PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2 (15)/2004
ISSN 1642-0853

Magister inżynier Stanisław Szymulański (1920 - 2004)

Urodził się 6 listopada 1920 r. w Jaworznie, w wielodzietnej rodzinie kolejarskiej. Był synem Antoniego i Zofii, miał liczne rodzeństwo - czterech braci i pięć sióstr oraz przyrodnią siostrę i brata z pierwszego małżeństwa ojca. Szkołę podstawową ukończył w Jaworznie, naukę w gimnazjum zaczął w Chrzanowie. Wybuch drugiej wojny światowej uniemożliwił mu zdanie matury. W czasie wojny, w wyniku ulicznej łapanki, został wywieziony do Niemiec, gdzie pracował jako robotnik w młynie na Dolnym Śląsku. Z przymusowych robót uciekł, zamieszkał w Krakowie, gdzie na tajnych "kompletach" uzyskał maturę. Po wojnie studiował na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej. Dyplom magistra inżyniera mechanika, ze specjalnością budowy samolotów, uzyskał w 1951 r. Pracę zawodową rozpoczął z tzw. nakazu pracy w Biurze Projektów Budowy Metra w Warszawie. Po roku przeniósł się do Krakowa, gdzie pracował w Biurze Projektów "Biprostal", a następnie w Biurze Projektów Górniczych. Jakiś czas pracował też w Kopalni Węgla Kamiennego "Siersza". W roku 1965 przeniósł się do Gliwic, gdzie podjął pracę w Biurze Projektów "Biprohut". Z biegiem czasu uzyskał stanowisko starszego projektanta. Jego specjalnością były walcownie blach i siłowniki hydrauliczne. Modernizował i projektował walcownie w hucie "Kościuszko", hucie "Batory" oraz w hucie aluminium w Koninie. Za pracę zawodową został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. W roku 1986 przeszedł na emeryturę.

W roku 1959 ożenił się z poznaną na kursie narciarskim w Pięciu Stawach Polskich ekonomistką Gertrudą Figułą z Cieszyna. Żona, tak jak on, była instruktorem narciarskim oraz pilotem wycieczek zagranicznych. Jedyna córka Alina (ur. w 1962 r.) - zamężna Piękosz - urodziła troje dzieci: Agatę, Grzegorza i Krzysztofa i również jest instruktorem narciarskim.

Główną pasją Staszka, bo tak go nazywali liczni przyjaciele, było narciarstwo. Przede wszystkim ten rodzaj, który nazywamy narciarstwem turystycznym. W tej dziedzinie był Mistrzem i nauczycielem wielu znaczących działaczy narciarstwa turystycznego w Polsce. Był uczestnikiem Tatrzańskich Rajdów Wysokogórskich, bez przerwy od drugiego do czterdziestego ósmego. Z biegiem czasu został kierownikiem trasy rajdowej i członkiem Komitetu Organizacyjnego Tartrzańskich Rajdów Narciarskich. Tatry znał jak mało kto, prowadził "swoją" trasę takimi ostępami, którymi letni turysta rzadko chadza. Dla grupy kolegów i przyjaciół był niezwykłym autorytetem, choć nigdy nie wywyższał się z powodu swojej wiedzy czy umiejętności. W czasie rajdów prowadził na zakończenie dnia "odprawy", na których omawiał przebieg dnia właśnie minionego i propozycje na dzień następny. Z czasem spotkania te przerodziły się w "kominki" (przy zapalonej świeczce) połączone ze śpiewem i opowiadaniami przygód narciarskich. Spotkania te były motywem udziału w rajdzie tatrzańskim wielu "weteranów" narciarstwa turystycznego, dla których dzień spędzony na szlaku turystycznym bez wieczornego spotkania ze Staszkiem nie byłby w pełni wykorzystany. Staszek był przede wszystkim przyjacielem dla gromady towarzyszy jego narciarskich wędrówek. Głęboko wierzący, choć nie narzucający się ze swoją wiarą w Boga, promieniał dobrocią, cierpliwością i tolerancją. Znalazł w ten sposób drogę oddziaływania na kolegów. Te cechy wyróżniały go i współtworzyły specyficzną atmosferę w prowadzonej przez niego grupie.

Drugą, równie absorbującą, pasją życiową Staszka była turystyka kajakowa. Przez ponad czterdzieści lat prowadził spływy kajakowe Czarną Hańczą i Krutynią (na jednym ze spływów towarzyszył Karolowi Wojtyle). Dzięki bardzo rozgałęzionej rodzinie, były to głównie spływy rodzinne, a reszty towarzystwa dopełniali uczestnicy Tatrzańskich Rajdów Narciarskich z całej Polski. Tak jak w górach i na wodach, Staszek był niezrównanym Mistrzem i nauczycielem. Każdy dzień spływu kończyło nastrojowe ognisko, rozpalane nawet w czasie deszczu.

Stanisław Szymulański był członkiem PTTK od roku 1951. Był przodownikiem turystyki narciarskiej i kajakowej PTTK. Był instruktorem narciarskim Polskiego Związku Narciarskiego i działaczem Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa, był jednym z projektodawców i współautorem regulaminu Instruktora Turystyki Narciarskiej PTTK. Otrzymał honorowe wyróżnienie - Honorowy Przodownik Turystyki Narciarskiej PTTK. Był członkiem Komisji Turystyki Narciarskiej Zarządu Głównego PTTK przez wiele kadencji. Przez trzy ostatnie kadencje nie był formalnie członkiem Komisji Turystyki Narciarskiej, ale przyjeżdżał na zebrania, kiedy tylko czas mu na to pozwalał. Jego głos w dyskusjach był bardzo cenny, zazwyczaj był to głos rozsądku i tolerancji. Za pracę społeczną w dziedzinie narciarstwa turystycznego został odznaczony między innymi srebrną i złotą Odznaką Honorową PTTK, medalem 125-lecia TT-PTT-PTTK, medalem 50-lecia PTTK, odznaką "Za zasługi dla turystyki".

Staszek odszedł od nas w dniu 30 marca 2004 r., w czasie trwania XLIX Rajdu Tatrzańskiego, wiadomość o jego śmierci dotarła do nas w trakcie jednej z "wieczornic". Wzruszenie i pamięć o Nim nie pozwoliło nam aż do zakończenia rajdu na wesołości okazywane na zakończenie kolejnego dnia. Uczestnicy "Jego" trasy podjęli jednogłośną uchwałę o nazwaniu trasy rajdowej w Dolinie Chochołowskiej im. Stanisława Szymulańskiego.

Stanisław Szymulański został pochowany w dniu 5 kwietnia 2004 r. na cmentarzu centralnym w Gliwicach.

Wojciech Biedrzycki

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT