PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik 1-2 (18-19)/2005
ISSN 1642-0853

Konsultacje Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-2013

Ponad tysiąc organizacji pozarządowych wzięło udział w konsultowaniu wstępnego projektu Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-2013. Do końca czerwca 2005 rząd ma odpowiedzieć na zgłoszone postulaty. To jednak dopiero połowa drogi! Do jesieni roku 2005 trwać będą konsultacje programów operacyjnych i innych dokumentów związanych z Narodowym Planem Rozwoju. Tego nie wolno przegapić - przekonywali organizatorzy konferencji1 , podsumowującej konsultacje w trzecim sektorze.


Środowisko pozarządowe spotkało się w poniedziałek 16 maja 2005 r., aby podsumować swoje konsultacje Narodowego Planu Rozwoju 2007-2013. Trwały one od grudnia ubiegłego roku - daje to w sumie symboliczne 150 dni dialogu na temat jednego z kluczowych dokumentów dla rozwoju Polski.

Grunt, że były

Jeśli spojrzeć na liczbowe efekty konsultacji Narodowego Planu Rozwoju, to wyglądają optymistycznie: wypowiedziało się około 1200 organizacji pozarządowych. Środowisko spotkało się ponad sto razy. Z jednej strony organizacje były zapraszane na spotkania, które organizowała administracja publiczna. Z drugiej - same podejmowały wysiłek, by się we własnym gronie spotkać i porozmawiać.

- Tych uwag jest naprawdę urodzaj - mówiła Zosia Komorowska z sekretariatu ds. konsultacji NPR. - Zachęcam administrację, aby się im przyjrzała, bo dobra wola, aby o tym dokumencie porozmawiać wypływała naprawdę z wielu źródeł.

Nikt nie miał wątpliwości, że 150 dni rozmowy o NPR było dla organizacji niezwykle ważnym doświadczeniem. Cieszymy się, że zostaliśmy do konsultacji zaproszeni - tak zaczynali swoje wystąpienia niemal wszyscy uczestnicy poniedziałkowej konferencji. - To pierwszy raz od 1989 roku, kiedy organizacje mają poczucie wpływu - mówił Piotr Frączak z FRSO.

- To pierwszy raz od czasu ustawy o pożytku publicznym, kiedy administracja zapytała organizacje o zdanie - komentowała z kolei Mirosława Hamera, łączniczka ds. funduszy strukturalnych na Dolnym Śląsku.

Bywało różnie

Jakościowa ocena tych konsultacji nie jest już tak jednoznaczna. Są sprawy, które przeszkadzały organizacjom i są sprawy, w których zawiodły organizacje.

Przedstawiciele stowarzyszeń i fundacji, skarżyli się, że nie wszędzie były po partnersku traktowane (na konferencjach). Forma, którą proponowali organizatorzy spotkań na temat Narodowego Planu Rozwoju opierała się w przeważającej większości na formule konferencji i spotkań otwartych. Ekspert opowiadał o Narodowym Planie Rozwoju, a potem czekał na propozycje zmian. Tymczasem większość organizacji po raz pierwszy konsultowała tak skomplikowany dokument. Trudno od partnerów społecznych oczekiwać, że będą w lot wiedzieli, jak z konsultacji najlepiej skorzystać, jeśli to ich pierwsze doświadczenie. O wiele efektywniejsze okazywały się wszelkie warsztaty, grupy robocze - słowem formy spotkań, które uruchamiają społeczną kreatywność. Były też organizacje - jak środowiska kobiece - które powoływały własnych ekspertów do zweryfikowania projektu, organizowały spotkania we własnym gronie, itp.

Były też głosy zawodu pod adresem organizacji. Środowisko często nie potrafi sformułować innych pytań, poza "ile będzie pieniędzy" lub "kiedy je dostaniemy". Nie ma natomiast pomysłów systemowych i strategicznych.

To jeszcze nie koniec

Wszystkie uwagi środowiska pozarządowego zostały przekazane przedstawicielom rządu: Lechowi Nikolskiemu (pełnomocnikowi rządu ds. Narodowego Planu Rozwoju) oraz prof. Jerzemu Hausnerowi (doradcy premiera ds. Narodowego Planu Rozwoju). Teraz uwagi wszystkich środowisk będą zbierane w jeden raport z przebiegu konsultacji. W raporcie partnerzy społeczni dostaną też odpowiedź, co się z ich uwagami stało.

- Od początku czerwca przystąpimy do odpowiedzi na pytania, postawione w czasie konsultacji - mówił prof. Jerzy Hausner - Odniesiemy się do tego, w jakim kierunku pójdą zmiany i korekty.

Harmonogram, który przedstawił prof. Jerzy Hausner jest następujący. Do 28 czerwca 2005 r. rząd przyjmie raport z konsultacji. Raport dostaną wszyscy, którzy brali w nich udział. Powstanie też zweryfikowany projekt Narodowego Planu Rozwoju oraz towarzyszące mu dokumenty, nad którymi ponownie trzeba będzie pracować. Dla partnerów społecznych zapowiada się zatem arcyważne lato: rozpocznie się bowiem przygotowywanie - wynikających z NPR - programów operacyjnych. Tempo prac nad nimi będzie wynikało z kalendarza europejskiego, ale wiadomo, że projekty programów operacyjnych muszą być gotowe do konsultacji z Komisją Europejską w październiku lub listopadzie. - Czeka nas dalsza rozmowa, w tym o konkretach, w sensie układu realizacyjnego - mówił organizacjom Lech Nikolski.

- Pomysł na NPR był taki, że ma być to nasza wizja Polski. Im bardziej go mamy, im bardziej jest nasz własny, tym lepsza pozycja negocjacyjna z Komisją Europejską - mówił z kolei Jakub Wygnański ze Stowarzyszenia na Rzecz Forum Inicjatyw Społecznych.

Nie wolno przegapić

Pośród pomysłów na programy operacyjne znajduje się własny "Program Operacyjny Społeczeństwo Obywatelskie" stowarzyszeń NGO o wartości 800 mln euro. Część organizacji zdaje sobie sprawę, że na tym etapie prac nad strategicznymi dla Polski dokumentami można się tylko bardziej zaangażować: Pociąg z Narodowym Planem Rozwoju już ruszył i nie ma sensu za nim biec po torach. To, co staramy się teraz zrobić, to znaleźć się przed nim na następnej stacji - mówił Krzysztof Herbst z FISE - przeczytaliśmy ustawę i wiemy, że po tych konsultacjach rozpoczną się następne, do 2006 roku, kiedy NPR musi być przyjęty. Próbujemy zatem odnaleźć się w programach operacyjnych.

Stawka jest większa niż jeden program dotyczący społeczeństwa obywatelskiego. W województwach powstają programy regionalne. Jest obawa, że ich autorzy bez nacisku partnerów społecznych o społeczeństwie obywatelskim mogą się nawet nie zająknąć.

Tych, którzy jeszcze nie zaangażowani się w konsultacje, przekonywał Jakub Wygnański Przez dwa tygodnie wisiał na portalu mocny tekst pt. "Wymyślmy Polskę", miejmy marzenia na Polskę, problem pieniędzy odłóżmy na chwilę na boku. Nie nadszedł ani jeden e-mail w tej sprawie - ubolewał Kuba Wygnański ze Stowarzyszenia na Rzecz FIP. - Jesteśmy bardzo dobrzy w myśleniu w kategoriach złotej rybki: nasze życzenia zostaną spełnione, moja organizacja przetrwa. A gdzie są marzenia o Polsce w rozumieniu rozwiązań dużych, systemowych, a nie nakarmienia własnej organizacji? Jest teraz dobry czas, więc do takich marzeń bym zachęcał.

Program Operacyjny Społeczeństwo Obywatelskie

W opracowywanych właśnie planach kolejnego Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-2013 wyróżniono Program Operacyjny Społeczeństwo Obywatelskie, którego głównym realizatorem mają być organizacje pozarządowe. We wstępnej wersji Narodowego Planu Rozwoju przypisano mu kwotę aż 770 mln euro. To znacząca suma, wielokrotnie przekraczająca to, na co dotychczas mogły liczyć instytucje społeczeństwa obywatelskiego. Czy to dobra czy zła wiadomość? Dobra - jeśli przypomnieć, że od wielu lat centralnym i najczęściej wymienianym problem organizacji był brak środków na działania (w ostatnich badaniach Stowarzyszenia Klon/Jawor aż 77% wskazuje go jako podstawowy i aż 70% organizacji zamierza ubiegać się o wsparcie ze środków Unii Europejskiej). Zła - gdyby spełniły się obawy, że tak duże pieniądze wydawane bez wizji i strategii raczej zdemoralizują organizacje niż istotnie przyniosą zmiany na lepsze.

Istotne pytanie brzmi: czy, gdy problem środków na działania organizacji będzie mniej dotkliwy, naprawdę będą one w stanie zaproponować istotne z punktu widzenie jakości życia w Polsce programy? Czy poza troską o przetrwanie własnej organizacji środowisko organizacji pozarządowych potrafi zaproponować systemowe rozwiązania?

Prace nad programem operacyjnym społeczeństwa obywatelskiego pozwolą nam niebawem przekonać się o tym. Jego specyfiką jest bowiem to, że powstawać on powinien we współpracy z samym środowiskiem pozarządowym. Niedawno rozpoczęły się prace nad jego pierwszym sformułowaniem - ich gospodarzem jest Departament Pożytku Publicznego i Rada Działalności Pożytku Publicznego. Uruchomiono specjalny zespół roboczy składający się z niektórych członków Rady oraz doproszonych ekspertów. Pomysły na działania w ramach programu będą formułowane w środowiskach eksperckich. Jednak w tworzeniu tego dokumentu nie może zabraknąć głosu praktyków - przedstawicieli organizacji pozarządowych.

Co będzie po wyborach?

Na pytanie: czy - w kontekście jesiennych wyborów - praca nad wszystkimi tymi dokumentami nie jest przypadkiem syzyfowa, odpowiadał Lech Nikolski: Nie chciałbym. Co prawda w polityce jest tak, że człowiek czasem zajmuje się pracą, której efektów nie jest pewien. To jest ryzyko, ale trzeba się starać. Mam nadzieję, że to nie jest kopanie dołu tylko po to, żeby ktoś go potem zasypał. Tylko bardziej kopanie rowu, który dokądś nas zaprowadzi.

Na podstawie materiałów OFOP opracował:
Jerzy Kwaczyński

1 Konferencję zorganizowała Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych oraz Departament Pożytku Publicznego Ministerstwa Polityki Społecznej. W konferencji uczestniczyła 3-osobowa delegacja z żyrardowskiego PTTK, który jest członkiem - założycielem Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych.

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT