by nie promowało polskiej kultury i polskiej tożsamości narodowej i nie wzbogacało własnej osobowości". I to zdanie oddaje najpełniej treść XXXI konkursu i wszystkich spotkań przewodników na zamku w Golubiu w listopadzie każdego roku.

Andrzej Konarski

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT