PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik 1-2 (18-19)/2005
ISSN 1642-0853

Wadowice - miasto rodzinne Jana Pawła II

Z wielkim wzruszeniem patrzę na to miasto lat dziecięcych, które było świadkiem mych pierwszych kroków, pierwszych słów. Miasto mojego dzieciństwa, dom rodzinny, kościół mojego chrztu świętego. Pragnę wejść w te gościnne progi, na nowo ukłonić się rodzinnej ziemi... - tymi słowami przywitał Ojciec Święty Jan Paweł II zgromadzonych w Wadowicach 16 czerwca 1999 r. Tymi słowami powitał ojczyste kąty, w których bywał, Matkę Ziemię, na której się urodził, a ziemia ta przesiąknięta była miłością i wiarą od setek lat.


Dzisiaj turysta czy też pielgrzym przybywający do Wadowic, aby poruszać się po tych samych uliczkach, co Karol Wojtyła, pooddychać tym samym powietrzem, nie zdaje sobie sprawy, iż rok 966, rok chrztu Polski, nie był rokiem, w którym chrześcijaństwo wkroczyło na te tereny.

W 870 r. księciem chrześcijańskiego państwa Wielkomorawskiego został Świętopełk, a w skład jego państwa weszły tereny Wiślan. Powstał pierwszy chrześcijański kościół w Krakowie pw. św. św. Feliksa i Adaukta, a pierwszy biskup krakowski nosił słowackie imię Prohor. Gdy Mieszko I około roku 989 zajął Kraków i tereny aż po Tatry, obszary te były od ponad 100 lat chrześcijańskie, a ludność była przyzwyczajona do nowej wiary, nowych praw i obowiązków. W 1138 r. Bolesław Krzywousty podzielił swoje państwo na dzielnice. Tereny wadowickie należały do księstwa senioralnego krakowskiego. Mijały lata. Na mocy układów między książętami śląskimi i krakowskimi granica między tymi księstwami przesunęła się na korzyść księstw śląskich, aby w 1274 r. ustalić się na rzece Skawince między Kalwarią i Lanckoroną - tej samej, której odcinek przebiegający przez dróżki kalwaryjskie zostanie nazwany biblijnym Cedronem.

Nazwa oppidium Wadowicze (miasto Wadowice) pojawiła się po raz pierwszy w dokumencie z 24 lutego 1327 r. Był to akt lenny, którym pan tych ziem, książę oświęcimski Jan I Scholastyk, oddał swoje księstwo w ręce króla czeskiego Jana Luksemburczyka. W 1445 r. z Księstwa Oświęcimskiego wydzieliło się Księstwo Zatorskie. Pierwszym księciem zatorskim został Wacław I. Był on w dobrych stosunkach z królem Polski Kazimierzem Jagiellończykiem, któremu oddał swe księstwo w lenno w 1456 r. Wadowice po ponad 100 latach zależności od królów czeskich powróciły do macierzy. Ostatni z książąt zatorskich, Janusz V, sprzedał księstwo królowi Janowi Olbrachtowi w roku 1494, zachowując do śmierci tytuł i korzyści zeń płynące.

Ostatecznego wcielenia Księstwa Zatorskiego do korony dokonał Sejm Rzeczypospolitej w 1564 r. Dotychczasowy herb - pół złotego orła na błękitnym tle oraz biała wieża zamku oświęcimskiego na czerwonym tle - uzyskał koronę królewską, a miasto dumny tytuł - Królewskie Wolne Miasto Wadowice. Nastały lata tłuste, w czasie których królowie nadali Wadowicom liczne przywileje, jak choćby słynne wadowickie targi czwartkowe trwające od roku 1521, a ustanowione przez Zygmunta Starego. Nadeszły jednak też lata chude. Miasto pustoszyły pożary, zostało ograbione podczas potopu szwedzkiego w 1655 r. W roku 1772 wkroczyły wojska austriackie, dokonując I rozbioru Polski. Wadowice znalazły się w nowo utworzonej prowincji - Królestwo Galicji i Lodomerii ze stolicą we Lwowie. Wielką inwestycją władz austriackich była budowa drogi łączącej stolice państwa Wiedeń ze stolicą prowincji - Lwowem, nazwanej "Pierwszym Galicyjskim Traktem Handlowo-Pocztowym", w skrócie "cesarską", która przebiegała przez Wadowice.

Dzięki tej drodze Wadowice uzyskały liczne korzyści. W roku 1819 z Myślenic do Wadowic została przeniesiona stolica cyrkułu (w Galicji jednostka podziału administracyjnego ze starostą na czele), którego powierzchnia wynosiła ponad 3 000 km2, a granice sięgały aż po Babią Górę. W 1822 r. cmentarz otaczający kościół w rynku został przeniesiony na obecne miejsce przy ulicy M. B. Fatimskiej. Stopniowo w XIX w. zaczęła powstawać obecna zabudowa rynku, który wcześniej odgrywał rolę handlową.

Dzięki powstaniu w Wadowicach cyrkułu do miasta przybyli urzędnicy i stacjonowały bataliony austriackiego 56. pułku piechoty. W roku 1867 cyrkuł został zlikwidowany w wyniku reformy administracyjnej, powstały natomiast cztery powiaty. W 1888 r. otworzono linię kolejową z Bielska do Kalwarii. Po odzyskaniu niepodległości w roku 1918 Wadowice zostały siedzibą powiatu. Na bazie 56. pułku piechoty (w większości służyli w nim Polacy z Wadowic i z okolic oraz z przyległych powiatów) powstał po I wojnie światowej 12. pułk piechoty Wojska Polskiego, w którym służył między innymi Karol Wojtyła, ojciec papieża Jana Pawła II. Przed wojną była tutaj również znakomita orkiestra, ale była to Orkiestra 12. Pułku Piechoty, o czym młodsze pokolenie na pewno nie wie. Ale my, starsi, wiemy: Pułk Ziemi Wadowickiej, 12. Pułk Piechoty (...) - mówił Jan Paweł II podczas pobytu w swoim rodzinnym mieście w czerwcu 1979 r.

Pod koniec XIX w. i na początku wieku XX zaczęły powstawać liczne organizacje o charakterze patriotycznym, intelektualnym, sportowym, artystycznym i turystycznym, między innymi Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", w którego pracach brał udział Karol Wojtyła: (...) Z gimnazjum chodziło się do "Sokoła" na gimnastykę. Chodziło się także do "Sokoła" na przedstawienia. Wspominam Mieczysława Kotlarczyka, wielkiego Twórcę Słowa. Wspominam moich kolegów i koleżanki z Wadowic: Halinę Królikiewiczówną-Kwiatkowską. Wspominam też Zbyszka Siłkowskiego, nieżyjącego, w tym domu. W domu, który należał do państwa Homme. Wiele wspomnień - mówił Ojciec Święty w dniu 16 czerwca 1999 r. na wadowickim rynku.

Dzięki Towarzystwu Upiększania Miasta Wadowic i Okolicy (TUMWiO) powstał wówczas park miejski. Tutaj działały towarzystwa: Towarzystwo Urzędników "Jagiellonka", Towarzystwo Miłośników Sztuki Dramatycznej, Towarzystwo Pedagogiczne, Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (PTT), które zajęło się prowadzeniem szlaków turystycznych w Beskidzie Małym oraz budową schroniska "Pod Leskowcem". Dzięki grupie artystów "Czartak", zgromadzonych wokół Emila Zegadłowicza, w skład której wchodzili między innymi Tadeusz Szantroch, Edward Kozikowski i Janina Brzostowska Beskidy i ludzie je zamieszkujący zyskali wiele romantycznych opisów, rzeźb i obrazów, jak na przykład:

Cześć Wam bracia,
rycerze na beskidzkiej górze,
tym pniom waszym,
sękatym piersiom bez zalęku,
co w największe jednako się
wspierały burze,
a blizn chwałę zaszczytną
w każdym noszą sęku.
Bezramienne kaleki!
Potyrane czoła!
Nie wam spocząć!
Już czarny zmierzch
w okolicach knuje
Burzy szturm walny.

(Buki na Leskowcu, T. Szantroch)

W okresie II wojny światowej Wadowice znalazły się w Rzeszy, a na rzece Skawie przebiegała granica z Generalnym Gubernatorstwem. W ramach prowadzonej przez Niemców eksterminacji Żydów z Wadowic i okolic zamknięto w getcie, które w sierpniu 1943 r. zlikwidowano, a jego mieszkańców wywieziono do obozów zagłady. Wiem, że Żydzi wadowiccy przeszli przez ciężkie próby. Wielu zginęło w gettach i potem w obozach w ramach akcji eksterminacyjnych rządu hitlerowskiego - powiedział papież Jan Paweł II w dniu 16 czerwca 1999 r. w Wadowicach.

Po zakończeniu II wojny światowej Wadowice nadal pozostały prężnym ośrodkiem administracyjnym. Rozwinął się przemysł, miasto rozrosło się i dzisiaj jest siedzibą powiatu, urzędów administracji publicznej i samorządowej oraz wielu banków. Z uwagi na miejsce urodzenia papieża Jana Pawła II są celem pielgrzymek i wycieczek z Polski oraz z całego świata.

W Wadowicach znalazły swoje miejsce klasztory zakonne ojców Karmelitów Bosych na Górce, księży Pallotynów na Kopcu, sióstr nazaretanek oraz sióstr albertynek.

Od roku 1996 miasto jest siedzibą dwóch parafii w rynku - pw. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny z ks. proboszczem Jakubem Gilem oraz pw. św. Piotra Apostoła z ks. proboszczem Tadeuszem Kasperkiem.

W Wadowicach urodzili się także między innymi ks. Marcin Wadowita (1567-1641) - teolog, dziekan Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, oraz Jadwiga Schayer, znana jako Ada Sari (1886-1968) - śpiewaczka (sopran), jedna z najświetniejszych wykonawczyń wirtuozowskiej koloraturowej techniki.

Dom rodzinny i dzieje Ojca Świętego Jana Pawła II

Z synowskim oddaniem całuję próg domu rodzinnego, wyrażając wdzięczność Opatrzności Bożej za dar życia przekazany mi przez moich Rodziców, za ciepło rodzinnego gniazda, za miłość moich najbliższych, która dawała poczucie bezpieczeństwa i mocy, nawet gdy przychodziło zetknąć się z doświadczeniem śmierci i trudami codziennego życia w trudnych czasach - słowa te wypowiedział Jan Paweł II podczas spotkania z rodakami na wadowickim rynku w dniu 16 czerwca 1999 r.

Wchodząc przez bramę ozdobioną metalową kratą znajdziemy się na podwórku domu rodzinnego Karola Wojtyły. Dom ten istniał już w 1845 r. W 1870 r. zamieszkał w nim patriota - powstaniec styczniowy Seweryn Kurowski. W roku 1905 dom został sprzedany Józefowi Lisko, a w roku 1911 znalazł się w rękach Żyda, Chaima Bałamutha. Od strony rynku miał on sklep, od strony podwórka wynajmował pomieszczenia - na parterze introligatorowi Adolfowi Zadorze, a na piętrze na cele mieszkalne. W roku 1919 do trzech pierwszych pokoi, licząc od dzisiejszego wejścia, wprowadzili się państwo Emilia i Karol Wojtyłowie wraz z synem Edmundem. Pierwszy pokój był salonem, drugi sypialnią, a trzeci kuchnią. Właśnie w tym drugim pokoju - w maleńkiej sypialence - urodził się 18 maja 1920 r. Karol Wojtyła, późniejszy Ojciec Święty Jan Paweł II, który będąc papieżem powiedział: Ty jesteś (Chrystus) Mesjasz, Syn Boga Żywego (Mt. 16,16) - przyszło do mnie to Piotrowe wyznanie jako dar wiary kościoła. Życiu memu nadało ten kierunek, który ma swój początek w Ojcu, aby przez Syna otwierać się w Duchu Świętym na niezgłębioną tajemnicę Boga. Tajemnicy owej uczyły mnie ręce matki, która - składając me dziecięce dłonie do pacierza - pokazywała, jak kreśli się krzyż, znak Chrystusa, który jest Synem Boga Żywego. Dzisiaj, po tylu latach jakże ci wdzięczny jestem moja matko i mój ojcze i mój bracie!

W kościele parafialnym pw. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny, znajdującej się w pobliżu domu rodzinnego w rynku, w kaplicy św. Rodziny kapelan wojskowy Franciszek Żak udzielił sakramentu chrztu świętego Karolowi Józefowi Wojtyle. Chrzcielnica, przy której był chrzczony Karol Wojtyła umieszczona jest w centralnym punkcie kaplicy. Podczas pobytu w Wadowicach w dniu 7 czerwca 1979 r., już jako papież, Jan Paweł II powiedział: (...) Kiedy patrzę wstecz, widzę jak droga mego życia poprzez środowisko tutejsze, poprzez parafię, poprzez moją rodzinę prowadzi mnie do jednego miejsca, do chrzcielnicy w wadowickim kościele parafialnym. Przy tej chrzcielnicy zostałem przyjęty do łaski Bożego synostwa i wiary Odkupiciela mojego, do wspólnoty Jego Kościoła w dniu 20 czerwca 1920 roku. Chrzcielnicę tę już raz uroczyście ucałowałem w roku Tysiąclecia Chrztu Polski, jako ówczesny arcybiskup krakowski. Potem uczyniłem to po raz drugi, jak przypomniał ksiądz prałat, na 50. rocznicę mojego chrztu, jako kardynał, a dzisiaj po raz trzeci ucałowałem tę chrzcielnicę, przybywając z Rzymu jako Następca Świętego Piotra (...).

W latach 1926-1930 Karol Wojtyła chodził do czteroletniej I Publicznej Szkoły Powszechnej Męskiej im. Marcina Wadowity, mieszczącej się w budynku obecnego magistratu, tuż koło kościoła. W wieku 9 lat przeżył pierwszą tragedię - śmierć matki Emilii w dniu 13 kwietnia 1929 r., tuż przed I Komunią św., która się odbyła 25 maja. Wówczas też wraz z ojcem i z bratem udał się pierwszy raz do Kalwarii Zebrzydowskiej przed oblicze Madonny Kalwaryjskiej. Ojciec oddał Karola pod opiekę Matki Boskiej mówiąc, że skoro jego matka nie żyje teraz Madonna kalwaryjska zastąpi mu matkę.

W latach 1930-1938 Karol, nazywany Lolkiem, uczęszczał do Państwowego Gimnazjum im. Marcina Wadowity (dzisiaj Liceum Ogólnokształcące im. Marcina Wadowity) przy ulicy Mickiewicza. Nad wejściem umieszczona była maksyma rzymskiego poety Albiusa Tibullusa, która po polsku brzmi tak: To, co czyste podoba się Najwyższemu, przychodźcie w szacie czystej i rękoma czystymi czerpcie wodę ze źródła. Karol Wojtyła był wyjątkowym uczniem. Przez osiem lat uzyskiwał prawie same oceny bardzo dobre. Tylko w dwóch przypadkach otrzymał oceny dobre - z historii i z fizyki z chemią, a w dwóch (języka polskiego i religii) dopisano do ocen bardzo dobrych: ze szczególnym zamiłowaniem. Już w drugiej klasie został wybrany sołtysem klasowym. Wstąpił do Sodalicji Mariańskiej, której był prezesem przez dwa lata. Wadowicki obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, który przybył do Wadowic pod koniec XIX w., był otaczany stale rosnącą czcią. Podczas pierwszego pobytu w Wadowicach w czerwcu 1979 r. Jan Paweł II powiedział: Do tego wizerunku, zwłaszcza jako studenci gimnazjum ciągnęliśmy zawsze przed lekcjami i po lekcjach. Nie wiem, czy dzisiaj jest ten sam zwyczaj (...). W pierwszej klasie gimnazjum spotkał szczególnego wykładowcę religii, który stał się później długoletnim przyjacielem i spowiednikiem - ks. Kazimierza Figlewicza. Ksiądz Kazimierz tak opisał swego znamienitego ucznia: Był to chłopiec, owszem dość wysoki, ale raczej grubasek. Chłopiec bardzo żywy, bardzo zdolny, bardzo bystry i bardzo dobry. Z usposobienia optymista, choć przy uważniejszym spojrzeniu dostrzegało się w nim cień wczesnego sieroctwa.

W dniu 4 grudnia 1932 r., gdy miał zaledwie 12 lat spadła na niego kolejna tragedia - na szkarlatynę umarł jego brat: Dnia 4 grudnia br. zmarł po ciężkiej, choć tylko 4 dni trwającej, chorobie na ciężką płonicę lekarz sekundarjusz Powszechnego Szpitala Miejskiego dr Edmund Wojtyła. Tej zabójczej dla niego choroby nabawił się przy łożu szpitalnym ciężko chorej na płonicę pacjentki, którą chciał wyrwać ze szponów śmierci, jednak bezskutecznie. Ofiarność swą i nadzwyczajną obowiązkowość przypłacił natomiast swym młodym życiem.

Całe życie Lolka toczyło się wokół rynku. Tu mieszkali przyjaciele i koleżanki, tędy prowadziła droga do szkoły powszechnej, później do gimnazjum, wreszcie tedy wiodła droga do kościoła. Po latach dnia 7 czerwca 1979 r. już jako papież Jan Paweł II powiedział do mieszkańców Wadowic: Z wielkim wzruszeniem przybywam dzisiaj do tego miasta, w którym się urodziłem - do parafii, w której zostałem ochrzczony i przyjęty do wspólnoty Kościoła Chrystusowego - do środowiska, z którym związałem się przez osiemnaście lat mojego życia, od urodzenia do matury. Kiedy patrzę na ten rynek, to prawie każdy szczegół łączy się tu dla mnie ze wspomnieniem najwcześniejszego okresu życia.

W 1938 r. obaj Karolowie - ojciec (w 1927 r. przeszedł na emeryturę w stopniu kapitana 12. pułku piechoty Wojska Polskiego) i syn - wyjechali do Krakowa, bowiem po maturze Lolek podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, które jednak zostały przerwane po pierwszym roku przez wybuch II wojny światowej. Jesienią roku 1942 wstąpił do Krakowskiego Seminarium Duchownego działającego konspiracyjnie, a w roku 1944 rozpoczął naukę na Wydziale Teologicznym na tajnych kompletach na Uniwesytecie Jagiellońskim1 . Od września roku 1940 pracował zaś jako robotnik fizyczny w kamieniołomie na Zakrzówku, wydobywając wapień niezbędny do produkcji sody w fabryce chemicznej Solvay, a rok później został przeniesiony do oczyszczalni wody w tejże fabryce "Solvay" w Borku Fałęckim. Działał także w tajnym Teatrze Rapsodycznym. W dniu 18 lutego 1941 r. umarł ojciec - ostatnia osoba z najbliższej rodziny. Modlitwa moja zwraca się ku wielu Zmarłym, poczynając od moich rodziców, a także brata starszego i siostry, której nie znałem, ponieważ zmarła przed moim narodzeniem. Ich pamięć łączy się dla mnie również z tym miastem - mówił Jan Paweł II, będąc w Wadowicach dnia 7 czerwca 1979 r.

Po ukończeniu studiów przyspieszonym trybem, 1 listopada 1946 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. kardynała Adama Stefana Sapiehy w jego kaplicy prywatnej. Mszę prymicyjną odprawił 2 listopada tegoż roku, w obecności swego dawnego katechety ks. Kazimierza Figlewicza (był obecny przy Karolu Wojtyle jako tzw. manuductor, czyli mistrz ceremonii2 ), w romańskiej krypcie św. Leonarda w katedrze na Wawelu, którą to mszę powtórzył w wadowickim kościele parafialnym pw. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny w dniu 10 listopada. W tym też roku wyjechał na studia do Włoch na Papieskim Uniwersytecie Angelicum w Rzymie. W czasie studiów poznał Europę i nowe problemy w pracy duszpasterskiej Kościoła. Obrona pracy doktorskiej odbyła się w Rzymie dnia 19 czerwca 1948 r. Po powrocie w latach 1948-1949 Karol Wojtyła był wikariuszem w Niegowici, katechetą w Wiatrowicach, w Pierzchowie, w Cichawie i w Nieznanowicach. Od marca 1949 r. do sierpnia 1951 r. zaś był wikariuszem w parafii św. Floriana w Krakowie. W październiku 1953 r. ks. dr Karol Wojtyła rozpoczął wykłady z katolickiej etyki społecznej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, a 3 grudnia 1953 r. uzyskał stopień docenta etyki i teologii moralnej (oficjalna nominacja do stopnia docenta nastąpiła 31 listopada 1957 r.) Po likwidacji Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Jagiellońskim w październiku 1954 r. rozpoczął wykłady w Seminarium Duchownym w Krakowie i na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Dnia 8 lipca 1958 r. otrzymał nominację na biskupa pomocniczego w Krakowie. Był wówczas najmłodszym polskim biskupem. Konsekracja biskupia odbyła się w katedrze wawelskiej w Krakowie w dniu 28 kwietnia 1958 r. W latach 1962-1965 ks. bp Karol Wojtyła brał udział w sesjach Soboru Watykańskiego II. Na arcybiskupa metropolitę krakowskiego został mianowany dnia 30 grudnia 1963 r., a nominację kardynalską otrzymał od papieża Pawła VII w Watykanie w Aula Pia w dniu 26 czerwca 1967 r. Przez te wszystkie lata wielokrotnie przybywał do Wadowic - najpierw jako biskup, później arcybiskup i jako kardynał.

W dniu 16 października 1978 r. na wieży wadowickiego kościoła zadzwoniły radośnie dzwony, oznajmiając mieszkańcom niespodziewaną wieść - kardynał Karol Wojtyła został wybrany na stolicę Piotrową. Nie minął rok, gdy "góral" w swe góry powrócił. Dawny nauczyciel z gimnazjum - ks. dr Edward Zacher, proboszcz w Wadowicach - witał drżącym z przejęcia głosem swego dostojnego ucznia: Anuntio Vobis gaudium magnum: Habemus Papam! Zwiastuję Wam wielką radość. Mamy Papieża... Przyjeżdżasz do swoich, do Betanii, do Ojczyzny, do domu, do swoich rodaków, do wspomnień lat młodości, które jakże piękne były. A gdy Cię Bóg powołał do służby swojej, tutaj dziękowałeś uroczyście za dar kapłaństwa we Mszy Świętej Prymicyjnej, za biskupstwo, za metropolitalną posługę, za kardynalat, za 50-lecie chrztu swojego. W chwilę później wpatrzony, jak tysiące ludzi na wadowickim rynku, w białą postać usłyszał: (...) Po ludzku pragnę wyrazy mojej wdzięczności złożyć na ręce księdza prałata Edwarda Zachera, który był moim profesorem religii w gimnazjum wadowickim, który z kolei przemawiał na moich prymicjach kapłańskich, na moich prymicjach biskupich, arcybiskupich i kardynalskich tu, w wadowickim kościele i wreszcie przemówił także i dzisiaj na tym nowym etapie drogi mojego życia, która niczym innym nie da się wytłumaczyć, tylko niezmierzonym Bożym Miłosierdziem oraz niezwykłą opieką Bogurodzicy, Matki Nieustającej Pomocy (...).

Ks. dr Edward Zacher, chcąc upamiętnić najwcześniejszy okres życia swojego ucznia, Ojca Świętego Jana Pawła II, postarał się, by dom, w którym urodził się i mieszkał przez 18 lat Jan Paweł II, przekształcono w stałą wystawę - "Dom Rodzinny Jana Pawła II. Starania te popierał metropolita krakowski ks. kardynał Franciszek Macharski, który podczas otwarcia ekspozycji w dniu 18 maja 1984 r. powierzył opiekę nad domem siostrom nazaretankom3 , mówiąc: Ponieważ małym Lolkiem w przedszkolu opiekowały się nazaretanki, niech się teraz opiekują jego domem.

Ekspozycję projektował prof. Marek Roztworowski, a składa się ona z dwóch zasadniczych części. Pierwsza to zdjęcia rodzinne Karola Wojtyły, których kontynuacją są zdjęcia kapłańskie. W ośmiu salach znajdują się fotogramy obrazujące awans w godnościach kościelnych od księdza przez biskupa, arcybiskupa, kardynała, by wreszcie przedstawić Karola Wojtyłę jako papieża Jana Pawła II. Nad wejściem do tych sal widnieje godło watykańskie. W centralnej części umieszczono błogosławieństwo papieskie dla sióstr nazaretanek oraz wszystkich odwiedzających ten dom. Prorocze słowa Juliusza Słowackiego, który w 1848 r. przepowiedział, że kiedyś będzie papież z rodu słowiańskiego znajdują się w pierwszej sali. Drugą część ekspozycji stanowią osobiste pamiątki, książki, medale wybite na cześć Ojca Świętego. Wśród nich znajdują się cztery sutanny stosownie do godności piastowanych przez Karola Wojtyłę, wiersze, dramaty i dzieła teologiczne, które wyszły spod Jego pióra. Pasjonowała Go turystyka górska, kajakarstwo, narciarstwo. Tchnienie bryzy znad jezior, szum wiatru górskiego dającego wolność odnajdujemy, patrząc na wiosło, narty, grube skarpety z inicjałami K.W.

Kiedyś papież zapytany przez zagranicznych dziennikarzy, ilu polskich kardynałów jeździ w Polsce na nartach odpowiedział: 40 procent. Wówczas usłyszał: Ale przecież Polska ma tylko dwóch kardynałów. Na to Jan Paweł II powiedział: Oczywiście, ale kardynał Wyszyński, prymas Polski, stanowi 60 procent.

Siostry nazaretanki stale wzbogacają ekspozycję, zwiększając atrakcyjność wystawy i utrzymują częsty kontakt z Watykanem poprzez pielgrzymki. To nie jest muzeum, które kojarzy się z dziełami sztuki, ale dom, w którym urządzono wystawę biograficzną poświęconą Ojcu Świętemu - powiedziała siostra Magdalena Strzelecka, kustosz Domu Rodzinnego Jana Pawła II. Dodała jeszcze: Poprzez zdjęcia, różne dokumenty, przedmioty osobistego użytku pokazujemy drogę Karola Wojtyły od urodzenia aż po wybór na Stolicę Piotrową. Przed jedną z pielgrzymek do Watykanu siostra Magdalena spytana, co chciałaby wziąć w darze dla Ojca Świętego odpowiedziała: Tak jak matka dla syna po rozłące upiekłabym coś słodkiego. Siostra na tę okazję upiekła Ojcu Świętemu domowej roboty pierniczki, które trafiły na stół papieski i smakowały dostojnemu adresatowi. Jeśli zaś chodzi o wadowickie kremówki siostra również dociekała ich tajemnicy, z której wynikało, że słynna przedwojenna jakość brała się z prawdziwej gęstej słodkiej śmietanki, natomiast dodawanie alkoholu było wtedy niedopuszczalne.

Tyle lat minęło od czasu, gdy wyszedłem z Wadowic. Zawsze jednak wracam do tego miasta z poczuciem, że jestem tu oczekiwany jak w rodzinnym domu (...). Wiadomo, jak wiele dla rozwoju ludzkiej osobowości i charakteru znaczą pierwsze lata życia, lata dziecięce, a potem młodzieńcze. Te właśnie lata łączą się dla mnie nierozerwalnie z Wadowicami, z tym miastem, które nosiło wówczas dumny herb "królewskie, wolne miasto Wadowice". A także z tą okolicą. Z rzeką Skawą, z pasmami Beskidów - te słowa skierował do rzeszy ludzi zebranych w dniu 7 czerwca 1979 r. w Wadowicach, a które trzeba stale pamiętać: jak wiele dla rozwoju ludzkiej osobowości i charakteru znaczą pierwsze lata życia, lata dziecięce, a potem młodzieńcze.

W sobotę w dniu 2 kwietnia 2005 r. arcybiskup Leonardo Sandrii na placu św. Piotra w Rzymie przekazał przez łzy wiadomość o śmierci Jana Pawła II: O godzinie 21.37 nasz Ojciec Święty powrócił do Domu Ojca.

Opracował Janusz Jędrygas
Zdjęcia: M. Jędrygas, A. Kajder

1 Jan Paweł II, Dar i Tajemnica, Wydanie drugie, Kraków 2005.

2 W obecności paru przyjaciół, wśród grobów króla Jana III Sobieskiego, króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, księcia Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszki, odziany w czarne szaty liturgiczne przepisane na ten dzień, ksiądz Wojtyła ofiarował trzy msze za dusze swojej matki, brata i ojca. Mistrzem ceremonii (manuductorem, jak go wówczas nazywano) był jego ideał kapłana, ks. Figlewicz, który prowadził go przez rytuał. (w:) G. Weigel, Świadek nadziei, Grupa Wydawnicza Bertelsmann Media, Warszawa 2001, ss. 109-110.

3 Nazaretanki (Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu), zgromadzenie zakonne założone w 1875 r. w Rzymie przez bł. Marię Franciszkę Siedliską, zatwierdzone w 1909 r. Ich cele to praca nad odrodzeniem rodziny polskiej, prowadzenie szkół dla dziewcząt, praca wśród emigrantów, (w:) Encyklopedia Popularna PWN, wydanie trzydzieste pierwsze zmienione i uzupełnione, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004.

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT