PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik 1-2 (18-19)/2005
ISSN 1642-0853

Park narodowy na Diablaku

Ta część Beskidów w rejonie Babiej Góry, jak wiele innych części polskich gór, do połowy XVIII w. nie wzbudzała zainteresowania badaczy przyrody. Nie ruszali na trudne do pokonania bezdroża, by badać dziewiczą przyrodę. Niewyobrażalne bariery obyczajowe, brak motywacji i zwyczajny lęk przed nieznanym hamowały ciekawość, a badania w terenie jeszcze nie były cenioną metodą pracy naukowej. Leśne ostępy po południowej stronie tego masywu górskiego były kryjówkami zbójników orawskich, a od północy babiogórskich. Przepastne lasy były ostojami niedźwiedzi, żbików, rysi, borsuków, jeleni, dzików i watah wilków. Na górskich polanach przez kilka stuleci trwało pasterstwo owiec i wołów, w lasach - bartnictwo. Z ogromnych pni babiogórskich jodeł i świerków budowano szałasy, a w dolinach domostwa i zagrody gospodarcze.


Pionierami byli przyrodnicy

Pierwszy spis lasów babiogórskich w ogromnych dobrach dworu cesarskiego Habsburgów powstał dopiero w 1844 r. Do tego czasu przepastne i budzące lęk górskie bory nie były użytkowane gospodarczo. Góry budziły lęk jako siedlisko duchów, zbójników i dzikich zwierząt, nie istniały wiarygodne mapy terenu. Pod koniec XVIII w. i na początku wieku XIX przyroda Babiej Góry zaczęła budzić ciekawość badaczy. Benedykt Chmielowski napisał w 1746 r. Nowe Ateny, gdzie wymieniał poznane w górach "zioła do apteki idące". Stanisław Staszic 24 i 25 lipca 1804 r. dostał się na szczyt Diablaka konno i zanocował. Później uznany za "ojca polskiego przyrodoznawstwa" badał temperaturę powietrza i pierwszy opisał wschód słońca nad Tatrami widziany z Diablaka - atrakcyjny także dziś dla wielu romantycznych turystów. Jego naśladowca Ludwik Zejszner w 1830 r. na szczycie tej góry robił pierwsze pomiary wysokości okolicznych szczytów. Hugo Zapałowicz, choć był prawnikiem wojskowym, zapisał się jako wybitny znawca przyrody babiogórskiej i pionier turystyki przyrodniczej w tym rejonie. Był autorem opisu 600 gatunków roślin w dziele Roślinność Babiej Góry pod względem geograficzno-botanicznym, wydane w Krakowie w 1880 r. W połowie XIX w. Ludwik Pietrusiński uznał babiogórskie okolice za doskonałe dla turystyki i zachęcał do jej uprawiania w tych stronach.

Z kilku powodów masyw Babiej Góry budził ciekawość. Niebawem po zbójnikach i przemytnikach, a wkrótce badaczy i turystów, wabiła tajemnicza puszcza babiogórska. Dostęp do szczytu ułatwiały przełęcze po obu stronach masywu. Od zachodu Przełęcz Brona, pomiędzy Wielką i Małą Babią, a od wschodu Przełęcz Lipnicka, przy trakcie do wsi orawskich, Lipnicy Wielkiej i Małej. Dziś stary szlak pasterski znany jest bardziej jako Przełęcz Krowiarki, z przebiegającą przez nią ruchliwą szosą i parkingiem. Trud wejścia leśnym bezdrożem na Babią Górę nagradzały rozległe widoki z kamienistego szczytu. Jednak często zdobywców nękały tam porywiste wiatry, groźna niska temperatura, zmienna pogoda i gęsta mgła. Celem coraz liczniejszych wędrowców był nie tylko szczyt, lecz rzadka możliwość podziwiania rozległej Kotliny Orawsko-Nowotarskiej, panoramy Gorców, Pienin i Tatr oraz - od dziesiątków lat magnetyzujące turystów malownicze o każdej porze roku wschody słońca. Staszic opisał piękno tego zjawiska widzianego rankiem ze szczytu: (...) wszystko zdawało się być zatopione jak wodami zalane, z których gdzieniegdzie, gdyby wyspami wydobywały się niektórych gór wierzchowiska (...).

Już 110 lat ścieżek przyrodniczych

Pierwszy szlak turystyczny na Babią Górę, dawniej znany jako Diablak, zapewne z powodu niesprzyjających warunków po drodze ku górze i na samym szczycie, wyznakował czerwoną farbą 15 sierpnia 1894 r. Wilhelm Schlesinger, niemiecki turysta z Bielska Białej. Kolejne szlaki wytyczono z jego inicjatywy w 1895 r. oraz w 1896 r. i to on doprowadził do zbudowania pierwszego schroniska na szczycie. Józef Schultes - profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i dyrektor Ogrodu Botanicznego w Krakowie - w 1806 r. odbył w gronie 10 osób 4-dniową wycieczkę naukową z Makowa Podhalańskiego na Babią Górę. Opisał nie tylko osobliwości przyrodnicze na trasie, ale też zwrócił uwagę na wyniszczanie lasów. Nie była to pierwsza taka wyprawa, gdyż babiogórscy leśnicy prowadzili na górskie hale chorych na gruźlicę. Coraz powszechniejsze stawało się leczenie ich płuc górskim powietrzem, a wyczerpane ciała odżywiały się świeżym mlekiem i owczą żentycą, której również przypisywano lecznicze właściwości. Opisy bujnej dzikiej przyrody i życia pasterskiego górali były chętnie czytane i zachęcały kolejnych amatorów górskich przygód do wędrówek na Babią Górę. Takie były początki turystyki przyrodniczej w tych stronach.

Mroczna puszcza jodłowa kilka stuleci trwała nienaruszona do XV w. Jako dobra królewskie lasy babiogórskie były całością do XVI w. Górnictwo, poszukiwanie skarbów i pasterstwo trwało na masywie Babiej Góry ponad półtora stulecia. W wieku XIX górskie lasy były własnością cesarskiego dworu austro-węgierskiego, w 1924 r. zaś Stefan Habsburg przekazał leśne dobra Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Ta zasłużona dla nauki instytucja ma w dorobku bezwzględną eksploatację tych zasobów.

Art. 8 pkt 1 - Park narodowy obejmuje obszar wyróżniający się szczególnymi wartościami przyrodniczymi, naukowymi, społecznymi, kulturowymi i edukacyjnymi, o powierzchni nie mniejszej niż 1 000 ha, na którym ochronie podlega cała przyroda oraz walory krajobrazowe.

(Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. O ochronie przyrody)

Od rabunku lasów do ich ochrony

Już w latach 1905-1936 wytrzebiono wielkie połacie kosodrzewiny na opał dla niemieckiego schroniska pod szczytem Babiej Góry. Wielkie wyręby starodrzewu dla firm prywatnych zaczęły się w roku 1919, a w latach 1924-1931 drewno babiogórskie Polska Akademia Umiejętności masowo sprzedawała, nie zważając na walory przyrodnicze puszczy. W roku 1928 gospodarkę rezerwatową zaczęły stosować Lasy Państwowe, po wykupieniu dorodnych drzewostanów od wspólnoty (wówczas czeskiej) na Orawie. W 1934 r. omal nie doszło do tragedii, bowiem Polska Akademia Umiejętności - choć w 1933 r. sama utworzyła 650 ha "Rezerwat na Babiej Górze" - miała zamiar potajemnego wyrąbania z niego 200-300-letnich jodeł, chronionych dla przyszłego parku narodowego przez leśników i przyrodników.

Ten wspaniały starodrzew można podziwiać do dziś. Ocalał po interwencji Władysława Midowicza, wtedy gospodarza schroniska na Markowych Szczawinach i Władysława Szafera - przewodniczącego Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Obecnie najstarsze drzewa nasienne na Babiej Górze mają po 170-190 lat. Upaństwowione po wojnie lasy od strony północnej masywu objęło Nadleśnictwo Zawoja, a na południu Nadleśnictwo Orawa wchodziło w skład majątku Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Kamienny pomnik wielkiej jodły

Nic zatem dziwnego, że w miarę poznawania przyrodniczych osobliwości lasów reglowych i hal coraz głośniej wielu uczonych, krajoznawców i leśników domagało się ochrony przyrody tej części Karpat. Utworzenia rezerwatu na Babiej Górze domagał się już w 1910 r. botanik Marian Raciborski. Podobne projekty zgłaszali geograf Kazimierz Sosnowski w 1923 r. i działacz turystyczny (to on wytyczył trudny szlak znany jako Perć Akademików) - meteorolog Władysław Midowicz, a w 1928 r. zgłosił i opisał projekt parku narodowego na Babiej Górze. Pierwszą pełną monografię babiogórskiej przyrody opracował (dopiero w 1963 r.) wybitny botanik Władysław Szafer, wieloletni przewodniczący Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Wespół ze Stanisławem Sokołowskim doprowadzili do urzędowego ustanowienia przez wspomnianą Polską Akademię Umiejętności w 1934 r. ochrony wiekowej, najdzikszej, bogatej kniei, czyli większości lasów babiogórskch na północnych stokach masywu.

Babia Góra - dziś już rzadko nazywana Diablakiem - ma wysokość 1725 m n.p.m. i jej szata leśna jest nadal interesująca dla badaczy, leśników, krajoznawców i turystów. W piętrowym układzie roślinności w babiogórskim reglu dolnym są dorodne lasy bukowo-jodłowe, w reglu górnym imponujący bór świerkowy, a wyżej obfita kosodrzewina. Symbolem potęgi drzew w tych górskich ostępach była do 1914 r. jodła o obwodzie 7,5 m. Dziś - dzięki zapobiegliwości przyrodników i krajoznawców - Gruba Jodła jest dziś upamiętniona w formie kamiennej kopii ogromnego pnia, wykutym w 1960 r. z piaskowca. Znajdziemy ten osobliwy pomnik dawnej świetności górskiej puszczy na Przełęczy Jałowieckiej.

Epokowe zasługi badaczy i leśników

Zbliżony do dzisiejszych granic zalesiony teren był projektowany jako park narodowy przez Raciborskiego, Midowicza, Szafera z Krakowa, Teofila Wojterskiego z Poznania i innych przyrodników. O najcenniejsze, budzące podziw, dorodne lasy upominali się uczeni, leśnicy, krajoznawcy. O zachowanie pierwotnego lasu przez około 100 lat starali się leśnicy, świadomi jego znaczenia dla nauki. Byli to między innymi: Jan Ficek - przez 50 lat leśniczy z Zawoi, patron budowy w 1906 r. schroniska na polanie Markowe Szczawiny; Mieczysław Mączyński - dyrektor lasów żywieckich od 1921 r. rozbudował schronisko; Włodzimierz Lewicki - inspektor leśny z Lwowa, który zadbał o włączenie starej puszczy na południowych stokach Babiej Góry do Nadleśnictwa Zubrzyca Górna; Zygmunt Siklucki - leśnik, pierwszy dyrektor Babiogórskiego Parku Narodowego (1955-1962), urządził stylową siedzibę dyrekcji parku w Zawoi-Barańcowej; oraz Teresa i Jerzy Pawłowscy - autorzy licznych popularnych publikacji o parku, założyciele pokazowego Ogrodu Roślin Babiogórskich, twórcy Muzeum Przyrodniczego Babiogórskiego Parku Narodowego.

Art. 8 pkt 2 - Park narodowy tworzy się w celu zachowania różnorodności biologicznej, zasobów, tworów i składników przyrody nieożywionej i walorów krajobrazowych, przywrócenia właściwego stanu zasobów i składników przyrody oraz odtworzenia zniekształconych siedlisk przyrodniczych, siedlisk roślin, siedlisk zwierząt lub siedlisk grzybów.

(Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. O ochronie przyrody)

Od pierwszych projektów tworzenia parku narodowego w 1923 r. do utworzenia go minęło ponad 30 lat. Za ojców chrzestnych parku wypada uznać przyrodników - Mariana Raciborskiego, czy turystów, krajoznawców i geografów, jak Sosnowski czy Midowicz. Od 1930 r. park miał powstać w celu ochrony najcenniejszych lasów we własności Polskiej Akademii Umiejętności. Tworzenie parku, podobnie jak w Tatrach i w innych rejonach Polski, przerwała II wojna światowa. Jednakże już w 1946 r. starania PROP zaowocowały projektem parku i zgłoszeniem go do Ministerstwa Leśnictwa. Park utworzono po trzech latach od ustalenia jego obszaru, podczas konferencji w Zawoi i uzgodnień różnego rodzaju (Rozporządzenie Rady Ministrów w Dz. U. Nr 4, poz. 25 z 1955 r.), ale to był pierwszy krok, który nie zadowalał przyrodników.

Półwiecze babiogórskiego parku

Ostateczny kształt projektowanego parku uzgodniono w 1949 r. w schronisku na Markowych Szczawinach, gdy obowiązywała już ówczesna ustawa o ochronie przyrody. Babiogórski Park Narodowy utworzono formalnie 30 października 1954 r. - z mocą prawną od 1 stycznia 1955 r. - jednocześnie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym (jako pierwsze nasze parki narodowe po wojnie). Babiogórski Park Narodowy miał początkowo tylko 1704 ha, a pod ścisłą ochroną było 1050 ha. Chodziło o zachowanie naturalnych cech resztek karpackiej puszczy górskiej, ograniczenie rabunkowych cięć i wypasu na polanach śródleśnych niszczących drzewostany bukowo-jodłowe. Od 1977 r. Babiogórski Park Narodowy jest jednym z czterech pierwszych polskich Rezerwatów Biosfery (są to parki narodowe babiogórski, białowieski i słowiński oraz rezerwat łabędzia niemego "Łuknajno", część jeziora Śniardwy). Obecnie istnieje ponad 400 takich obszarów w około stu krajach świata. Wśród nich jest już dziewięć polskich rezerwatów biosfery.

Powiększony w 1997 r. Babiogórski Park Narodowy ma prawie 3,4 tys. ha, a z otuliną ponad 8,4 tys. ha. Na Słowacji nie ma "bliźniaka" - jak kilka innych naszych parków pogranicznych - ale od 1987 r. jest kilka rezerwatów w słowackim Parku Krajobrazowym "Horna Orawa". Masyw Babiej Góry tworzy wododział Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego.

Znakomita większość obszaru Babiogórskiego Parku Narodowego zajmuje 3 198 ha lasów, a pod ochroną ścisłą jest 1062 ha. Jest wiele jodeł, buków, jaworów, świerków, sięgających 40 m o obwodach pni do 3,5 m. Od zarania idei parków narodowych na świecie, także w Polsce, najważniejsze cele ich tworzenia to ochrona przyrody, badania naukowe, udostępnianie, zachęcanie i pomoc odwiedzającym w poznawaniu chronionych zasobów. Osobliwości przyrodnicze i krajobrazowe tego parku można poznać dzięki 11. szlakom turystycznym (ponad 50 km) oraz 6. ścieżkom edukacyjnym. O ich znaczeniu edukacyjnym, między innymi w zakresie wiedzy o lasach i ochronie cennych zasobów leśnych, świadczy to, że z sześciu ścieżek trzy są poświęcone sprawom lasów - Jak chronimy przyrodę babiogórską, Echa pierwotnej puszczy karpackiej i w Reglu dolnym.

Jutro parku ważne jak wczoraj i dziś

We wszystkich imprezach edukacyjnych, wycieczkach i lekcjach dla dzieci szkół z gmin Zawoja i Lipnica Wielka, na pierwszym miejscu Ośrodek Edukacyjny Babiogórskiego Parku Narodowego przedstawia "sprawy leśne" - w kolekcji muzealnej, w programie multimedialnym w babiogórskim lesie, w czasie wędrówek po wspomnianych szlakach, na łamach czasopisma "Parkuś", przeznaczonego dla uczniów i nauczycieli jako pomoc edukacyjna. Ochrona przyrody Babiej Góry, zwłaszcza jej lasów, to temat podstawowy w działaniach edukacyjnych parku od kilkudziesięciu lat. Nic zatem dziwnego, że również obchody 50- -lecia są w znacznej części poświęcone tej sprawie. Jest to zarówno element współdziałania z gminami otaczającymi park, jak i temat wielu imprez trwających od kilku miesięcy obchodów.

Od czerwca 2004 r. otwarta jest wystawa w Orawskim Parku Etnograficznym w Zubrzycy Górnej, poświęcona dziejom poznania masywu i przyrody Babiej Góry, ukazuje atrakcje turystyczne i półwiekowe tradycje Babiogórskiego Parku Narodowego. Na początku lipca 2004 r. w Lipnicy Wielkiej odbyło się już po raz trzydziesty tradycyjne Święto Pasterskie. Park jest jednym z animatorów tej, i wielu innych, imprez ukazujących i służących ochronie oraz popularyzacji tradycji i kultury materialnej Orawy i Babiogórszczyzny. Częścią tej imprezy już po raz dziesiąty był festyn Fundacji Children in crisiss - wspólna inicjatywa Sary Fergusson z Wielkiej Brytanii, Babiogórskiego Parku Narodowego i w swoje 80-lecie Lasów Państwowych, znacznie zasłużonych dla ochrony przyrody w tym regionie.

Okrągłe daty w historii naszych parków narodowych są okazją do przypomnienia, że nigdy nie było im łatwo trwać i spełniać swoją misję społeczną. Podobne refleksje towarzyszą wielu jednostkom Lasów Państwowych w roku ich 80-lecia. Ta firma może na siebie zarobić, parkom jest znacznie trudniej, nie rozpieszcza ich budżet państwa. Ich zadania są zbieżne i wiele inicjatyw ma ten sam cel. Współpraca na wielu polach ma wiele lat tradycji, jest zarówno konieczna, jak i oczywista. Obowiązki wobec rodzimej przyrody tożsame, choć wyspecjalizowane. Leśnictwo i parki narodowe, w znacznej części to przecież tereny leśne, mają wspólne cele kulturotwórcze, ważne dla wielu dziedzin nauk przyrodniczych, dla edukacji przyrodniczej i ekologicznej społeczeństwa. Czas pokaże, czy nowa ustawa o ochronie przyrody będzie je w tych dziełach wspierać czy wręcz przeciwnie. To jednak nie jest temat do roztrząsania przy okazji jubileuszu młodszych i półwiecza tego parku narodowego.

Tekst i zdjęcia Tomasz Kowalik
Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT