PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik 3-4 (16-17)/2004
ISSN 1642-0853

Cmentarz Pojednania w Żarkach Wielkich

Idea wspólnego cmentarza polsko-niemieckiego w Żarkach Wielkich, zawarta w pracy magisterskiej Joanny Cinal i realizowana pod kierunkiem wójta Trzebiela, sołtysa Żarek Wielkich, V. Pirla z Wesdy, G. Robischa i W. Hänela - prezesów Stowarzyszenia Dawnych Mieszkańców Powiatu Żarskiego (żarkowian), prezesa Klubu Tarnopolan PTTK (również żarkowianina) i C.Paninga, dyrektora Parku Mużakowskiego z Mużakowa, jest nową jakością w sąsiedztwie dawnych agresorów i ofiar. Już dzisiaj cmentarny stok jest często odwiedzany, choć dopiero wycięto krzaki, uporządkowano nagrobki i trwa budowa wspólnego ogrodzenia. 300-letni cmentarz i całe Żarki Wielkie leżące na turystycznym Szlaku Pogranicza Śląsko-Łużyckiego Żary - Park Mużakowski w Łęknicy, doskonale wpisują się ochroną dziedzictwa kulturowego w ideę Listy Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego UNESCO.


Pod sklepieniami mużakowskiej Pomarańczarni spotkali się w dniu 21 lipca 2004 r. profesorowie i studenci z Poczdamu, władze Trzebiela, Mużakowa, Łęknicy, dzisiejsi i przedwojenni mieszkańcy Żarek Wielkich, niemieckie media; był Lubuski Konserwator Zabytków - dr Jarosław Lewczuk i trzyosobowy zespół z Ministerstwa Kultury, była polsko-niemiecka grupa do spraw rewitalizacji Parku Mużakowskiego.

Celem spotkania była prezentacja i dyskusja nad świeżo obronioną przez Joannę Cinal na Uniwersytecie w Neubrandenburg pracą magisterską o Łuku Mużakowa, dziejach Żarek Wielkich, a w szczególności o historii i przyszłościowej koncepcji tamtejszego cmentarza. Praca ma ścisły związek z dwoma polsko-niemieckimi programami: siedmioletnią "Pracą i nauką dla Parku Mużakowskiego" oraz "Spotkaniami Fechnerowskimi Porozumienie i Życzliwość w Żarkach Wielkich" dawnych (niemieckich i łużyckich) oraz dzisiejszych, polskich, mieszkańców uroczej wsi.

Żarki Wielkie (Zdzary, Groß Särchen) to stara osada łużyckich Żaran, siedziba potężnego rodu Hakenbornów (ich ziemie to tereny od Przewozu po Forst) - zachowana wieża obronna z tajnymi przejściami czeka na archeologów - tamtejszy kościół św. Barbary był celem pielgrzymek z całych Łużyc. Malownicze położenie w kotlinie Nysy Łużyckiej, otoczonej od południa, wschodu i północy morenami Łuku Mużakowa, a od zachodu Wałem Łużyckim - z prastarą przeprawą graniczną i traktem handlowym "Via Regiae" Praga -Szczecin, z wielką fabryką papieru i papy "Kapag" (pracowało tu 1200 pracowników) - przyciąga nie tylko barokowym kościołem pw. Matki Bożej Różańcowej z 1693 r., chatami łużyckimi, zabytkową szkołą, niezłą drużyną piłkarską "Granica" i Zespołem Śpiewaczym "Żurawianki".

Wprawdzie Żarki utraciły prawa miejski, ale 570 mieszkańców, przesiedleńców z Kozłowa pod Tarnopolem i Biłki Szlacheckiej pod Lwowem szczyci się krajanem, biskupem Wincentym Urbanem i dawnymi żarkowianami: Edwardem Fechnerem - malarzem i Gustawem Teodorem Fechnerem (1801-1887) - twórcą psychologii doświadczalnej, fizykiem, poetą, krytykiem sztuki; urodzonym w zachowanej plebanii z 1724 r. (na której jest pamiątkowa tablica PTTK w trzech językach). Fechner to także opiekun i obrońca polskich powstańców listopadowych i styczniowych, którzy przez Lipsk musieli emigrować na zachód. To właśnie Fechner patronuje corocznym spotkaniom Niemców i Polaków, których Ojcowizną są Żarki Wielkie (dziś Fechner ma we wsi swojego następcę - profesora dra habilitowanego medycyny na Akademii Medycznej w Poznaniu Franciszka Główkę, który jest członkiem żarskiego Klubu Tarnopolan).

Niełatwe było pierwsze spotkanie: Polacy do dziś w oczach mają niemieckie, ukraińskie, rosyjskie sprawstwo wojny, zbrodnie ludobójstwa na Polakach, niewolniczej pracy, łagrów, obozów, rabunków i gwałtów i wypędzenia z kresowej Ojcowizny.

Niemcy, przedwojenni Żarkowianie, przez swoje zbrodnicze rządy, zostali wpędzeni w koszmar wojny, pozbawieni pogodnego dzieciństwa, tracili bliskich, musieli opuścić domy rodzinne, wielu niewinnych doznało niegodziwości od zwycięzców. Procesowi niszczenia nie oparł się nawet cmentarz.

Wiemy, jak boli niszczenie polskich cmentarzy na Kresach. Około 200 tysięcy Polaków bestialsko zamordowanych przez UPA i SS-Galizien do dzisiaj nie ma swoich grobów - leży w leśnych i polnych dołach, w zasypanych studniach. Polskie kości bieleją na bezmiarach gułagów Syberii i Kazachstanu bądź spopielone zostały w krematoriach obozów koncentracyjnych.

Idea więc wspólnego cmentarza polsko-niemieckiego w Żarkach Wielkich, zawarta w pracy mgr Joanny Cinal i realizowana pod kierunkiem wójta Trzebiela, sołtysa Żarek Wielkich, V.Pirla z Wesdy, G. Robischa i W. Hänela - prezesów Stowarzyszenia Dawnych Mieszkańców Powiatu Żarskiego (żarkowian), prezesa Klubu Tarnopolan PTTK (również żarkowianina) i C.Paninga, dyrektora Parku Mużakowskiego z Mużakowa, jest nową jakością w sąsiedztwie dawnych agresorów i ofiar. Już dzisiaj cmentarny stok jest często odwiedzany, choć dopiero wycięto krzaki, uporządkowano nagrobki i trwa budowa wspólnego ogrodzenia. 300- -letni cmentarz i całe Żarki Wielkie leżące na Turystycznym Szlaku Pogranicza Śląsko-Łużyckiego Żary - Park Mużakowski w Łęknicy, doskonale wpisują się ochroną dziedzictwa kulturowego w ideę Listy Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego UNESCO.

Günter Robisch nie krył wzruszenia nad grobem pradziadków, na którym Polacy zapalili znicz. Rosły tu wiecznie zielone rośliny - powiedział i wręczył Polakom zaproszenie na wspólną biesiadę, wspomnienia i serdeczne spacery w Jämmlitz i Pusack. Eugeniusz Olejniczak, wójt Trzebiela, i Paweł Dendewicz, sołtys Żarek Wielkich, zapraszali zaś na dalszą część spotkania do Żarek Wielkich i Trzebiela, gdzie w dniu 4 września bieżącego roku odbywały się dożynki powiatowo-gminne.

Drogi Czytelniku, skorzystaj i Ty z zaproszenia do Żarek Wielkich i Trzebiela.

prezes Klubu Tarnopolan PTTK
Józef Tarniowy
Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT