PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2 (10)/2003
ISSN 1642-0853

Skąd wziął się ten najbardziej ekonomiczny pojazd na świecie?


"Prehistoria" roweru nie jest zbyt jasna. Początki wywodzą się być może od prymitywnych pojazdów, przeważnie dwukołowych, na których jeżdżono, siedząc okrakiem i odpychając się nogami od ziemi. Włosi doszukują się jego protoplastów już w XV w. w osobie Joanesa Fontany, wykładowcy sztuk pięknych w Padwie. Nie brak również chętnych przypisania tego wynalazku genialnemu Leonardowi da Vinci. Tak naprawdę jednak pierwsze wzmianki pochodzą z 1790 r. Jako twórcę wymienia się hrabiego de Sivrac, prezentującego w Paryżu "konia na kołach". Był to jednak tylko epizod w bogatej historii tego urządzenia.


Z galerii zdjęć na
stronie KTKol ZG PTTK

Niewątpliwie jednak dopiero arystokrata niemiecki baron Karl Fredrich von Sauerbronn Drais opatentował w 1818 r. "maszynę do biegania", zwaną również dresyną. Cóż, krótko sprawę ujmując, wyobraźcie sobie dwa wysokie drewniane koła połączone poprzeczką, na której umieszczono siodełko. Pojazd straszliwie trząsł, odpychać trzeba było się nogami, a jednak osiągał niebagatelną prędkość 20 km na godz. Niestety, przełożeni barona, a był on nadleśniczym, zakazali tych nielicujących z urzędem jazd.

Choć był to prymitywny pojazd, to jednak już w 1818 r. stał się popularny we Francji, w Anglii, a także w Stanach Zjednoczonych, gdzie urządzano nawet wyścigi (najbardziej zadowoleni byli szewcy, gdyż potrzebne było specjalne obuwie).

Postęp był coraz większy i szybszy. Przełomem stały się pedały. Tutaj ponownie historia się waha. Na ten pomysł wpadło kilka osób. Szkocki kowal Kirkpatrick Macmillian skonstruował napęd na tylne koło oraz wyposażył pojazd w hamulec, wyprzedzając w pewnym sensie czas. Niemcy twierdzą, że pedały wymyślił Gottlieb Mylius w 1844 r. lub Philip Heinrich Fischer w roku 1853. Francuzi przyznają to prawo stelmachom Pierre i Ernestowi Michaux - w roku 1861. To ojciec i syn, a nie bracia, jak sugerują niektóre źródła.

Jak to nieraz bywa, ostatni są pierwszymi. To właśnie Francuzi rozwinęli tę zabawę w wielki biznes. Nazwali pojazd velocipede i już w 1862 r. wyprodukowali blisko 200 sztuk. W roku 1867 fabryka zatrudniała 300 pracowników, a od 1869 r. produkowała welocypedy żelazne.

Wynalazek gonił jednak wynalazek. Wprowadzenie przekładni łańcuchowej spowodowało, że można było bardzo obniżyć siodełko, co wielce poprawiło bezpieczeństwo jazdy. Dotychczas upadek z ogromnej wysokości nie był najmilszym wspomnieniem jazdy na bicyklu. Później niemiecki konstruktor Baader zmniejszył przednie i tylne koło do wielkości 28 cali (ok. 70 cm). W roku 1869 wprowadzono łożyska kulkowe, co znowu znacznie zmniejszyło wysiłek. Następny wynalazek to przekładnia zębata, dzięki której napędzano tylne koło.

W połowie lat 80. XIX w. na rynku europejskim było już blisko dwieście odmian rowerów, wliczając w to tandemy, bicykle o kołach ustawionych równolegle, trycykle oraz czterokołowce. Powstawały także kluby sportowe.

W tym czasie doszło już do wykształcenia się ostatecznej, nowoczesnej postaci roweru. W pewnym sensie wrócono do "maszyny do biegania" Draisa - równe koła, przekładnia łańcuchowa, można było bezpiecznie manewrować nim i hamować. Twórcą tej maszyny był w 1879 r. Anglik Harry John Lawson.

Pełen sukces odniósł jednak Anglik John Kemp Starley, produkując bezpieczne bicykle o ramach z rur pod firmową nazwą "rower" (co oznacza włóczęga, wagabunda, pirat), stąd też wzięła się zupełnie niesłusznie polska nazwa tego pojazdu.

Temu włóczędze brakowało już niewiele. W 1894 r. wprowadzono wolne koło, stosowane powszechnie od roku 1898, oraz przerzutki w roku 1899. W tym czasie unowocześniono również kształt widelca kierownicy.

Pomimo jednak tych wszystkich nowości rower był pojazdem dla ludzi o mocnych nerwach i... pośladkach. Nie pomagały sprężyny, resory, podwójna rama czy też sprężynujące szprychy. Trzęsło jak diabli.

Problem ten rozwiązał szkocki weterynarz z Belfastu John Boyd Dunlop, któremu hałasujący rowerek syna tak obrzydził życie, że wynalazł oponę. W 1889 r. opony wraz z dętką były już w powszechnym użyciu. Przed zalewem rowerów nic nie mogło uratować świata i tak też się stało.

O różnych ciekawostkach związanych z rowerem napiszemy w innym artykule, a było ich niemało. To już koniec naszej historii, choć można by ją jeszcze długo ciągnąć. Pamiętajmy jednak, że do dzisiaj nie wymyślono polskiej nazwy roweru. Mamy również nadzieję, że teraz więcej osób wybierze rower, znając bogatą historię tego wynalazku, który zrewolucjonizował świat i ciągle nas zadziwia.

Andrzej Beger

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Dariusz Mariusz Zając, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT