PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2 (15)/2004
ISSN 1642-0853

Szkolenie społecznych opiekunów zabytków z Chełmna, z Grudziądza i z Torunia

Zdobywanie twierdzy Grudziądz

W sobotę 17 kwietnia 2004 r. działacze Oddziału Wojskowego PTTK przy Klubie Garnizonowym -Edward Urbanik - i z Oddziału Miejskiego PTTK im. Mariana Sydowa w Toruniu - Marian Rochniński - przy udziale członków Wojskowego Koła PTTK "Osesek" z Oddziału PTTK w Grudziądzu zrealizowali wcześniej zaplanowane, wspólne przedsięwzięcie, tj. wycieczkę szkoleniową dla społecznych opiekunów zabytków - członków komisji opieki nad zabytkami poszczególnych oddziałów.

Od wielu już lat społeczni opiekunowie zabytków z Ziemi Chełmińskiej działający pod kierunkiem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dra Marka Rubnikowicza i z wydatną pomocą konserwatora miejskiego Lecha Narębskiego najwięcej wysiłku wkładają w opiekę nad zabytkami, które od niedawna budzą zainteresowanie, szczególnie w naszym regionie i w związku z zamiarem wykorzystania właśnie teraz poddawane są renowacji, zabiegom adaptacyjnym i zmianie własności. Są nimi zabytki architektury militarnej. Podobne procesy adaptacyjne niosą niebezpieczeństwo dokonywania przez nowych właścicieli nieodwracalnych zmian nie tylko w konstrukcji samych budowli i w ich otoczeniu, lecz także w architekturze krajobrazu.

Służby konserwatorskie w regionie są na ogół zbyt mało liczne, by móc doglądać tak wielką liczbę zabytków na przykład w dawnym województwie toruńskim. Dlatego ochronie tych usytuowanych nieco dalej od centrów administracyjnych obiektów, wpisanych do rejestru, potrzebna jest społeczna ochrona i opieka. Właśnie w realnej pomocy konserwatorom w opiece nad tymi specyficznymi zabytkami upatrujemy swoją rolę - rolę społecznych opiekunów zabytków w naszym regionie.

Militarna architektura w naszym województwie jest reprezentowana wieloma doskonałymi przykładami, dzięki którym miasta regionu cieszą się opinią najbogatszego zespołu budownictwa obronnego w Polsce. Poza twierdzami Toruń, Chełmno, licznymi schronami polskimi i niemieckimi, rozmieszczonymi w wielu miejscowościach, jak na przykład polskie schrony bojowe w okolicach Zielonczyna, Kruszyna i Osówca, tworzące w roku 1939 tzw. Przedmoście Bydgoskie czy niemieckie schrony bierne i bojowe wokół Torunia z roku 1944 i Włocławka.

By można było skutecznie chronić, należy najpierw się o tym nauczyć, poznać wszystkie istniejące - dopuszczalne sposoby ochrony oraz opracować formy i metody społecznej ochrony zabytków "na naszym podwórku". W tym celu organizujemy w regionie spotkania, szkolenia, wycieczki szkoleniowe i seminaria. Wyjazd do Grudziądza był kolejną, już sprawdzoną formą szkolenia uzupełniającego dla społecznych opiekunów zabytków naszego województwa.

zdjecie

Dlaczego Grudziądz?

Grudziądz to miasto w województwie kujawsko-pomorskim, które można śmiało nazwać skansenem fortyfikacji. Mimo zniszczeń, jakie niosły miastu kolejne wojny, można tu jeszcze bez trudu napotkać pozostałości średniowiecznych budowli obronnych, niemal kompletną XVIII-wieczną twierdzę (późniejszą Cytadelę), forty piechoty i inne działa z końca XIX w., schrony z 1914 r. oraz najnowsze fortyfikacje z lat 1939 i 1945. Wszystko to wzajemnie poprzeplatane w terenie i uzupełnione budowlami garnizonowymi. W ostępach leśnych można też znaleźć systemy fortyfikacji polowej.

Z inicjatywy turystów, z dużą pomocą sponsorów i za sprawą grudziądzkich samorządowców wydano w Grudziądzu wiele folderów i materiałów na temat historii miasta, które ułatwiają turystom jego zwiedzanie i poznanie.

Z wojskowej historii Grudziądza

Pierwsze fortyfikacje Grudziądza w postaci grodu warownego broniącego Ziemię Chełmińską przed napadami Prusów wzniósł Bolesław Chrobry w XIII w. W tym okresie Grudziądz był kilka razy zdobywany i niszczony przez Prusaków. W roku 1240 został zajęty przez Krzyżaków i już w tym samym roku zdobyty przez księcia pomorskiego Świętopełka. Nie minęło wiele lat, a już w roku 1286 miasto zniszczyli Tatarzy. Odbudowano je w roku 1299 za sprawą panujących tu Krzyżaków. W 1420 r. Grudziądz poddał się wojskom polskim następnie wrócił na krótko do Krzyżaków. W roku 1440 przyłączony do Związku Jaszczurczego. W czasie wojny trzynastoletniej miasto było kilka razy bezskutecznie oblegane przez Krzyżaków. W 1655 r. Grudziądz zajęty został przez wojska szwedzkie, a w roku 1659 odbity przez wojska polskie. Podczas pierwszego rozbioru Polski w roku 1772 dostał się pod panowanie Prus.

zdjecie
zdjecie

W latach 1776-1786 na północnym skraju miasta, na wzgórzu górującym nad okolicą, na płaskowzgórzu powstała silna twierdza pruska, którą już w roku 1807 oblegały bez powodzenia oddziały francuskie i polskie. W 1901 r. Niemcy przystąpili do rozbudowy twierdzy. Przed miasto wysunęli obwód złożony z 11. punktów oporu, a od roku 1913 rozpoczęli budowę nowego, znacznie szerszego, obwodu złożonego z betonowych schronów bojowych. Podczas I wojny światowej fortyfikacje Grudziądza nie zostały wykorzystane. 23 stycznia 1920 r. na mocy traktatu wersalskiego oddziały wojska polskiego zajęły Grudziądz. W roku 1939 Grudziądza broniły oddziały z G.O. "Wschód" (gen. Bołtuć), jednak już 5 września został zajęty przez Niemców. W drugiej połowie 1944 r., po klęsce na Białorusi, Niemcy w ramach prac fortyfikacyjnych na Wschodzie włączyli twierdzę Grudziądz do strefy obrony dolnej Wisły (B-Stellung). Po szturmie w dniach 23 luty - 5 marca 1945 r. Grudziądz został wyzwolony przez 98. Kompanię Piechoty gen. G. Anisimowa, a dzień później 6 marca skapitulowała Cytadela - ostatni niemiecki punkt oporu twierdzy.

Ochrona i opieka nad zabytkami architektury militarnej

Budowle obronne, szczególnie te z wieków XIX i XX wymagają specjalnego traktowania.

W wojewódzkie kujawsko-pomorskim profesjonalne służby konserwatorskie pod kierunkiem wymienionych już konserwatorów zabytków objęły pełnym nadzorem wszystkie zabytki militarne miasta i województwa. Jednak ze względu na ich specyfikę, tzn. wielkość, położenie w terenie, dostęp oraz oryginalne formy architektoniczne, chętnie korzystają z pomocy społecznych opiekunów zabytków i nie tylko.

zdjecie
zdjecie

Zainteresowani opieką nad takimi właśnie zabytkami muszą być bardzo starannie przygotowani do obcowania z nimi. Nie wystarczy zapoznać się ze wszystkimi aktami prawnymi wynikającymi z Ustawy o ochronie dóbr kultury lub odbyć odpowiednie przeszkolenie na kursach. Do sprawnej społecznej opieki nad zabytkami - fortyfikacjami - najważniejsze są względy bezpieczeństwa w poruszaniu się w trudnym terenie oraz konieczność przyswojenia wielu wyrazów, terminów i ich znaczenia, umiejętności korzystania z planów, z map, rozumienia szkiców i przekrojów, sprawności fizycznej i odporności psychicznej, na przykład pozwalającej na długie poruszanie się w zamkniętych pomieszczeniach, długich podziemnych korytarzach.

Uczestnicy naszego przedsięwzięcia spełniali wszystkie podstawowe wymagania i mogli ruszyć na "podbój" twierdzy grudziądzkiej. Naszym dodatkowym zabezpieczeniem byli niezawodni koledzy przewodnicy - miejscowi działacze Wojskowego Koła PTTK "Osesek": Jolanta Szulc, Krzysztof Czerepowicki, Ryszard Fierek, Wiesław Podsiadły, oraz przewodnik po cytadeli - Adam Gornowicz.

Zwiedzanie twierdzy Grudziądz

Zwiedzanie twierdzy rozpoczęliśmy od poznania wybranych obiektów - dzieł pasa umocnień grudziądzkiego przyczółka mostowego od strony wschodniej odległych od środka twierdzy o około 1500 - 7 000 m. Podstawową grupę umocnień stanowiły w dawnych czasach stanowiska piechoty, łącznie dziewięć dzieł piechoty.

W miejscowości Parski po krótkim, lecz rzetelnym wprowadzeniu Krzysztofa Czerepowickiego ruszyliśmy "zdobywać" Baterię Północną zamykającą niegdyś obwód obronny twierdzy. Zbudowano ja w latach 1898-1902. Jest to ziemno-betonowa bateria dla sześciu dział 10 cm. Zachowały się tu ziemne stanowiska dla dział rozdzielone poprzecznicami (trawersami), które uzupełniono wykonanymi ze skorup żelbetonowych wnękami amunicyjnymi i niszami - schronami dla obsługi w poprzecznicach. Na prawym skraju baterii znajduje się dwukomorowy schron amunicyjny o konstrukcji betonowej (betonowa konstrukcja monolityczna jednowarstwowa), którego sklepienia posiadają 3 m grubości, a ściana zewnętrzna 2,5 m.

Po obejrzeniu tego niepowtarzalnego dzieła, które jak wiele w obecnym okresie nie było pilnowane i padło ofiarą dewastujących zabytek zbieraczy złomu, dalej leśnymi ścieżkami ruszyliśmy do innego dzieła w tej miejscowości. Tu jednak okazało się, że nie jedno, a dwa obiekty znajdują się w lesie i w gąszczu zarośli. W tych samych latach, co bateria północna wniesiono dwa współdziałające ze sobą dzieła: niewielki fort i mały szaniec piechoty ze schronem:

  • Fort piechoty Parski im.Czarneckiego (niem. Parsken) to konstrukcja ceglano-betonowa - trójwarstwowa o sklepieniu zredukowanym do 1,75 m grubości (konstrukcja typowa to trójwarstwowe sklepienie złożone z 1,03 m warstwy ceglanej, 1,00 m piasku i 1,2 m betonu).
  • Szaniec piechoty to dzieło o podobnym kształcie, lecz dużo mniejsze i z jednym tylko schronem - wartownią na wale piechoty.

Następnie już autokarem udaliśmy się do Fortu Tarpno (niem. Tarpen). Po drodze, przez okna autokaru widzieliśmy pozostałości linii umocnień z 1939 r. i schrony polskie bojowe nad rzeką Osą (tradytory "Linii Osy").

zdjecie
zdjecie

Fort Tarpno to standaryzowany fort piechoty - punkt oporu piechoty o konstrukcji betonowej - monolitycznej (jednowarstwowej), posiadający sklepienia betonowe grubości 3 m i ścian zewnętrznych 2,5 m, o zredukowanej do minimum liczbie konstrukcji murowanych. Składa się z dużego, głównego schronu załogi, a w nim z pomieszczenia oficerskiego, z izby żołnierskiej ze stałymi, żelaznymi pryczami dla 240-280 żołnierzy, z magazynu żywności, z kuchni ze studnią i z latryny, z pomieszczeń łączności i z izby chorych oraz z szerokiego wygodnego korytarza komunikacyjnego, a także z dwóch małych wartowni pod wałem piechoty dla 12 żołnierzy. W późniejszym okresie z pomieszczenia maszynowni dla agregatów prądotwórczych. Całość otaczały wały ziemne, zasieki z drutu kolczastego, płot - krata forteczna i rów.

Do dnia dzisiejszego, oprócz konstrukcji betonowych, ocalały: stok bojowy i częściowo jego ochrona w postaci płotu fortecznego, także czytelny układ stanowisk bojowych na wale. Niestety, smucić może złodziejska rozbiórka domku dozorcy wałowego z tzw. pruskiego muru, który w pobliżu fortu podnosił wartość historyczną tego obiektu fortecznego.

Ostatnim punktem szkolenia była Cytadela - obiekt zabytkowy na terenie jednostki wojskowej. Budowę grudziądzkiej twierdzy (później cytadeli) rozpoczęto w roku 1776, a ostatecznie ukończono w roku 1789. Umocnienia twierdzy opierają się do zachodu na krawędzi stoków wiślanych), tzw. wielki magazyn, są skierowane frontem na wschód przed ewentualnym przeciwnikiem - z tej strony zapewniały komunikację zachodnim brzegiem, który też starano się później ufortyfikować. Umocnienia twierdzy składają się z trzech pełnych bastionów i z dwóch skrajnych półbastionów, a więc z czterech frontów bastionowych, wzmocnionych czterema rawelinami i ośmioma lunetami. Poszczególne elementy twierdzy rozdzielają głębokie, obmurowane fosy, przez które przerzucone były kładki. W kierunku miasta odchodzi tzw. dzieło rogowe, z którego można było ostrzeliwać ówczesny Grudziądz z potężnej artylerii.

W kierunku Nowej Wsi zbudowano tzw. dzieło koronowe. Pod całą cytadelą w głębi ziemi znajduje się sieć chodników minerskich i przeciwminerskich z komorami do umieszczania w nich min, służących do wysadzania poszczególnych elementów opanowanych przez przeciwnika, gdyby on opanował jakiś poszczególny element stoku bojowego.

Z tych samodzielnych dzieł fortyfikacyjnych powstały trzy obwody obronne, znakomicie dziś zachowane - czytelne. Zewnętrzny obwód bezpieczeństwa (lunety, dzieło rogowe), obwód "wielki" (bastiony, raweliny) oraz obwód wewnętrzny, który tworzyły wały główne o narysie czterech podwójnych kleszczy. Te miały około 22 m szerokości i 9-12 m wysokości, a na szczycie posiadały jeszcze około pięciometrową warstwę ziemi i murawę. Wewnątrz wału znajdują się dwukondygnacyjne kazamaty mieszkalne dla wojska, których okna i drzwi wychodziły na dziedziniec, mierzący około 550 x 210-250 m. Od zachodu dziedziniec był osłonięty masywem tzw. wielkiego magazynu, długiego na 500 m i szerokiego na 26 m, posiadającego także dwie kondygnacje, na dachu zaś wał ziemny. W kazamatowych pomieszczeniach tego potężnego obiektu znajdowały się niegdyś magazyny, browar, gorzelnie, młyn, piekarnia, warsztaty, remizy, stajnie, itp. Część wolną dziedzińca zajmował plac ćwiczeń, a na pozostałej zbudowano z czasem wiele budynków, jak: komendanturę, lazaret, koszary, wozownię artyleryjską, kasyno, itp.

Początkowo w Cytadeli stacjonowało około 3 tys. żołnierzy, którzy dysponowali silną artylerią, liczącą 220 dział różnych wagomiarów - kalibrów. W następnych okresach funkcjonowania twierdzy liczba przebywających tu żołnierzy i "cywilów" oraz liczba i typy sprzętu wojskowego ulegały różnym zmianom.

Podsumowanie

Przedsięwzięcie można śmiało określić jako wyjątkowo udane. Najwięcej zadowolenia i satysfakcji z poznania doznali uczestnicy szkolenia podczas zwiedzania cytadeli. Radość zwiedzających była wówczas ogromna, można to było zaobserwować na każdym kroku. Wszyscy uczestnicy zdawali sobie sprawę, że nieprędko i na pewno nie w takim zakresie ponownie będą mogli poruszać się po tym niezwykle ciekawym, pełnym jeszcze tajemnic, zabytkowym kompleksie militarnym.

Jak zwykle największą atrakcją było wędrowanie podziemnymi korytarzami w przeciwskarpie, tzn. poternami i "chodnikami kontrminowymi, których w twierdzy - Cytadeli jest bardzo wiele. Pod czujnym okiem naszego przewodnika i praktycznie opiekuna obiektu - Adama Gornowicza - najpierw było przypomnienie, co oznaczają tajemnicze wyrazy: twierdza, cytadela, bastion, przedbramie, słoniczoło, fosa, bark, kaponiera, korytarz minowy, poterna, szaniec, śródszaniec, nadszaniec, rawelin, itd., a następnie poznanie historii twierdzy i wreszcie poznanie jej elementów funkcyjnych i konstrukcjych.

zdjecie
zdjecie

W bastionie III, w pomieszczeniu niegdyś załogi obrony odcinka, a dziś w pomieszczeniu klubowym gospodarze podjęli nas wspaniałą żołnierską grochówką i jeszcze czymś ?!? W mroku fortecznych ciemności rozjaśnionych jedynie ogniem z kominka, wśród ciemnych i wilgotnych korytarzy spotkaliśmy "prawdziwych mieszkańców i gospodarzy" Cytadeli. Były to smacznie śpiące o tej porze dnia Gacki, Nocki i Mopki - nietoperze nieodłączni towarzysze naszych fortecznych przygód.

Mimo że Cytadela ma już swoje lata i nie wszyscy użytkownicy dbali o jej stan, to dzisiaj robi duże wrażenie na każdym zwiedzającym. Na szczególną uwagę zasługuje imponująca troska gospodarza - dowódcy jednostki wojskowej - pułkownika mgra inż. Jana Nogaja, który wspólnie z podwładnymi dba o należyty stan oraz utrzymanie tego specyficznego obiektu zabytkowego. Wiemy, że obiekty na terenie jednostek wojskowych nie tylko w naszym województwie to prawdziwy kłopot dla każdego gospodarza w mundurze. Dobrze, jeżeli jest to miłośnik fortyfikacji czy zabytków w ogóle.

Tu w grudziądzkiej Cytadeli zastaliśmy ślady rzetelnej dbałości o dobro kultury, znaleźliśmy przykłady właściwego wykorzystania wybranych pomieszczeń, zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem i trafioną adaptację innych, na przykład do celów kulturalno-oświatowych.

Refleksje

O tym, jak dbają grudziądzanie o swoje zabytki, szczególnie te militarne, wie coraz więcej osób nie tylko w Polsce. Wielu turystów pragnie zobaczyć to bardzo ciekawe miejsce. Jednak ze względu na gospodarza cytadeli - jednostkę wojskową - zbyt wielu. Do tej pory wojsko chroni skutecznie, lecz co będzie, kiedy ?? Strach pomyśleć! Ile to dziś można podać przykładów, kiedy przy zmianie właściciela dochodzi do dewastacji i nieodwracalnych zniszczeń i strat. Nawet nie wiadomo, kto jest winny ?

Grudziądz zna takie przykłady. Niespełna dwa lata temu, w kwietniu 2002 r. podczas XV Seminarium Krajoznawczego Wojska Polskiego i Krajowej Narady Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji nt. "Fortyfikacje Ziemi Chełmińskiej" mieliśmy okazję dokładnie zwiedzić Wielką Księża Górę. Tu mogliśmy na własne oczy sprawdzić, co się stało z "perełką" fortyfikacji pancernych tej części Europy, gdy wojsko zrezygnowało z użytkowania obiektów - rozpacz!

zdjecie
zdjecie

Mimo wszystko społeczni opiekunowie PTTK z Grudziądza mają się czym pochwalić. Już dziś mają swych naśladowców. My "torunianie" choć z bagażem własnych, lecz podobnych, doświadczeń podziwialiśmy naszych kolegów za poświęcenie, upór i wytrwałość oraz konsekwencję w turystycznym działaniu dla swojego miasta i jego zabytków.

Serdecznie dziękujemy za pomoc w realizacji naszego przedsięwzięcia szkoleniowego i życzymy wiele wytrwałości w dążeniu do celu zbieżnego z naszym. Mamy też cichą nadzieję na ponowne odwiedzenie starej grudziądzkiej cytadeli, zobaczenie Wielkiej Księżej Góry, baterii półpancerzy, schronów piechoty i na przykład? "tobruków"!

Marian Rochniński
przewodniczący Komisji Opieki nad Zabytkami
OM PTTK im. Mariana Sydowa w Toruniu

Literatura:

  1. Krzysztof Biskup, Twierdza Grudziądz na przełomie XIX i XX w., (w:) "Rocznik Grudziądzki" nr X, Grudziądz 1992, ss. 59-124.
  2. Krzysztof Czerepowicki, Wewnętrzny pierścień umocnień twierdzy grudziądzkiej, Grudziądz 1998.
  3. Jerzy Krzyś, Grudziądzka twierdza, (w:) "Ochrona zabytków architektury obronnej", Materiały z XV Seminarium Krajoznawczego Wojska Polskiego i Krajowej Narady Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji "Fortyfikacje Ziemi Chełmińskiej", Toruń - Chełmno - Grudziądz 2002, ss. 93-113.
  4. Mariusz Żebrowski, Fortyfikacje grudziądzkie, Grudziądz 2000.
Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT