PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2 (15)/2004
ISSN 1642-0853

A to Polska właśnie

Warmia i Mazury

Erwin Kruk, Warmia i Mazury, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2003. Projekt serii: Andrzej Adamus (1949-2004), Jan Stolarczyk. Opracowanie graficzne: Ryszard Puchała i Jan Stolarczyk. Recenzent - prof. Wojciech Wrzesiński. Druk i oprawa: Białostockie Zakłady Graficzne.

Wydawnictwo Dolnośląskie istnieje na rynku wydawniczym osiemnasty rok. Obecnie wydaje około 100 tytułów w ciągu roku. Sprywatyzowane zostało jako pierwsze w Polsce w 1991 r. Wydawnictwo jest oficyną o profilu literackim. Jednakże nie tylko. Jest laureatem licznych ogólnopolskich nagród i wyróżnień, np. Ikara, Klio, Nike, i "Teraz Polska". W serii "A to Polska właśnie" Wydawnictwo Dolnośląskie wydało 50. jubileuszowy tom Warmia i Mazury autorstwa Erwina Kruka. Z poprzednich tytułów, które mogą zainteresować naszych Czytelników, polecić warto: Karkonosze, Kraków, Kresy, Galicja, Gdańsk, Górny Śląsk, Lubin. W przygotowaniu jest monografia stolicy polskiej miedzi - Legnicy.

Serii wydawniczej "A to Polska właśnie" Wydawnictwa Dolnośląskiego kapituła przyznała honorowe godło "Teraz Polska".

Erwin Kruk - autor książki urodzony w Dobrzyniu na Mazurach - to znany poeta, prozaik i publicysta. Jest autorem kilkunastu książek, opublikował wiele artykułów, felietonów i szkiców na temat historii i dziedzictwa kulturowego Warmii i Mazur. Ta powieść historyczna o Warmii i Mazurach oraz ich katolickich i ewangelickich mieszkańcach ukazuje skomplikowane dzieje tych ziem od czasów plemion pruskich po współczesność. Warmia i Mazury były przez wieki wielokulturowe, przyjmowały i rodziły wygnańców. Mimo tragicznej nieraz historii to nadzwyczajna kraina, wciąż czekająca na odkrywców. Autor prowadzi nas od grodzisk zaginionego ludu, przez zamki państwa krzyżackiego, do bunkrów hitlerowskich. W rozdziale pierwszym pt. "W dawnej krainie Prusów" autor napisał:

Warmia i Mazury - jeden z najpiękniejszych regionów naszego kraju - to część krainy historycznej między dolną Wisłą a Niemnem, zamieszkanej dawniej przez ludy bałtyckie, z których w pierwszych wiekach nowej ery wyodrębnili się Prusowie. Właśnie na dzisiejszym Pojezierzu Mazurskim pierwotna bałtyjskość plemion pruskich zderzyła się z germańską siłą cywilizacyjną oraz ze słowiańskim naporem osadniczym. Można zatem mówić, że na tym obszarze rozegrał się historyczny proces zniknięcia narodu pruskiego. Lecz wbrew potocznym opiniom, owo znikanie niehistorycznego ludu (jak określa się narody, które nie zostawiły po sobie przekazów na piśmie), odbywało się przez liczne pokolenia i wieki.

Ogromną historyczną rolę na tych ziemiach odegrał Zakon Krzyżacki, mający za cel chrystianizację pogańskich Prusaków. Przerodziło się ono - jak napisał autor - w europejskie dzieło podboju i wchłonięcia tubylców przez Polaków lub Niemców oraz zanikanie mowy pruskiej.

zdjecie
zdjecie

Na dalszych stronicach autor, z dociekliwością historyka i badacza, rozważa losy związku Warmii z Polską w okresie reformacji i kontrreformacji oraz najazdu szwedzkiego.

W rozdziale piątym - "Wiek, gdy dostrzeżono Mazurów" - autor przybliżył tę historyczno-etniczną nazwę związaną z konkretnym obszarem, jak i z ludnością mówiącą po polsku. Był to początek XIX w.

Rozdział szósty - "Mazurzy Pruscy" - to zanik języka polskiego i powszechne posługiwanie się językiem niemieckim. To utożsamianie Prus ze Związkiem Niemieckim.

Dwa kolejne rozdziały - "Ruch polski na Warmii" i "Czas ucisku i wojen" - to okres kiedy nie było Polski na mapie Europy. Po I wojnie światowej Warmia i Mazury, po plebiscycie, jako wysunięty obszar III Rzeszy, przyjęły nazwę Prus Wschodnich.

"Nowe oblicza Warmii i Mazur" - to kolejny rozdział, w którym został opisany pierwszy okres po przyłączeniu tych terenów do Polski w wyniku układu poczdamskiego, jak nowego ładu po II wojnie światowej. To opis pierwszych dni po wkroczeniu armii sowieckiej, które stały się tragiczne dla cywilnych tubylców Warmii i Mazur. Znaczna ich część zdążyła się ewakuować. Był to prawdziwy dramat ludności rodzimej. Kwitł szaber, sowieckie rozboje i grabież mienia. Cierpienia ludności cywilnej kończyły się niekiedy w syberyjskich łagrach. Warmia i Mazury stały się obszarem wielkich migracji i wymiany ludności. Od 1945 r. miał miejsce żywiołowy napływ chłopów z Mazowsza i z Podlasia. Przybywały transporty repatriantów z Wileńszczyzny, z Wołynia i z Podola. Napływowa ludność dyskryminowała pozostałych tu tubylców, była wręcz wrogo do nich nastawiona.

Dalszych 50 lat to okres z pozoru nam bliski, ale mający swoje blaski i cienie. Tak jak w dawnych wiekach krainę Warmii i Mazur zamieszkują również mniejszości narodowe i etniczne. Najliczniejsza jest mniejszość ukraińska. Byli to przesiedleńcy z Bieszczad w ramach akcji "Wisła".

Problem ludności miejscowej był od początku władzy ludowej spychany na margines. Już po roku 1956 nastąpiły zmiany w krajobrazie ludnościowym Warmii i Mazur. Z poczucia doznanych krzywd miejscowa ludność zatraciła w społeczności lokalnej ciągłość dziejów, nawet ci, którzy walczyli o polskość tych ziem. Integracja społeczna stała się sloganem. W okresie od 1945 r. do 1985 r. wyjechało do Niemiec ponad 126 tys. Mazurów i Warmiaków.

Okres transformacji ustrojowej ujawnił wspólnotę marzeń, ale kruchą i chwiejną, nie mającą trwałego wsparcia intelektualnego ani głębszego poczucia związków ludzi z ziemią, na której wiedli swój żywot. Wiedza zaś o przeszłości Warmii i Mazur, o ważnych dla regionu wydarzeniach i postaciach była już mizerna.

zdjecie

Warmia i Mazury po przekroczeniu wieku XX próbowały odnaleźć swoją tożsamość historyczną. Nie do końca zatarte zostały powojenne, nieraz tragiczne dzieje tego regionu. Żyje przecież na tym terenie mniejszość niemiecka. Utrzymaniu i przywróceniu dobrego klimatu w stosunkach polsko-niemieckich służyć może rozsądna, spokojna działalność mniejszości niemieckiej w Polsce, w tym na Warmii i Mazurach. Jednym ze stowarzyszeń, które to czynią jest Stowarzyszenie Mazurskie. Pielęgnuje ono język niemiecki i ożywia kulturę niemiecką w regionie. Podejmuje ważne aktualnie tematy, posługuje się literaturą. Literackie obrazy i wypowiedzi pisarzy, wyrażone w pięknej formie, są często skuteczniejsze od słów polityków.

Bóg śpi na Mazurach (Gott schlacht in Masuren), to tytuł powieści Hansa Hellmuta Kirsta (1914-1989), urodzonego w Osterode w Prusach Wschodnich. Słowa te posłużyły jako tytuł seminarium, które odbyło się na jesieni ub. roku we wsi Krutyń w ramach "10. Rozmów Mazurskich". Skrót relacji z tego spotkania przybliżamy za redaktorem Tadeuszem Willanem z opolskiego tygodnika "Schlesisches Wochenblatt".

Witając uczestników seminarium, konsul generalny RFN w Gdańsku dr Detlof-Wilhelm von Berg, nawiązał do toczącej się obecnie w Polsce i w Niemczech burzliwej dyskusji wokół projektu utworzenia Centrum Wypędzonych. Po obu stronach mają miejsca reakcje negatywne, wskrzeszane są stare upiory. W takim tonie można się spierać bez końca. Potrzebny jest umiar i rozsądek. Niezbędne jest uwzględnienie drugiej strony, wczuwanie się w jej rozumowanie i mentalność. Musi nam przy tym towarzyszyć świadomość wspólnego losu zrastającej się Europy.

Tu warto zacytować słowa Erwina Kruka, jednego z aktywnych uczestników seminarium:

Zastanawiając się nad społecznością mazurską, której resztki żyją jeszcze na rodzinnej ziemi, musiałem dojść do przekonania, że dopóki ludzie nie mają możliwości powiedzenia o swych przeżyciach, dopóty będą nosić w sobie poczucie krzywdy.

Wspomniany Hans Hellmut Kirst napisał po wojnie ponad 50 książek, które zostały przetłumaczone na 28 języków i ukazały się w różnych krajach o łącznym nakładzie 12 milionów egzemplarzy. Do kanonu światowej literatury weszły między innymi: cykl 08/15, Fabryka oficerów, Bunt żołnierzy, Noc generałów. Dwie powieści tego pisarza - Wilki (Die Wolfe) i Bóg śpi na Mazurach - to kroniki wschodnio-mazurskich wsi i jej mieszkańców. O głębokich przeżyciach ludzkich przypomniał na seminarium dr Jorg Bernard Bilke na podstawie dwóch swoich powieści, w których przedstawił ucieczkę i wypędzenie Niemców z Prus Wschodnich.

Dokumentują własne losy - tak można w skrócie napisać o byłych i obecnych mieszkańcach Warmii i Mazur.

Władysław Rudak

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT