PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik 3-4 (16-17)/2004
ISSN 1642-0853

Zapraszamy do lektury "Gościńca"!


polecamy numery:


Przyszłościowo!

Nie potrafimy oderwać się od stereotypów. Także w pojmowaniu turystyki. Dla większości z nas jest to sposób na życie wzbogacający duchowo i zdrowotnie, kształtujący inny stosunek do przyrody czy szerzej - środowiska. Z kolei współczesny świat coraz bardziej akcentuje gospodarczą funkcję turystyki. Staje się ona najbardziej dynamiczną ze sfer usług, generuje nowe miejsca pracy, uczy zaspokajania coraz bardziej zróżnicowanych potrzeb znerwicowanego, współczesnego społeczeństwa. Trzecia grupa próbuje godzić jakoś te dwa poglądy. Łączenie hobby albo sposobu na życie i gospodarki w praktyce przypomina szpagat w wykonaniu niewygimnastykowanego pięćdziesięciolatka. Przeżywa ten proces wiele z naszych oddziałów. Kłopocą się, jak pogodzić rozwijanie społecznej, krajoznawczej turystyki z małym turystycznym biznesem, z którego pożytki mają w dodatku służyć funkcji społecznej. Komplikuje sprawę jeszcze to, że dla wcale niemałej grupy - z racji posiadanych kwalifikacji i umiejętności - turystyka jest źródłem zarobkowania. Dotyczy to nie tylko przewodników turystycznych... Wszystkie te problemy tkwią mocno w rozważaniach nad przyszłością polskiej turystyki zarówno w jej wydaniu społecznym, jak i w gospodarczym.

Obecnie trwa wielka społeczna debata nad Narodowym Planem Rozwoju na lata 2007-2013. Nie prosta to sprawa, jeśli się weźmie pod uwagę skalę i tempo dokonujących się przemian oraz trudność w konstruowaniu horyzontalnego myślenia o przyszłości Polski. Coraz powszechniejsza jest świadomość, że odniesieniem konstruowania muszą być regiony, które w dodatku nie muszą być utożsamiane z obecnymi województwami. Będą przypuszczalnie dużo większe. O ile? O tyle, ile może objąć siła s a -m o r z ą d o w e g o współdziałania. Myślenie o znaczeniu społeczeństwa obywatelskiego bardzo powoli zyskuje prawo właściwego jego rozumienia. Trzeba jednak ciągle uświadamiać - sobie i innym - prawdę, że realizacja marzenia o społeczeństwie prawdziwie obywatelskim w największej mierze zależy od nas samych. Od myślenia o sobie, o więziach i o potrzebach społecznych, o ojcowiźnie, o rodzinnym regionie, o ukochanej Polsce, o Europie i tak dalej.

Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze nie popełniło grzechu zaniechania i wzięło udział w dyskusji nad Narodowym Planem Rozwoju na lata 2007-2013 oraz w związanej z tym pracy nad strategią rozwoju turystyki na ten sam okres. W budynku Zarządu Głównego PTTK odbyła się debata społecznego ruchu turystycznego nad rozwiązaniami Narodowego Planu Rozwoju. Wzięli w niej udział - poza działaczami naszego Towarzystwa - działacze PTSM, ZHP, PFCiC, PST, Stowarzyszenia Agroturystycznego "Gospodarstwa Gościnne", wybranych regionalnych organizacji turystycznych oraz środowisk naukowych i gospodarczych. Teraz toczy się dyskusja nad strategią rozwoju turystyki. Dobrze by było, aby do tej dyskusji włączyli się uczestnicy wojewódzkich konferencji oddziałów PTTK.

Trzeba przypomnieć znane nam od dziesięcioleci prawdy. Pierwsza - w turystyce liczą się przede wszystkim trzy sprawy: przestrzeń turystyczna, ludzie i sposób, w jaki odnajdują się w tej przestrzeni. Dla Narodowego Planu Rozwoju, a już szczególnie dla turystyki sprawa przestrzeni turystycznej ma znaczenie bardzo duże. W naszym Towarzystwie odniesienia do przestrzeni turystycznej są wielowymiarowe. Po pierwsze, ta przestrzeń to nasza rodzinna ziemia, do której mamy stosunek uczuciowy. Po drugie, kwestia dostępu do gór, lasów, ścieżek poprzez pola i dostępu do wód to być albo nie być turystyki kwalifikowanej. Coraz bardziej zmniejsza się dostęp do wymarzonych przez turystów terenów. Część z nich staje się - co zrozumiałe - terenami chronionymi. Część zostaje zagospodarowana w ramach procesów prywatyzacji i reprywatyzacji. Coraz częściej szlak turystyczny, a właściwie jego ciągłość jest zagrożona przez nowych właścicieli terenu. Nad wodami jest podobnie. Płoty już wchodzą do wód. Nieznana jest turystyczna przyszłość prywatnych terenów zalesionych dotykających granic dotychczas dostępnych lasów państwowych. Nikt nie wie, jaka będzie przyszłość bardzo atrakcyjnych dla nas terenów, wartościowych przyrodniczo, a objętych dyrektywami Unii Europejskiej. Konkretnie, "ptasiej" i "siedliskowej" w ramach Natura 2000. Musimy sobie stawiać pytania, co będzie z ziemią sprzedawaną przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa i Agencję Mienia Wojskowego. Od kilku lat pytamy o koncepcję zagospodarowania zlikwidowanych i likwidowanych szlaków kolejowych, ich drogowej infrastruktury i dworców. Nie funkcjonuje, niestety, jednolita polityka przestrzenna, a przynajmniej nie widać jej zdrowych efektów.

Druga - wielka, szczególnie dla nas sprawa - to znaczenie wychowania dla turystyki. Dla nas rola turystyki dla zdrowia fizycznego i psychicznego, postaw patriotycznych i proekologicznych jest oczywista. Czy dla innych także? W sposobie wiązania się człowieka z przestrzenią akcentuje się głównie płaszczyznę ekonomiczną. Turystyka to tylko usługa. Człowiek natomiast to tylko albo sprzedający biznesmen, albo kupujący klient. Nie dostrzega się tego, że turystyka plasuje się także w sferze edukacji i w sferze kultury ani też tego, że turystyka jest i będzie dla wielu miejscem samokreacji. Nie zawsze postrzega się to, że większość rozwiązań w sferze turystyki zrodziło się w społecznym ruchu turystycznym ani też tego, że dalej właśnie w nim toczy się prawdziwa edukacja dla turystyki.

Teza, że turystyka to nie tylko towar ma szczególne znaczenie dla wychowania dzieci i młodzieży. Dziecko powinno wiedzieć po co wyjeżdża, z kim chce i będzie wędrować, gdzie wyjeżdża, czego może oczekiwać... Dzięki temu kształtuje się jego system wartości, różnorakie umiejętności, sposób przygotowań. Warto też podkreślić, że dzięki takiemu systemowi kształtuje się także przyszły lepszy oferent polskich produktów turystycznych. Jeśli ktoś czegoś sam nie doświadczył, nie jest w stanie zrozumieć potrzeb nowoczesnych klientów. W sensie społecznym dzieci i młodzież powinny uczyć się wędrować. Z wielu względów. Dlatego też takie wyjazdy turystyczne i wypoczynek powinny być wspierane. Przed laty w koloniach oraz w obozowej i nie obozowej akcji letniej ZHP uczestniczyło około 3 miliony dzieci i młodzieży. Obecnie około 146 tysięcy. Nawet, jeśli się doda akcje innych związków harcerskich, akcje Caritasu i innych, to jest to sygnał zatrważający. W dodatku ostatnio wątpliwe stają się dalsze preferencje dla schronisk młodzieżowych.

Są to wszystko sprawy, wobec których nie możemy pozostać obojętni. Podobnie jak w kontynuowaniu organizowanych corocznie przez PTTK 27 tysiącach imprez turystyki kwalifikowanej, na których młodzież uczy się jej abecadła.

Pozostawiając pod rozwagę

Redaktor Naczelny

PS Przepraszamy za opóźnienie w wydaniu tego numeru "Gościńca PTTK". Złożyło się na to wiele przyczyn, które się fatalnie zespoliły. Zainfekowany został dwukrotnie nasz komputer tak, że musieliśmy dwa razy czyścić twardy dysk... Stąd ten podwójny numer. Celem nadrobienia czasu następny, który ukaże się niedługo, będzie również podwójny.

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT