PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
5 (9)/2003
ISSN 1642-0853

Maraton Pieszy w Puszczy Kampinoskiej


Dziekanów Leśny, pierwsza sobota października, zbliża się godz. 20. Przed bramą szpitala na pętli autobusu "Ł", w słabym oświetleniu ulicznej latarni jest rojno i gwarno. To uczestnicy XXIX Maratonu Pieszego w Puszczy Kampinoskiej - razem 193 osoby.

Wiele z nich zna się z poprzednich maratonów. Organizatorzy odnotowują zgłoszone osoby, zbierając odcinki kart startowych i o godz. 20 ogłaszają start. Po chwili wszyscy znikają w ciemnej otchłani lasu. Trasa tegorocznego maratonu wiedzie szlakami i drogami leśnymi przez Palmiry, Roztokę, Dąbrowę Starą, Piaski Królewskie do szkoły w Śladowie, gdzie jest meta 50 km. Kubek gorącej herbaty oraz krótki odpoczynek po nocnym marszu stawia na nogi, ale nie wszystkich. Większość pozostaje i czeka, drzemiąc, na szkolny autobus, który odwiezie ich na stację w Sochaczewie.

Pozostali idą dalej przez Wilcze Tułowskie, Famułki Brochowskie i Bromierzyk do szkoły podstawowej w Górkach. Tu, na mecie 75 km, każdy otrzymuje talerz gorącej zupy. Niestety, kolejnych 21 uczestników rezygnuje z dalszego marszu. Do mety 100 km w Izabelinie zorganizowanej w siedzibie dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego dochodzi 39 osób, w tym dwie panie. Tydzień po imprezie, w sali konferencyjnej ZG PTTK, ogłoszono wyniki. 171 uczestnikom, którzy ukończyli maraton i wręczono karty uczestnictwa oraz medale za przejście poszczególnych dystansów: brązowy za 50, srebrny za 75 i złoty za 100 km. Oczywiście, indywidualne czasy przejść podawane są uczestnikom i wpisywane do karty uczestnictwa, ale nie stanowią elementu konkurencji sportowej. Niedawno zmarły sędzia główny wielu maratonów Zdzisław Grad mówił: "...Najlepsi są wszyscy, którzy ukończyli maraton - bo czy kto przeszedł 100 km w 24 godziny czy w 13 godzin, włożył jednakowy wysiłek i w równym stopniu może czuć się zwycięzcą".

Są uczestnicy, którzy po ukończeniu maratonu mówią "nigdy więcej", a na drugi rok stają znowu na starcie. Inni, szczególnie ci starsi, twierdzą, że jest to dla nich sposób na życie. Najstarszy uczestnik, pan Jan Łakomy, ma obecnie 78 lat i co roku pokonuje 100 km (w tym roku uzyskał czas przejścia 18 godz. 15 min!). Są i tacy, na szczęście nieliczni, którzy, goniąc za wynikiem, pokonują większość trasy biegiem. Na pierwszej stronie w regulaminie maratonu jest wyraźnie napisane "...celem Maratonu pieszego jest umożliwienie uczestnikom wykazania się wytrzymałością w marszu oraz umiejętnością sprawnej orientacji w terenie".

Historia maratonu sięga początków lat 70. Wówczas w Mazowieckim Klubie Górskim "Matragona" przy Oddziale PTTK "Mazowsze" obok turystyki górskiej szeroko uprawiana była niedzielna turystyka piesza. Poznaliśmy prawie wszystkie lasy w promieniu 50 km od Warszawy i wówczas kilku uczestników tych wędrówek zapragnęło "sprawdzić się", wymyślając coraz dłuższe trasy wycieczek. Będąc inicjatorem większości tych wypraw, w roku 1973 zaproponowałem organizowanie jesienią stałej imprezy jednodniowej na dystansie 50 km - "Przejścia Puszczy Kampinoskiej". Pierwsza impreza odbyła w grudniu na trasie z Chodakowa do Dziekanowa Leśnego. Dwie kolejne odbyły się w latach 1975 i 1976 na podobnych trasach, z udziałem niewielkiej liczby uczestników z klubu. W roku 1977 po raz pierwszy znaleźli się chętni na dłuższe dystanse. Dystans 75 km przeszły trzy osoby, natomiast dystans 100 km z braku chętnych postanowiłem pokonać samotnie, udowadniając, że jest on do przejścia w 24 godziny. Starty na poszczególnych dystansach odbywały się w różnych miejscach i godzinach, tak dobranych, aby wszyscy uczestnicy dotarli do wspólnej mety w Dziekanowie Leśnym w jednym czasie. W tym też roku zmieniona została nazwa imprezy na "Maraton pieszy w Puszczy Kampinoskiej". Przyjęte także zostały wzory medali za poszczególne dystanse projektu Zdzisława Grada, które obowiązują do dzisiaj. Od roku 1978 wszyscy uczestnicy startują w jednym czasie, z jednego punktu na trasę 100 km podzieloną na trzy dystanse: 50, 75 i 100 km. Ci, którzy z założenia startują tylko na 50 km, mogą to uczynić również w niedzielę rano, na drugą połówkę maratonu, lub ostatnio na specjalnej trasie dziennej.

Rośnie liczba uczestników. W 1978 r. ukończyło maraton 21 osób, w tym - 100 km przeszło pięć osób. W 1979 r. ukończyły go 22 osoby. Do mety 100 km doszło siedem osób, w tym po raz pierwszy kobieta - Bożenna Zboińska, uczestniczka wszystkich poprzednich maratonów. Początkowo w naszych imprezach uczestniczyli wyłącznie członkowie oraz sympatycy klubu, dopiero szeroka reklama (afisze, radio i telewizja) sprawiła, że w roku 1980 nastąpił gwałtowny wzrost uczestnictwa. Maraton ukończyło wówczas 112 osób, w tym trasę 100 km pokonało 22 panów i cztery panie. Począwszy od tego momentu, maraton cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem nie tylko na Mazowszu. Biorą w nim udział również osoby z bardzo odległych miejscowości z innych województw. Liczbę uczestników kończących maraton w poszczególnych latach przedstawia przytoczony wykres słupkowy.

Maraton odbywa się tylko raz w roku, tradycyjnie w pierwszą sobotę i niedzielę października, co dla stałych jego uczestników jest dużym ułatwieniem. Wielu z nich interesuje się trasą przyszłej imprezy nawet trzy miesiące wcześniej. Dotychczas we wszystkich maratonach wzięło udział łącznie 1246 osób. Dzięki żmudnej pracy sędziego głównego Zbigniewa Ujazdowskiego wszystkie wyniki uzyskiwane przez uczestników na poszczególnych maratonach zostały wprowadzone do komputera, co bardzo usprawniło ich opracowywanie.

Z osób, które uczestniczyły w maratonach, można wyodrębnić dużą grupę stałych uczestników, którzy tworzą nieformalne towarzystwo maratońskie - brać związaną wspólną pasją. Dla tych, którzy chodzą od wielu lat, za przejście każdego tysiąca kilometrów przyznawany jest specjalny medal "Za wytrwałość". Dotychczas wręczono 23 medale za 1000 km i sześć medali za 2000 km. Wśród wytrwałych maratończyków jest również pani z medalem za 1000 km - Bożenna Zboińska. Łącznie uczestnicy 29 maratonów przeszli 168.300 km.

Maraton pieszy w Puszczy Kampinoskiej jest podobno najstarszym maratonem tego typu w Polsce, ale nie jedynym. Obecnie w wielu rejonach kraju organizowane są podobne imprezy, często wzorowane na naszym, przyjmujące te same dystanse 100, 75 i 50 km oraz przedziały czasowe 24, 18 i 12 godzin. Może, uwzględniając szerokie zainteresowanie tego typu imprezami, należy ujednolicić zasady i przyznać maratonom należne im miejsce wśród imprez programowych PTTK?

Andrzej Zboiński

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT