PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2 (10)/2003
ISSN 1642-0853

Krajoznawstwo w turystyce kolarskiej


Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze w myśl założeń statutowych wykorzystuje różne formy wędrowania do wszechstronnego bądź tematycznego poznawania zabytków historii, obiektów architektury lub przyrody.

Powszechnie uważa się, iż turystyka piesza jest tą, która w najlepszy, najpełniejszy sposób umożliwia realizowanie krajoznawczej funkcji turystyki. Nic bardziej błędnego. Postęp techniczny w produkcji rowerów, zaplecze noclegowe, łatwość w przemieszczaniu się i praktycznie nieograniczona możliwość dotarcia w bezpośrednie sąsiedztwo prawie każdego obiektu stawiają kolarstwo turystyczne przed turystyką pieszą. Cyklista dotrze prawie wszędzie tam, gdzie dojdzie piechur, może mieć jedynie trudności na szlakach górskich bądź piaszczystych; łatwość transportu niezbędnego sprzętu biwakowego i większa szybkość przemieszczania się dają turyście rowerowemu pewną przewagę nad miłośnikami innych dyscyplin turystyki kwalifikowanej.

Nie będziemy się jednak wdawać w dywagacje o wyższości kolarstwa nad motorowcami bądź piechurami. Naszym celem jest wykazanie, że turystykę kolarską (podobnie jak każdą inną dyscyplinę) można z powodzeniem łączyć z krajoznawstwem.

Coraz gęstsza sieć szlaków rowerowych i ścieżek rowerowych pozwala, mimo lawinowo rosnącego ruchu samochodowego, na bardziej bezpieczne uprawianie turystyki kolarskiej. Z pewnością docenienie i uznanie przez władze samorządowe potrzeby tworzenia tras dla cyklistów przyczyni się do wzrostu popularności roweru, a co za tym idzie, do rozwoju na jeszcze szerszą skalę turystyki kolarskiej, a także do poznawania ojczystego kraju.

Z roku na rok coraz liczniejsze zastępy amatorów jednośladów decydują się na krajoznawcze wykorzystywanie swego pojazdu, bowiem już nie zadaowala ich jazda będąca celem samym w sobie. Przygotowując się więc do wycieczki czy wyprawy rowerowej, w trakcie której cyklista planuje coś zwiedzić, coś ciekawego poznać, a nie tylko połykać kilometry, turysta powinien opracować w miarę szczegółową marszrutę swej ekskursji i podjąć decyzje co do formy noclegów (hotel, namiot, krewni), bowiem to w istotny sposób zaważy na ustaleniu dziennych odcinków jazdy.

Dobrze jest też zorientować się przed wyjazdem na trasę, czy teren, przez który będziemy jechać, nie został objęty regulaminem regionalnej odznaki krajoznawczej (np. Miłośnik Jury, Turysta Ziemi Tarnogórskiej, Przyjaciel Ziemi Chełmońskiego), bowiem zwiedzając wymienione w nim miejscowości bądź obiekty, możemy upamiętnić swą eskapadę zdobyciem ładnej odznaki PTTK.

Planując trasę wędrówki, musimy przejrzeć mapy i zapoznać się z przewodnikami turystycznymi, historią regionu, który planujemy poznać, a także zastanowić się, jakie obiekty pragniemy obejrzeć. Inną trasę wybierze rowerzysta zdobywający odznakę Turysta Przyrodnik, inną zaś jadący szlakiem polskich zamków, a jeszcze inną amator świątyń. Nie powinno dochodzić do sytuacji, że dopiero po powrocie do domu zorientujemy się, że przez swój dyletantyzm przemknęliśmy jak wicher przez nadmorski Bobolin, nie widząc "chińskiego muru" z czasów drugiej wojny światowej, że byliśmy w Grabkach Wielkich, a nie zajrzeliśmy do jedynego w Polsce niegdysiejszego haremu, albo też, przejeżdżając przez niemiecki Wuppertal, nie podnieśliśmy głowy znad kierownicy i nie zobaczyliśmy podwieszanych tramwajów.

Planując wyjazd połączony ze zwiedzaniem placówek muzealnych, musimy pamiętać, że w poniedziałki i wtorki są one z reguły nieczynne, a także i o tym, że zejścia do zabytkowej kopalni srebra w Tarnowskich Górach lub wejścia do Muzeum Wnętrz Pałacowych w Pszczynie odbywają się w określonych godzinach, w dodatku z towarzyszeniem przewodnika, a więc w swych planach eksploratorskich na dany dzień musimy przewidzieć odpowiednio więcej czasu na wejście do takiego obiektu.

Ważne jest też ułożenie programu dziennego etapu jazdy (co nie oznacza, że musimy się go potem niewolniczo trzymać i realizować z dokładnością co do minuty). Taki program pozwala systematycznie i bez nadmiernego pośpiechu realizować założenia rekreacyjno-poznawcze wyprawy. Czas przeznaczony na zwiedzanie zależy od rodzaju poznawanego obiektu; lepiej przewidzieć więcej czasu na zwiedzanie, aniżeli oglądać muzeum bądź zamek w pośpiechu, bez należytej dokładności.

Każda wycieczka, na trasach wypraw turystycznych zaś każdy dzień wędrówki, powinny mieć cel krajoznawczy (może nim być, jak już wspomniano, zamek, zabytkowa świątynia, krzyż pokutny, stara chata, głaz narzutowy, rezerwat przyrody, zabytkowy układ urbanistyczny itp.). Co prawda po drodze będziemy mijać kapliczki, pomniki, pomniki przyrody i inne atrakcje, ale główny cel danego dnia powinien być jeden. Istotne jest też to, by dziennego programu nie przeładować zbytnio nadmiarem zaplanowanych do zwiedzenia obiektów, gdyż zatracimy wypoczynkowy cel jazdy rowerem, a nadmiar wrażeń spowoduje brak wrażliwości na mijane piękno.

Z reguły większość imprez turystycznych nawiązuje do różnych wydarzeń historycznych, ludowych, pogodowych... Ogniwa turystyczne organizują rajdy kolarskie "Szlakami żołnierzy września 1939" (klub "Bratki" w Częstochowie), rajd "Szlakiem artylerzystów" ("Wiercipięty" Szczecin), zlot w Antoninie na "Chopinowską Jesień" (PTTK Ostrów Wlkp.), "Topienie Marzanny", "Spacer Parasolkowy", rajd "Szlakami pomników Myszkowa". Imprezy tego rodzaju ułatwiają młodzieży poznawanie miejsc związanych z wydarzeniami historycznymi lub sławnymi ludźmi, przypominają stare, słowiańskie zwyczaje żegnania zimy, witania wiosny, puszczania wianków na wodę, palenia ognisk sobótkowych.

Pod egidą Komisji Turystyki Kolarskiej ZG PTTK od kilkudziesięciu lat organizowane są zloty, mające charakter szkoleniowy i krajoznawczy. Ogólnopolski zlot przodowników turystyki kolarskiej w tygodniu z Bożym Ciałem jest imprezą szkoleniową, organizowaną dla kolarskiej braci. Rowerzyści każdego dnia pokonują kilkudziesięciokilometrową trasę, zwiedzając wskazane obiekty krajoznawcze i spełniając wymogi dla zdobycia regionalnej odznaki krajoznawczej. Zloty przodownickie organizowane do niedawna metodą łańcuszkową (każdy nocleg w innej miejscowości), ostatnimi laty z uwagi na anomalia pogodowe miewają bazę noclegową w jednej miejscowości, z której każdego dnia rowerzyści wyruszają w coraz to inne okolice. Centralne zloty turystów kolarzy (CZTK), odbywające się w drugiej dekadzie sierpnia, ściągają na metę od trzystu do sześciuset uczestników nocujących z reguły pod namiotami i samodzielnie pichcących posiłki.

Trwający tydzień zlot umożliwia rowerzystom dokładne poznanie penetrowanego terenu. Każdy turysta w ramach wpisowego otrzymuje materiały informacyjne (mapa, prospekt, krajoznawczy opis tras wycieczkowych), na zakończenie imprezy zaś może sprawdzić swe wiadomości w konkursie bądź quizie krajoznawczym. Obydwa doroczne zloty umiejscawiane są w atrakcyjnych regionach kraju. Przykładowo możemy wspomnieć, że w 1999 r. przodownicy turystyki kolarskiej penetrowali wyspę Wolin, w 2000 r. - Pojezierze Chełmińskie, w roku 2001 - okolice Piły, a w 2002 r. Staropolski Okręg Przemysłowy, uczestnicy CZTK natomiast odpowiednio - ziemię piotrkowską, powiat dębliński, Warmię i Mazury (nocując w Giżycku), a w 2002 r. - Suwalszczyznę.

Właśnie z uwagi na krajoznawcze aspekty wędrówek rowerowych Komisja Turystyki Kolarskiej ustanowiła kilka odznak turystycznych, w ich regulaminach są liczne odniesienia do krajoznawstwa. Nawet podstawowa odznaka, tj. Kolarska Odznaka Turystyczna, daje możliwość uzyskiwania premii "za zwiedzanie", nadto - przy stopniach dużych - wręcz wymaga zwiedzenia określonej liczby parków narodowych i obiektów krajoznawczych (są nimi zabytki architektury określane niegdyś mianem "zerówek", a także pomniki historii i obiekty światowego dziedzictwa kultury wpisane na listę UNESCO).

Stricte krajoznawczą odznaką kolarską jest rajd "szlakami zamków w Polsce". Zdobywający ją rowerzysta do spełnienia wymogów regulaminowych musi przemierzyć drogi prawie całej Polski, a przy okazji zwiedzić 350 obiektów architektury obronnej. Kolarska Odznaka Pielgrzymia (KOP) zachęca cyklistów do poznawania świątyń; na trasach wędrówek dowolnie układanych przez zainteresowanych znajdują się kościoły, cerkwie, klasztory współczesne i zabytkowe. Do zwiedzenia najcenniejszych obiektów, tak pod względem architektonicznym, jak i kultowym, niejako zmusza lista "sakralnych obiektów obowiązkowych" będąca załącznikiem do regulaminu odznaki.

Odznaka permanentnego rajdu kolarskiego "Szlakiem Wielkiej Wojny 1409-1411" prowadzi historycznym szlakiem wojsk króla Władysławy Jagiełły. Turysta, odbywając wędrówkę, poznaje przy okazji liczne zabytki, pole bitwy grunwaldzkiej, muzea, skanseny. Podobnie krajoznawcze funkcje spełniają odznaki rajdów kolarskich dookoła Polski w wersji małej i dużej.

Ogniwa wojewódzkie PTTK ustanawiają regionalne odznaki kolarskie mocno związane z krajoznawstwem, np.: "Rajd kolarski dookoła Opolszczyzny", "Rajd kolarski dookoła woj. śląskiego", "Rajd kolarski dookoła woj. zachodniopomorskiego", "Dookoła ziemi łódzkiej" i wiele innych. Udział w tych imprezach, aczkolwiek pozornie może się zdawać, że polega li tylko na pokonaniu kilkuset kilometrów i uzyskaniu potwierdzeń w miejscowościach kontrolnych, jest zarazem poznawaniem własnego kraju. Wszak nie sposób pedałować przez kilkanaście lub kilkadziesiąt dni i nie wstąpić do skansenu, nie obejrzeć rezerwatu lub zamku na trasie, nie wspiąć się na taras widokowy latarni morskiej lub nie zejść do Sztolni Czarnego Pstrąga. Wędrując na swym jednośladzie, cyklista zdobywa nie tylko KOT bądź KOP, bowiem przy okazji stara się, by zdobyć odznakę Szlakiem Aleksandra Janowskiego lub - niegdyś - odznakę Powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy.

Rower więc, pojazd nad wyraz ekologiczny (dystansuje go pod tym względem jedynie wierzchowiec dosiadany przez turystę konnego), służy promowaniu krajoznawstwa, ułatwia poznawanie ojczyzny, umila aktywną rekreację. Z rowerowego siodełka nie tylko dalej widać, ale widać także więcej, nic więc dziwnego, że rowerzysta to z reguły krajoznawca.

Roman Kościński
Marian Kotarski
Jerzy Winsze

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Dariusz Mariusz Zając, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT