PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2 (15)/2004
ISSN 1642-0853

Górskie szlaki turystyczne

jako podstawa do przygotowania danych do ustawy o szlakach turystycznych oraz aktów wykonawczych do tej ustawy

Analiza obowiązujących aktów prawnych

Pojęcie" lądowe szlaki turystyczne" zapożyczono do obecnej "Instrukcji Znakowania Szlaków Turystycznych w PTTK" z historycznego już dzisiaj aczkolwiek istotnego dawniej "Zarządzenia Przewodniczącego GKKFiT nr 73 z 10 kwietnia 1962 r. w sprawie lądowych szlaków turystycznych". Ten akt prawny - zrozumiałe - niższy rangą od ustawy, obowiązywał wprawdzie w zupełnie innej rzeczywistości, ale przez 20 lat doskonale odgrywał swoją rolę. Całość znakowania utożsamiano wówczas wyłącznie z PTTK, a wielkie nazwiska decydentów od gór - z Władysławem Krygowskim na czele - niejako, między innymi ich autorytetem potwierdzały trafność ówczesnych unormowań prawnych.

Zacytowana na stronie 4 "Instrukcji Znakowania Szlaków Turystycznych w PTTK" Ustawa o kulturze fizycznej (z 18 stycznia 1996 r.) oraz wynikające z niej rozporządzenia, niestety, bardzo ogólnikowo nawiązują do samej istoty szlaku, jego metodyki, a zwłaszcza całej filozofii posłannictwa górskich szlaków na rzecz społeczeństwa. Niektóre z aktów wykonawczych do wspomnianej ustawy są złe, rozmijające się z prawdą i praktyką problematyki znakowania górskiego w terenie - wprowadzają więc w błąd turystów do dzisiaj, a nikt ich nie uchylił. Mam tu na myśli rozporządzenie Rady Ministrów z 6 maja 1997 r. w sprawie warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne. W załączniku nr 2 tego aktu prawnego paragrafy 1.1,1.2 i 1.3 zalecono inny, jak na 53 000 km szlaków górskich w Polsce wymiar znaku szlaku - 10 x 15 cm (ma być i jest 9 x 15 cm), zezwolono, aby kolor szlaku turystycznego w górach mógł mieć kolor dowolny oprócz białego (?!), zamieszczono także bzdurne informacje o obowiązującej odległości umieszczania znaku od znaku - co 50 m oraz o miejscach sytuowania na górskim szlaku drogowskazów. Trzeba tu podkreślić, ze podczas procesu przygotowywania tego rozporządzenia PTTK przekazało kompetentnym instytucjom legislacyjnym swoje uwagi i propozycje, z których, niestety, żadna nie została wtedy uwzględniona.

Z kolei w załączniku nr 3 - paragraf 2 pkt 4 omawianego rozporządzenia - znalazł się wielce ogólnikowy punkt, który brzmi: (...) Wybrany odcinek trasy, szlaku albo stoku, na którym odbywają się zawody lub organizowany trening, powinien być wyraźnie oznakowany (...). Tego rodzaju komentarze czy postanowienia na temat, między innymi, górskich szlaków (tytuł tego załącznika to "Szczegółowe zasady organizowania wycieczek oraz zbiorowych imprez turystycznych i sportowych w górach") cytowany przy jednoczesnym braku i nie załatwieniu kwestii dla szlaków górskich podstawowych (definicja szlaku, zasady prawnej jego ochrony, podstawy metodyki, itd.) jest całkowitym nieporozumieniem.

W innych rozporządzeniach pośrednio lub bezpośrednio odnoszących się do górskich szlaków - jak na przykład Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 21 stycznia 1997 r. w sprawie warunków, jakie muszą spełniać organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej, a także zasad jego organizowania i nadzorowania, czy też Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki - w ogóle nie wspomniano nawet jednym słowem o górskich szlakach. Jednakże zarówno realizację znacznej części wypoczynku młodzieży szkolnej, jak też szeroko rozumianego programu edukacji turystycznej trudno jest sobie wyobrazić bez górskich szlaków.

Odniesienia naszej PTTK-owskiej instrukcji do Kodeksu Wykroczeń (Dz. U. Nr 12 z 1971 poz. 114) w powiązaniu z nagminnym procederem niszczenia szlaków górskich w terenie i odpowiedzialnością za to należy uznać za bardzo ważny element obecnego prawodawstwa w wysiłkach na rzecz ustawowej ochrony szlaków górskich przed wandalami.

Definicja szlaku turystycznego i rodzaju szlaków w górach

Szlakiem turystycznym górskim jest specjalnie w terenie wytyczona trasa, oznakowana i wyposażona w urządzenia informacyjne. Pozwala ona przebyć dany odcinek terenu w sposób bezpieczny dla każdego turysty, a więc osobom o różnym stopniu doświadczenia i umiejętności, o każdej porze roku i w każdych warunkach atmosferycznych. Szlak jest niezbywalnym elementem poznawania terenu w sposób aktywny, a jednocześnie pożyteczny dla zdrowia. Na terenach chronionych albo przy skrajnie złych warunkach pogodowych niektóre odcinki szlaków górskich mogą być okresowo zamykane.

Rozróżnia się szlaki górskie piesze i turystyczne szlaki narciarskie. Wśród szlaków górskich pieszych: główne, międzywojewódzkie, wojewódzkie i lokalne - tworzące razem spójną sieć w polskich górach. Niektóre ze szlaków międzywojewódzkich stanowią część ogólnopolskiego systemu znakowania (szlaki z symbolem "E" częściowo prowadzące przez Polskę). Szlaki górskie specjalnego znaczenia to ścieżki rowerowe (tworzone przede wszystkim z inicjatywy gmin) oraz ścieżki przyrodnicze (na obszarach ustawowo chronionych). Ponadto w górach są wytyczane turystyczne szlaki rowerowe oraz turystyczne szlaki konne. Całkiem i poza wszelkim protokołem urządzają sobie na wielu górskich szlakach motorowe "orgie" panowie na motocyklach terenowych, nie bacząc na jakiekolwiek konsekwencje swoich "zainteresowań". Zakaz ustawowy tego rodzaju zachowań byłby bardzo silnie pożądany.

W ustawie należy z naciskiem zaakcentować, że 53 000 km szlaków w górach pod opieką PTTK stanowi wielki dorobek intelektualny naszego Towarzystwa i jest wizytówką jego wiarygodności wobec społeczeństwa w tym zakresie.

Ochrona prawna szlaku górskiego i sprawy własnościowe

Wymienione zagadnienia pozostają w ścisłym związku. Ochrona prawna szlaku łączy w sobie aspekty bezpieczeństwa dla turysty ze stroną ekonomiczną utrzymania szlaku w dobrym stanie. Wszelkie zniszczenia uczynione z premedytacją przez człowieka wymagają łożenia dodatkowych środków na doprowadzenie danego szlaku do poprzedniego stanu sprzed dewastacji. Aspekt niszczenia i konserwacji z tym związanych podniesiony był w instrukcji znakowania PTTK w Kodeksie Wykroczeń (Dz. U. Nr 12 z 1971 r. poz. 114), gdzie turystyczny szlak górski utożsamiono ze znakami drogowymi.

Na temat unormowań prawnych odnoszących się do ochrony samego szlaku górskiego brak jest dotąd jakichkolwiek ustaleń legislacyjnych. Załatwienie tej sprawy niezmiernie podniosłoby prestiż szlaku, między innymi jako dobra ogólnonarodowego. Unormowania te łączą się z instytucjami i z organizacjami obecnymi na szlakach, a więc z: nadleśnictwami, administracją obszarów prawnie chronionych, terenami będącymi w zainteresowaniu Straży Granicznej, a co najważniejsze z niezliczona liczbą terenów prywatnych. Powszechnie wiadomo, że, na przykład, wykupienie przez nowego właściciela małego skrawka terenu, przez który biegł szlak, upoważnia go do natychmiastowego zagrodzenia terenu, gestora szlaku zaś stawia w kłopotliwej sytuacji szukania wariantu zastępczego. Prawna ochrona szlaku przynajmniej w części powinna jednak ograniczać "radosną twórczość" samowolnego wytyczania w terenie wszystkiego, co komuś wpadło do głowy i to bez żadnej obawy jakichkolwiek administracyjnych restrykcji.

Problemy wymuszonej gospodarki na terenach prywatnych maja miejsce, na przykład, w przypadku łowiectwa, kiedy odbywają się polowania. Gestor terenu, na którym ma miejsce polowanie, niesłusznie uważa się za właściciela, gdyż za faktycznego właściciela powinien być uznany odpowiedni wojewoda jako reprezentant skarbu państwa. Przenosząc tę sytuację na szlaki górskie aż prosiłoby się o prawne unormowania wymuszające na właścicielach terenów prywatnych, przez które prowadzi szlak turystyczny, aby dopuszczali oni poruszanie się turystów wędrujących danym szlakiem również po małym skrawku ich prywatnego terenu.

Sprawy własnościowe zahaczają ponadto o problem planów przestrzennego zagospodarowania. Do niedawna (o ile pamiętam do 2000 r.) zastrzeżenie przez PTTK przebiegu danego szlaku w gminnym planie zagospodarowania chroniło niejako trasę tego szlaku przed wszelkimi zakusami, między innymi ze strony prywatnych właścicieli, ewentualnego godzenia w trasę szlaku. Jednak sporządzenie planów zagospodarowania gmin podobno przeszło już do historii i, niestety, nie stanowi teraz podstawy, na której można byłoby próbować ustalać wiarygodność formalną przebiegu danego szlaku w górach.

Bezpieczeństwo turysty na górskim szlaku a odpowiedzialność w razie wypadków

To zagadnienie w świetle nieobliczalnych zachowań turystów, a często ich skrajnej nieodpowiedzialności na górskich szlakach powinno być w ustawie szczegółowo odwzorowane. Trzeba zatem postanowić, czy szeregowy turysta powinien wędrować szlakami w górach na własną odpowiedzialność (tak jest wszędzie na Zachodzie), czy też będziemy się w ustawie brali za rozwiązywanie niezliczonej liczby możliwości i wariantów tej sprawy dotyczących? Moim zdaniem, odpowiedzialność za zorganizowaną grupę turystów na górskim szlaku powinien ponosić przodownik, któremu powierzono grupę lub tym bardziej przewodnik biorący za to pieniądze (obowiązkowe ubezpieczenie grup wycieczkowych od odpowiedzialności cywilnej).

Ponieważ granica przyczyny wypadku, który powstał wskutek niefrasobliwości turysty, lub tego, który nastąpił wyłącznie z przyczyn obiektywnych, pozostaje często niewielka - do rangi konieczności urasta potrzeba stałego monitorowania szlaków w górach. Czy będą to społeczni opiekunowie szlaków (pewno tylko tacy, ponieważ załatwią sprawę społecznie) czy opiekunowie zawodowi? - pojawia się tu od razu problem restrykcji wobec turystów za dewastacje oraz zaśmiecanie szlaków. Skoro u naszych południowych sąsiadów - w Czechach - nie znajduje się nigdzie papierków na szlaku, oberwanego drogowskazu, połamanych ławek, nie spotyka się grupy pijanych pseudoturystów (chociaż piwko leje się tam strumieniami), u nas (każdy widzi, co jest) - trzeba monitorować, pilnować i egzekwować dewastacje, które kosztują później wielkie budżetowe pieniądze, dzięki monitorowaniu zaś może to kosztować znacznie mniej ...

Metodyka znakowania PTTK gwarantem bezpieczeństwa turysty i wysokiej estetyki

Ponad stuletnie tradycje i doświadczenia PTTK w utrzymywaniu oraz faktycznie w zarządzaniu szlakami stanowią gwarancję przede wszystkim bezpieczeństwa turystów w górach oraz - niezależnie - wysokiej estetyki. Doświadczona kadra, fachowy podział terenu pomiędzy oddziały znakujące, odwzorowanie wszystkich tych danych w centralnej kartotece oraz w literaturze przewodnikowej i kartografii turystycznej - nie powinny pozostawiać wątpliwości, że to PTTK pretenduje do roli koordynatora wszystkich rodzajów szlaków turystycznych w Polsce.

Od decyzji państwowej administracji zależy także, czy zacznie postrzegać nasze Towarzystwo jako koordynatora nie tylko swoich szlaków (53 000 km), ale liczącej dziś kilka tysięcy kilometrów sieci szlaków innych gestorów (gmin, starostw, rozmaitych towarzystw i innych). Właśnie ustawa o szlakach powinna takie sprawy normować. Musi być jeden gospodarz całej sieci szlaków, gdyż to zapewni stabilność, powtarzalność działań, kontynuacje fachowości. Niezbędna jest jednolitość koncepcji, podobne odwzorowanie nowości i dotychczasowego dorobku gmin oraz innych gestorów na temat szlaków w literaturze i w kartografii. Ponadto tego rodzaju światła koordynacja wykluczy, na przykład, prowadzenie szlaków pieszych i kolarskich po tych samych drogach (względy bezpieczeństwa), powtarzanie się tych samych koncepcji w kilku instytucjach, a gminy zmusi, aby, na przykład, po trzech latach od wytyczenia jakiegoś szlaku pamiętały również o potrzebie jego konserwacji.

Zasady finansowania prac znakarskich w górach

Problem finansowania prac na szlakach górskich należy do bezwzględnie priorytetowych, w ustawie powinno więc się precyzyjnie określać zasady w tym względzie - na wszystkich szczeblach administracji: od resortu po gminę. Dotychczasowy wyłącznie centralny system dla sieci PTTK-owskiej i lokalne finansowanie szlaków gminnych oraz specjalnego znaczenia należy przeanalizować i wybrać dla ustawowego unormowania zasady najbardziej adekwatne do obecnych realiów zarówno finansowych, jak i społecznych. Za utrzymaniem centralnego finansowania przemawia efektywniejsze wydatkowanie środków (pod warunkiem centralnej koordynacji planów prac na szlakach szczególnie istotnych dla szlaków międzywojewódzkich i międzynarodowych).

Coraz większe kłopoty w pozyskiwaniu większych środków budżetowych na cokolwiek wymuszą jednak wkrótce potrzebę stworzenia innego mechanizmu finansowania szlaków górskich. Najlepszym rozwiązaniem - przynajmniej dla gór - byłoby stworzenie bazy finansowej w przyszłości w urzędach marszałkowskich. W przypadku gór dotyczy to pięciu takich urzędów: małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego, dolnośląskiego i świętokrzyskiego. Finansowanie szlaków poprzez urzędy marszałkowskie oraz dodatkowo przez regionalne organizacje turystyczne zyskałoby z czasem wymiar patriotyczny, gdyż po wprowadzeniu mogłoby wywołać rywalizację tych ośrodków decyzyjnych w opiece nad szlakami (kto wykona to na swoim terenie lepiej i wydajniej). Trzeba poza tym pamiętać, że urzędy marszałkowskie od co najmniej pięciu lat przyznają już własne środki na finansowanie części szlaków górskich. Rola urzędów marszałkowskich jest nie do przecenienia z jeszcze jednego względu. To one są strukturalnie powiązane z gminami na swoim terenie, zatem finansowanie szlaków przez gminy czy pomoc w tym zakresie jest zadaniem na pewno lepszym do rozmów dla gmin z urzędami marszałkowskimi niż gmin z kimkolwiek innym.

Ponieważ konserwacja szlaków pochłania corocznie dużo pieniędzy, trzeba pamiętać o sponsorowaniu przez źródła pozarządowych. Powinno dopuszczać się ustawą takie sponsorowanie, zwłaszcza ze strony firm ubezpieczeniowych (właśnie od turystów i całego "przemysłu turystycznego" otrzymują one duże pieniądze tytułem wszelkiego typu ubezpieczeń). Zatem sponsorowanie przez ubezpieczycieli byłoby bardzo pożądane, na przykład poprzez umieszczanie logo danej firmy na drogowskazach, stawianie na szlakach specjalnych tablic, itd. Taka forma pozyskiwania środków działa od wielu lat z dobrym skutkiem, między innymi, w górach w Czechach i w Słowacji. Ponieważ szlakami wędruje tysiące turystów, sponsorowanie przez inne firmy i instytucje byłoby dla tychże zyskownym przedsięwzięciem, a także wspomogłoby dodatkowo fundusz.

Przy założeniu utrzymania dotychczasowej struktury prac na szlakach w górach przez oddziały PTTK, powinny również one zostać zobligowane do przeznaczania na prace znakarskie niewielkiej części ze swoich środków (w określonym procencie od ogólnej wartości prac w każdym roku). Wszak szlaki pozostają wielkim dobrodziejstwem także dla terenu oddziału PTTK, przez który prowadzą i są tegoż oddziału wizytówką.

Konstruując ustawę o szlakach powinniśmy to czynić z przekonaniem, że dobre unormowania dotyczące finansowania prac wpłyną generalnie na oszczędniejsze wydatkowanie środków, a więc będą korzystne dla budżetu państwa.

Elementy metodyki znakowania w ustawie

Ogromną większość spraw dotyczących metodyki górskiego znakowania powinna - jak obecnie - obejmować instrukcja znakarska PTTK lub inne akty wykonawcze, do których są odwołania w ustawie. Jednak pewne dane - o charakterze pryncypialnym - muszą zostać w ustawie zawarte. Sprowadzają się one przede wszystkim do generalnej filozofii prowadzenia w terenie szlaku górskiego. Otóż znak szlaku nie powinien być znaczony jeden od drugiego w odległości 50 m, co bzdurnie zostało określone w obowiązującym do tej pory rozporządzeniu Rady Ministrów (jak już to przedstawiłem na początku tego tekstu). Szlak turystyczny ma być w terenie prowadzony w taki sposób, aby upewniał turystę, że wędruje prawidłową drogą - nie zaś prowadził go bezmyślnie od znaku do znaku. Podane "oświecone" prowadzenie szlaku ma również znaczenie czysto oszczędnościowe, gdyż w terenie trzeba będzie umieszczać mniej znaków. Poza tym w ustawie (lub w załączniku do ustawy) muszą być określone takie podstawowe dane, jak: wymiar znaku szlaku, dopuszczalne kolory, wymiary drogowskazów i innych urządzeń informacyjnych szlaków górskich w sezonie letnim i w zimowym.

Kadra znakująca szlaki i rzeczoznawcy do spraw szlaków

Konsekwencją ponad stuletnich doświadczeń w znakowaniu w górach jest doświadczona kadra osób w PTTK wykonujących te prace. Kadra ta, po pierwsze, powinna uzyskać zgodnie z ustawą wyłączność do prowadzenia prac znakarskich z jednoczesnym zagwarantowaniem nadawania uprawnień, szkolenia i dokonywania wszelkich zmian w zakresie wykonywanych prac - z upoważnienia PTTK. Naszą kadrę można byłoby jednocześnie wykorzystywać do znakowania szlaków gminnych i innych spoza systemu PTTK-owskiego. Reprezentantami spośród tej kadry szczególnego rodzaju byliby powołani mocą ustawy rzeczoznawcy do spraw szlaków (nie tylko doświadczeni znakarze, ale także osoby upoważnione do udziału w pracach studialnych nad nowymi szlakami, również opiniujące wszelkie zmiany w przebiegach szlaków - wspólnie z odpowiednimi terenowo oddziałami PTTK). Pojawiające się czasem koncepcje wprowadzenia zawodowej służby znakarskiej są niezbyt szczęśliwe. Chociażby ze względu na ogólnospołeczny wymiar znakowania w ogóle.

Zdajmy sobie wszyscy sprawę z tego, że znakowanie szlaków jest swoistym połączeniem ciężkiej pracy fizycznej z umysłową. Jest to jednocześnie taki rodzaj powołania, dla którego otrzymane wynagrodzenie nie jest sprawą najważniejszą. To zajęcie piękne, cementujące tak właśnie funkcjonującą kadrę, a nawet całe rodziny. Rzemiosło znakarskie przechodzi z ojca na syna i z pokolenia na pokolenie. Należy pamiętać, że znakarz musi być bardzo dobrym znawcą topografii terenu, po którym się porusza oraz potrafi sobie radzić w górach w każdej sytuacji. Dlatego z reguły znakarze są jednocześnie przewodnikami lub przodownikami, często także ratownikami górskimi.

Dokumentacja znakowania i jednolity system informacji

Wprowadzenie w ustawie PTTK jako koordynatora zapewni dobrą i jednolitą dokumentację (przekształcaną w sposób elektroniczny) i w miarę doskonały system informacji. Centralny system dokumentacji i informacji to walor trudny do przecenienia. Tylko u nas - w PTTK - problem dokumentacji szlaków górskich przeszedł długą drogę stopniowych zmian od papierowych kartotek do centralnej kartoteki komputerowej. Wyzwaniem przyszłości (i to niedalekiej) powinno być opracowanie elektronicznejkartoteki szlaków - na dokładnych mapach, z wykorzystaniem siatki GPS - co jednocześnie sprzyjać będzie podwyższeniu poziomu merytorycznego i dużym walorom informacyjnym.

Szczególne znaczenie będzie miało - w myśl ustawy - połączenie danych i pełna informacja o całej sieci szlaków, także poza PTTK, ale przez PTTK prowadzona i na bieżąco uaktualniana.

Co się zaś tyczy przenoszenia wszelkich danych z kartoteki do literatury turystycznej - unowocześniane systemy informatyczne dają szansę tworzenia przewodników i map zbliżonych pod tym względem do doskonałości, gdzie nie będzie miejsca na żadne błędy i niezgodności z tym, co na mapie i z tym, co w terenie. Pamiętajmy, że dodatkową korzyścią staną się bezpieczne dla turystów i pewne dane w literaturze turystycznej.

Sprawą trudną do określenia w ustawie może być obowiązek koordynacji danych o szlakach przez wszelkie oficyny i autorów literatury turystycznej z centralnym bankiem danych - pod rygorem zapewnienia turystom bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że materiałem obowiązującym w myśl ustawy będzie tutaj nasz PTTK-owski bank danych.

Określenie w ustawie zasad współpracy organizacji i stowarzyszeń

Pamiętajmy, że nowa ustawa o szlakach może w niektórych swoich założeniach pozostawać w sprzeczności z innymi ustawami, na przykład o ochronie przyrody (współpraca z gestorami terenów chronionych), o lasach (z nadleśnictwami), albo o funkcjonowaniu Straży Granicznej w górach. W procesie uzgodnień w tych problemach trzeba byłoby zapewnić również udział naszego zespołu ekspertów.

Andrzej Matuszczyk

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT