PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik 3-4 (16-17)/2004
ISSN 1642-0853

Święta roku liturgicznego z krajobrazem polskim w tle

Tomasz Ważny CM, Święta roku liturgicznego z krajobrazem polskim w tle, Wydawnictwo Fides, Kraków 2004 (http://www.FidesRodzinna.pl). Ta ciekawa książka przewodnik - napisana w formie listów do młodych ludzi - wzbogacona jest zdjęciami i rysunkami z miejsc w niej opisanych. Jak sam autor napisał we wstępie, są to: (...)Listy, w których treści teologiczne, o niebiańskiej można by rzec tematyce, przeplatają się z całkiem ziemskimi, krajoznawczymi opisami miejsc w Polsce, które z różnych względów warto odwiedzić. Miejsc niekoniecznie opisanych w najpopularniejszych przewodnikach turystycznych. Miejsc nieraz pełnych ciszy i zapomnianych; takich jednak, w których puls polskiej historii nie bije wcale słabiej, niż w tych znanych i odwiedzanych przez tłumne wycieczki (...). Jest to niezwykle interesująca książka, którą powinny przeczytać osoby chcące spojrzeć inaczej na siebie i na swoją Ojczyznę, a może na kraj i na siebie..., poznać lepiej otaczające nas piękno i różnorodność, a być może odnaleźć siebie i swoje miejsce na ziemi, bo przecież zawsze będą istnieć obszary do końca nie odkryte czy to w człowieku, czy też na ziemi. Poniżej drukujemy w całości jeden z listów zatytułowany Tydzień modlitw o jedność chrześcijan List na czas pojednania.


Danielu najdroższy!

Opowiem Ci dziś o Zelowie. Nie jest to duże miasto - liczy około ośmiu tysięcy mieszkańców. Leży w centralnej Polsce, w połowie drogi z Bełchatowa do Łasku - na południowy zachód od Łodzi. Okolica wokół płaska, monotonna. Trochę lasów, dużo pól i łąk. Miasteczko na pierwszy rzut oka bardzo podobne do innych polskich miasteczek. A jednak jest w pewnym sensie miejscem nadzwyczajnym. Dlaczego? I dlaczego piszę Ci o Zelowie w czasie dni modlitw o jedność chrześcijan? Już wyjaśniam.

Otóż, przy jednej z głównych ulic Zelowa, noszącej imię Henryka Sienkiewicza, sąsiadują ze sobą, prawie przez płot: świątynia katolicka, kościół ewangelicko-reformowany i zbór chrześcijan baptystów. Wzniesiony w latach trzydziestych XX wieku kościół katolicki stoi tuż obok rynku na początku ulicy, pod numerem trzecim. Niewielki, parterowy, otoczony tujami i jałowcami zbór baptystów znajduje się po drugiej stronie, kilkadziesiąt kroków dalej. Pod numerem czternastym wreszcie wznosi się kościół ewangelicko-reformowany, innymi słowy - kalwiński. Kościół ten jest o ponad cały wiek starszy od świątyni katolickiej, gdyż zbudowano go w roku 1823. W "Leksykonie miast polskich" napisano, że "mieszkańcy Zelowa charakteryzują się dużym zróżnicowaniem wyznaniowym". I jest to prawda, bo prócz kościołów z ulicy Sienkiewicza w Zelowie są także: zbór adwentystów i kościół luterański, czyli ewangelicko-augsburski. Jak na tak niewielkie miasto, przyznasz, Danielu, że ilość wyznań chrześcijańskich może zadziwić. Mimo iż Zelów, jak już wspomniałem, nie jest miastem ani szczególnie pięknym, ani bogatym w zabytki (choć - co warto podkreślić - bardzo zadbanym), mimo że okolica też nie należy do najciekawszych, to choćby ze względu na ów fakt różnorodności wyznaniowej mieszkańców warto tu choć raz zaglądnąć. Może nawet wziąć udział w niedzielnym nabożeństwie baptystów albo w sobotnim zgromadzeniu adwentystów?

Wróćmy na ulicę Sienkiewicza w Zelowie. Gdy niespiesznie szedłem nią pewnej lipcowej soboty, pomyślałem że okna katolickiej świątyni przyglądają się tu oknom baptystycznego zboru i witrażom kościoła kalwińskiego, a przełożeni tych wspólnot - księża i pastorzy proboszczowie - nie muszą nawet do siebie dzwonić, żeby złożyć sobie nawzajem świąteczne życzenia. W niedzielę zaś, idąc na swoje nabożeństwa, sąsiedzi z tej samej ulicy być może odprowadzają się wzajemnie pod "swoje" świątynie. A ich dzieci być może bawią się razem w osiedlowej piaskownicy... Co tu dużo pisać: Zelów jest po prostu miastem EKUMENICZNYM.

Podzieliło się chrześcijaństwo, drogi Danielu. Pan Jezus założył jeden Kościół i chciał, by Jego wyznawcy stanowili jedną kochającą się wspólnotę. Święty Jan ewangelista zanotował Jezusową modlitwę o jedność, która popłynęła do Boga w czasie Ostatniej Wieczerzy: Nie tylko za nimi proszę - modlił się Pan Jezus - ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał (J 17,20-21). Tymczasem wyznań chrześcijańskich jest już kilkaset. Już w pierwszych wiekach Kościoła pojawiały się pierwsze herezje (bo tak wtedy - i jeszcze długo, długo później - nazywano odstępstwa od wiary). Potem był XI wiek i pierwszy naprawdę wielki podział chrześcijaństwa - Wielka Schizma. I powstało prawosławie. Potem przyszła reformacja. To już wiek XVI. Także w łonie reformacji podziałów było co niemiara. Bo przecież luteranie, kalwini, baptyści, adwentyści, metodyści, mormoni i anglikanie, i tyle, tyle innych, mniejszych wyznań - to są protestanci. I bracia czescy też. To właśnie oni założyli wspólnotę w Zelowie. Bracia czescy to odłam chrześcijaństwa założony przez słynnego reformatora protestantyzmu Jana Husa. Zelowscy husyci przybyli tu z okolic Kępna w południowej Wielkopolsce w początkach XIX wieku, rozbudowali niewielką wtedy miejscowość, zajęli się produkcją włókienniczą i zaczęli odciskać trwały ślad na obliczu miasta. Dziś ich potomkowie, zupełnie już spolonizowani, przychodzą co niedzielę o godzinie dziesiątej do swojego kościoła na świąteczne nabożeństwo.

Dlaczego chrześcijaństwo jest podzielone? Cóż, dzieje się tak najpewniej dlatego, że wspólnotę Jezusowego Kościoła tworzą przecież ludzie.

A ludzie żyjąc w najbardziej różnych i odmiennych kulturowo miejscach, tworzą różną kulturę i inaczej często patrzą na sprawy świata tego. Z takich, głównie kulturowych powodów, powstało prawosławie.

A ludzie często grzeszą, bo są słabi. I grzechami swoimi osłabiają Kościół, i często osłabiają innych w wierze. Z buntu zaś i sprzeciwu wobec grzechów popełnianych przez ludzi Kościoła zrodził się protestantyzm.

Potem każde z wyznań szło już swoją drogą, oddalając się od siebie z biegiem lat, z upływem wieków, coraz bardziej. I powstawały nowe wspólnoty chrześcijańskie, i wciąż powstają nowe. A ich źródłem jest bunt, protest (stąd nazwa "protestanci") wobec zła, które zaistniało w Kościele, wobec grzechów ludzi Kościoła, wobec niewłaściwej - zdaniem tych, którzy się odłączyli - interpretacji Jezusowych słów, a czasem niestety także względy całkiem osobiste.

Po tym wszystkim, po tych czasem bardzo bolesnych, złych doświadczeniach całych wieków naprawdę nie jest łatwo się zjednoczyć. Nie jest łatwo, choć wszyscy wierzymy w tego samego Boga. Choć wszyscy czytamy to samo Pismo Święte. Choć tego samego Pana Jezusa nazywamy naszym Zbawicielem. I chrzest mamy ten sam. W Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.

Ale przecież tak dużo się już zmieniło. Już nie mówimy o chrześcijanach innego wyznania "heretycy". Już nazywamy ich z miłością "braćmi odłączonymi". I Ojciec święty modli się tak często wspólnie z duchowymi przywódcami innych religii. I w klasach szkolnych najlepszymi przyjaciółkami potrafią być dziewczyny z różnych wspólnot chrześcijańskich. A na protestanckich cmentarzach w wielu polskich miastach chowa się ciała zmarłych katolików. I księża razem z pastorami odprawiają ekumeniczne nabożeństwa. I jest Zelów - ta ekumeniczna perełka w samym środku Polski. No i tydzień modlitw o jedność chrześcijan. Tydzień EKUMENICZNY. Bo TO zrobić możemy z cała pewnością: bardzo, ale to bardzo gorąco modlić się, aby Pan Bóg dał nam siłę, byśmy przemogli wszystko, co nas dzieli. Bo własnymi siłami tego chyba nie dokonamy.

Pomódl się dziś, Danielu drogi, o zjednoczenie chrześcijan.

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT