PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2 (15)/2004
ISSN 1642-0853

Rajd "Smerfów"

Oddział Wojskowy PTTK w Chełmie 5 czerwca 2004 r. był organizatorem VI Rajdu "Smerfów". Trasa przebiegała przez Roztocze Środkowe i Wschodnie. Uczestnikami rajdu byli członkowie SKKT- PTTK ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Chełmie, w Brzeźnie i w Wólce Okopskiej. Była to impreza autokarowo-piesza.

Zwiedzanie Roztocza Środkowego rozpoczęto od zwiedzania rezerwatu geologicznego "Piekiełko" koło Tomaszowa Lubelskiego. Rezerwat utworzono w 1962 r. na powierzchni 1,24 ha. Wśród sosnowego zagajnika znajduje się 68 głazów z piasków drobno- i średnioziarnistych, wśród których są niezwykle twarde i odporne na niszczenie warstwy kwarcytowe. Najnowsze badania wykazują, że są to fragmenty miejscowych piaskowców krzemieniowych, choć niektórzy utrzymują, iż zostały one przeniesione przez lodowiec. Największy głaz ma 33 m długości, 2,5 m szerokości, wystaje ponad ziemię 1,5 m, a w podłożu tkwi na głębokości 1 m. Archeolodzy sugerują, że w okresie wczesnośredniowiecznym było tu miejsce kultu. Być może właśnie z nimi należy łączyć tajemnicze miseczkowate zagłębienia (25 x 20 cm) w głazach czy też jeszcze dość wyraźny wał ziemny. Nazwa "Piekiełko" nawiązuje do legend. Jedna z nich mówi o urodziwej dziewczynie, która odmówiła ręki diabłu przebranemu za parobka. Gdy brała w kościele ślub ze swym narzeczonym, zazdrosny diabeł niósł w rękach kamienie, którymi chciał zasypać świątynie. Zapiał jednak kur. Diabeł utracił swą moc, a kamienie porzucił w odludnym miejscu - właśnie tam, gdzie jest dzisiaj rezerwat "Piekiełko".

Tomaszów Lubelski

Następnie zwiedzano Tomaszów Lubelski - niegdyś nazywany Tomaszowem Ordynackim. Osada założona przez kanclerza wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego (1542-1605) w 1590 r. na terenie wsi Rogóźno. Początkowo zwana była Jelitowo, od herbu rodowego Zamoyskich "Jelita" (obecnie herb miasta Zamościa), ale już w roku 1595 została zmieniona na Tomaszów, od imienia nowonarodzonego jedynego syna Tomasza. W pierwszej połowie XVII w. miasto rozwijało się dynamicznie. Powstało wiele cechów, w tym: kaletników, tkaczy, garncarzy, kowali, bednarzy, zdunów, ślusarzy, mieczników i kotlarzy. W tym okresie znajdowały się tu dwa kościoły, cerkiew i synagoga. W roku 1648 na miasto napadły wojska Bohdana Chmielnickiego. Cztery lata później nawiedziła je zaraza. Rozpoczął się stopniowy upadek Tomaszowa. Przyczyniły się do tego również: potop szwedzki, przemarsze wojsk, częste pożary, zabory. W roku 1772 miasto należało do zaboru austriackiego. W 1809 r. do Księstwa Warszawskiego, a w roku 1815 do Królestwa Polskiego. Podczas powstania listopadowego utworzono tu pułk ochotników Złota Chorągiew Wolności. W okresie powstania styczniowego działał Tomaszowski Rząd Narodowy. Nocą z 30 na 31 stycznia 1863 r. Tomaszów został zajęty przez powstańczy oddział ordynacki leśniczego ze Zwierzyńca - Hugona Gramowskiego, który zginął z rąk Rosjan rano dnia następnego. W roku 1866 przestaje być miastem prywatnym Ordynacji. W 1915 r. pod Tomaszowem stoczyły bitwę armie: rosyjska gen. Ołchowa i austriacka feldmarszałka Mackensena. W 1921 r. w Tomaszowie Józef Piłsudski dekorował pułk kawalerii, który brał udział w bitwie polsko-bolszewickiej. W dniach 17-20 i 21-28 września 1939 r. pod Tomaszowem rozegrano dwie wielkie bitwy z hitlerowskim najeźdźcą. W wyniku działań wojennych całkowitemu zburzeniu uległa zachodnia część miasta. Zniszczono synagogę. Podczas okupacji hitlerowcy zorganizowali tu getto.

W Tomaszowie Lubelskim uczestnicy rajdu zwiedzali kościół parafialny - zbudowany z drewna modrzewiowego - barokowy pw. Zwiastowania NMP, fundowany przez Tomasza Zamoyskiego w 1627 r., przebudowany w 1727 r. Świątynia jest jedną z najcenniejszych tego typu świątyń w kraju. Kościół o konstrukcji wieńcowej, na planie krzyża, jest dwuwieżowy, trójnawowy. Bogate, barokowe wyposażenie pochodzi w części z dawnego klasztoru oo. trynitarzy. W drewnianym ołtarzu głównym jest cudowny obraz Matki Boskiej Szkaplerznej z Dzieciątkiem, który ma ciekawą historię. Powstał w połowie XVII w. W 1656 r. został podarty przez Szwedów i wyrzucony. Odnalazły go jednak mieszkanki Tomaszowa. Następnie obraz przechowywany był w katedrze lwowskiej, później ponownie w Tomaszowie, a w okresie wojny polsko-tureckiej w Zamościu. Stamtąd zabrano go na stałe do Tomaszowa. W latach 1727-1783 opiekowali się nim oo. trynitarze. 26 kwietnia 1994 r. kardynał Franciszek Macharski z woli Ojca Świętego Jana Pawła II dokonał koronacji obrazu. W dolnej części ołtarza głównego znajdują się relikwie patrona zakonu trynitarzy - św. Feliksa. W świątyni znajduje się także sześć ołtarzy bocznych. Obok kościoła stoi drewniana dzwonnica typu obronnego, wzniesiona w XVIII w. Następnie obejrzano cerkiew prawosławną pw. św. Mikołaja wybudowaną w latach 1889-1890 w stylu cerkwi rosyjskich. Zobaczono także herbaciarnię, tzw. Czajnię. Jest to drewniany budynek z roku 1895 wzniesiony z okrąglaków na wzór drewnianych domów z północnej Rosji. Czajnię zbudowano z okazji koronacji cara Mikołaja II. Kolejnym zwiedzanym obiektem był kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Budowę kościoła rozpoczęto w 1935 r. We wnętrzu znajduje się wyposażenie barokowe z przełomu XVII i XVIII w., między innymi obrazy i ołtarz boczny przeniesiony z kościoła w Uhnowie, a także ambona w kształcie łodzi z tamtejszej cerkwi. W ołtarzu głównym umieszczono figurę Serca Pana Jezusa. Klasztor trynitarzy zaś został wzniesiony jako wotum za cudowne ocalenie przez kasztelana kijowskiego Józefa Potockiego. W 1652 r. Jan Domański - mieszczanin tomaszowski - w miejscu tym zbudował kapliczkę, niestety została spalona przez Szwedów. Celem zakonu było wykupywanie niewolników. Trynitarze z Tomaszowa mieli wykupywać polskich jeńców znajdujących się w tureckiej niewoli. W roku 1783 na mocy dekretu cesarza Austrii zlikwidowano klasztor, a relikwie i obrazy przeniesiono do kościoła parafialnego.

Bełżec

W Bełżcu zwiedzano okazały jałowiec - pomnik przyrody - prawdopodobnie największy w tym regionie, o wysokości około 8 m i średnicy pnia około 1 m. Następnie zwiedzano hitlerowski obóz zagłady Żydów, który w nowej szacie oddany został zwiedzającym 3 czerwca 2004 r. z udziałem przedstawicieli gmin i związków żydowskich z całego świata oraz najwyższych władz państwowych i regionalnych. Obóz zagłady hitlerowcy założyli na ugorach zwanych Kozielsko w końcu 1941 r., od marca do grudnia 1942 r. zamordowano w nim około 500-600 tys. więźniów, głównie Żydów, ale też i Polaków (w 1940 r. w parku dworskim zwanym Lipkami Niemcy założyli też obóz dla Cyganów, w którym zginęła rodzina króla cygańskiego). To była część akcji "Reinhard", której celem miała być eksterminacja Żydów. Przywożonym tutaj ludziom kazano się rozbierać. Pędzono ich do budynku, w którym - jak mówiono - są łaźnie. Idącym na śmierć przygrywała orkiestra. W łaźni było 6 komór, w każdej mieściło się 350 osób. Gdy więźniowie byli już w środku, w innym pomieszczeniu zaczynał pracować silnik diesla ze zdemontowanego sowieckiego czołgu T-34. Spaliny trafiały do metalowych rur, których wylot znajdował się w "łaźni" (na początku zamiast spalin, do trucia więźniów używano gazu-cyklonu B). Po około 20 minutach z budynku wynoszono zwłoki. Niemcy i pomagający im Ukraińcy wyrywali zmarłym złote zęby. Później ciała wrzucano do dołów i zasypywano gaszonym wapnem. Od końca 1942 r. do wiosny roku 1943 trwała likwidacja obozu. Ciała zamordowanych były wyciągane z dołów, układane na "rusztach" z szyn, polewane ropą i palone. Rozebrano "łaźnie", magazyn, drewniane baraki i wieżę wartowniczą. Oficjalnie mówi się o dwóch więźniach obozu w Kozielsku, którzy przeżyli wojnę - o Żydach Henryku Hirschmanie oraz Rudolfie Rederze. Obaj pracowali "w brygadach śmierci", zajmowali się między innymi uprzątaniem zwłok. Hirschman pochodził z Janowa Lubelskiego. Uciekł Niemcom z transportu w okolicach Sobiboru, już po likwidacji obozu. Przeżył wojnę, ale został rozstrzelany w 1946 r. w Lublinie. Rederowi, który przed wojną miał fabrykę mydła we Lwowie, udało się uciec w listopadzie 1942 r. Niemcy potrzebowali blachy, więc Reder powiedział, że mogą ją przewieść z Lwowa. Zapewniał, że zna miejsce, gdzie jest składowana. Gdy już na miejscu Niemcy dobili targu, poszli do knajpy, Reder zaś uciekł Ukraińcowi, który go pilnował. Ukrywał się we Lwowie u swojej znajomej. Po wojnie pobrali się, zmienił nazwisko na Jan Robak i wyjechali do Krakowa. Tu Reder próbował produkować mydło. Jego firmę znacjonalizowano. Wyjechał do Izraela, a stamtąd po około roku do Kanady. Nie wiadomo, gdzie i kiedy zmarł. Mauzoleum - Miejsce Pamięci zajmuje powierzchnię około 4,4 ha. Tam, gdzie były zbiorowe mogiły więźniów jest warstwa żużla przywiezionego z huty w Stalowej Woli. Do Kamiennej Ściany (z granitu) prowadzi szeroka na 2,5 metra i długa na 150 m droga, tzw. Szczelina. Przy jej końcu są schody, którymi można dojść do tzw. żeliwnego obwodu, czyli chodnika okalającego teren. W betonowy trakt wbudowano metalowe napisy w językach polskim, jidysz i hebrajskim. Są to nazwy miejscowości, z których przywożono transporty więźniów.

zdjecie
zdjecie

Hrebenne

W dalszej kolejności zwiedzano Hrebenne - miejscowość graniczną Unii Europejskiej. Wieś położona jest nad rzeką Prutnik, lokowana w pierwszej połowie XV w. jako wieś prywatna założona na prawie wołoskim. W roku 1486 jej właścicielem był Kamieniecki, w 1491 r. - Zbrożek, a w roku 1497 - Małdrzyk. W następnym stuleciu stała się własnością królewską i weszła w skład starostwa bełskiego. W roku 1565 wieś otrzymuje od króla Zygmunta Augusta wojewoda bełski - Stanisław Zamoyski. W roku 1787 rząd austriacki sprzedał wieś Romanowskim.

zdjecie

W Hrebennym zwiedzano cerkiew greko-katolicką pw. św. Mikołaja, w której odbywają się nabożeństwa w obrządkach rzymsko- i greckokatolickim. Zbudowana została w roku 1685, a przebudowana w 1797 r. Nad prezbiterium, nawą i babińcem znajdują się ośmiopolowe kopuły na wysokich bębnach, zwieńczone smukłymi cebulkami. Wewnątrz zachowały się pozostałości ikonostasu (XVII-XVIIIw.), a na scianach slady polichromii. Na ścianie tęczowej pas Deesis, z przedstawieniem Chrystusa Pantokratora (Władcy Świata) i dwunastu apostołów, zwieńczony ikoną Matki Boskiej Orantki i malowanym krucyfiksem ikony Matki Bożej Hodegetrii i Chrystusa Nauczającego, pochodzący z ikonostasu umieszczonego w nastawach ołtarzy bocznych. Obok drewniana dzwonnica z końca XVIII w. o konstrukcji słupowo-ramowej z nadwieszoną izbicą.

Siedliska i skamieniałe drzewa

Po zwiedzeniu Hrebennego turyści przeszli ścieżką przyrodniczo-historyczną do Siedlisk. Siedliska to wieś położona na Roztoczu Wschodnim nad rzeką Prutnik, powstała na początku XV w. i nazywała się Stare Hrebenne. W roku 1447 opuszczoną osadę otrzymał Iwaszko z Hrebennego. On to lokował wieś na prawie wołoskim. W połowie XV w. królewską wieś Siedliska dzierżawił Jacko Dzieduszycki herbu Sas, którzy mieszkali tu przez kilka wieków. W wieku XIX wieś należała do Jabłonowskich, którzy sprzedali ją księciu Adamowi Sapiesze. Adam Sapieha był prezesem Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego. Po jego śmierci majątek przyjął jego syn Paweł (przyjaciel brata Alberta Chmielowskiego). Wieś dawniej była znaczącym ośrodkiem garncarskim. Ponadto w jej okolicy wydobywano glinkę używaną do produkcji porcelany, fajansu. Na początku XX w. na rzece Prutnik wybudowano małą elektrownię wodną na potrzeby dworu i folwarku. W miejscowości znajdują się pozostałości rozległego parku podworskiego (około 5 ha), który stanowi rezerwat przyrody "Jalinka", obecnie przecięty przez linię kolejową. W parku stał dwór, który został spalony przez UPA w lipcu 1944 r. Zachował się tu starodrzew, wśród którego pomniki przyrody: dęby szypułkowe, lipy drobnolistne i sosny wejmutki. Na niewielkim wzniesieniu na terenie parku w 1903 r. wzniesiono kościół z fundacji Pawła Sapiehy. W świątyni figura Chrystusa z kościoła z Rawy Ruskiej i dwa obrazy datowane na przełom XVIII-XIX w. W Siedliskach znajduje się także cerkiew greckokatolicka pw. św Mikołaja, murowana, wzniesiona w 1901 r. z fundacji Pawła Sapiehy. Od roku 1947 nieczynna. Obok drewniana dzwonnica cerkiewna z 1831 r. Aktualnie cerkiew jest w remoncie. Obok cerkwi w pomieszczeniach po byłej szkole podstawowej zorganizowano muzeum etnograficzne. Zwiedzano również kapliczkę "nad źródełkami" pw. św. Mikołaja, drewnianą z przełomu XIX i XX w. Jest ona posadowiona na palach nad wodą z pomostem od frontu. Obok figura NMP z Dzieciątkiem oraz brzozowy krzyż z legendą cudownego uzdrowienia. Wewnątrz kapliczki ikona św. Mikołaja Biskupa z XVIII w. Woda płynąca ze źródełka (pomnik przyrody nieożywionej) ma skład zbliżony do wód horynieckich i znana jest z właściwości uzdrawiających. Szczególną moc posiada podczas uroczystości św. Mikołaja w dniu 16 maja. Obok leśniczówki ma swoje stanowisko daglezja, a przy kościele iglicznia trójcierniowa. Natomiast pod pomnikowym dębem w ogrodzeniu można obejrzeć fragmenty skamieniałych drzew z okresu trzeciorzędu (miocenu) nasyconych krzemionką. Fragmenty skamieniałych drzew, które są w okolicy Siedlisk, stanowią wielką atrakcję przyrodniczą. Jest to największe skupisko tego typu w Polsce. Drewna kopalne drzew iglastych podlegają z reguły albo procesowi uwęglania albo krzemienienia (sylifikacji). Znajdowane na Roztoczu skamieniałe drewna kopalne przybierają różne barwy, zależnie od udziału minerałów uzupełniających. Najczęściej spotyka się barwę piaskowo-beżową, rzadziej białawożółtą, szarą, szarobrunatną do prawie czarnej, a sporadycznie czerwoną. W czasie kamienienia drzew krzemionka (SiO2) była uwalniana głównie z popiołów wulkanicznych, następnie przenikała do przesiąkniętych wodą piasków i mułów oraz znajdujących się w nich struktur tkankowych drewna, w których po pewnym czasie ulegała krystalizacji. Drzewa iglaste przechodzą w stan skamienienia dzięki zawartej w nich żywicy. Działa ona konserwująco przez odpowiednio długi czas dzięki czemu tkanka powalonych pni drzew mogła ulec mineralizacji. Powstawanie skamienienia drzew na Roztoczu w trzeciorzędzie odbywało się równocześnie z tworzeniem się węgla brunatnego w Polsce. W czasie gdy pnie drzew kamieniały w deltach rzek obszaru roztoczańskiego, w bezodpływowych zagłębieniach rozwijały się w sprzyjającym klimacie - ciepłym i wilgotnym - zbiorowiska bagienno-leśne, stwarzające warunki do powstawania torfu, a następnie węgla brunatnego. Do dziś zachowały się pokłady węgla brunatnego w osadach trzeciorzędowych w okolicy Janowa Lubelskiego i Kraśnika. Okazy skamieniałych pni można znaleźć w zasadzie na całym Roztoczu, choć najliczniej występują na Roztoczu Wschodnim zwłaszcza w okolicach Siedlisk. Są to najczęściej szczątki taksodii sekwojowatych, należących do rodzaju sekwoja. Pochodzą one ze zniszczonych skał trzeciorzędowych (miceńskich), zwłaszcza z utworów budujących w okolicy Siedlisk wzniesienie ostańcowe Kiczera na Ukrainie (wys. 318 m n.p.m.) są to jedyne stanowiska tak nisko położonych skał miceńskich na wschodnim stoku Roztocza Wschodniego w granicach Polski. Tego typu fragmenty skamienienia drzew można jeszcze spotkać w okolicach Krakowa (skamieniałe szczątki araukarii sprzed około 220 mln lat we wsi Kwaczała), Częstochowy, Opola i Wałbrzycha.

zdjecie
zdjecie

Wracając w kierunku Tomaszowa, podziwiano z okien autokaru najwyższe wzniesienia Roztocza: Długi Goraj 391,5 m n.p.m., Wielki Dział 390,5 m n.p.m. i Krągły Goraj 388,7 m n.p.m.

Podczas rajdu uczestnicy zdobywali punkty na: odznakę turystyki pieszej, odznakę krajoznawczą Polski, odznakę Architektury Drewnianej w Polsce, odznakę "Turysta-Przyrodnik PTTK", odznakę "Miłośnik Roztocza" i "Odznakę Krajoznawczą Zamojszczyzny".

Zofia Nycz

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT