PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
1 (14)/2004
ISSN 1642-0853

Myto Domowiny


Związek Serbów Łużyckich "Domowina" reprezentuje i broni interesów około 60 000 Łużyczan żyjących w Wolnym Państwie Saksonii w Kraju Brandenburgii. Domowinę założono 13 października 1912 r. w Wojerecach (Hoyerswerda) jako nadrzędny związek towarzystw i zrzeszeń serbołużyckich. Serbowie na tym terenie zamieszkują od ok. 600 r., a pierwsza wzmianka pochodzi z 631 r.

W VII w. mieli już swoją państwowość, którą utracili na rzecz napierających Niemców. W tym okresie sięgali na wschód do górnej Kwisy, dolnego Bobru i Odry. Za czasów Bolesława Chrobrego Łużyce należały wraz z Miśnią do państwa polskiego. Przez kilka wieków zmienne były ich losy. Tereny te należały kolejno do książąt świdnickich, królów czeskich, elektorów saskich, Saksonii, Prus, Rzeszy Niemieckiej. Po roku 1945 opuścili - nie z własnej woli - tereny położone na prawym brzegu Nysy Łużyckiej. Mają własny język, należący do zachodniej grupy języków zachodniosłowiańskich. W wyniku różnic plemiennych dziś istnieją dwie odmiany języka łużyckiego: górnołużycki i dolnołużycki. Piśmiennictwo zaś powstało na początku XVI w., w okresie reformacji, w alfabecie łacińskim o charakterze religijnym. Serbołużyczanie stanowią najmniejszą grupę słowiańską - około 100 000 osób. Przez wieki skutecznie opierali się procesom asymilacyjnym i germanizacyjnym, które mimo wszystko poczyniły duże straty kulturowe. Największego spustoszenia dokonał gwałtownie rozwijający się przemysł w II poł. XX w. W XVIII i XIX w. wybitni Polacy opisywali i badali tereny oraz kulturę Łużyc, Serbołużyczan, a także zakładali w Polsce związki i stowarzyszenia wspierające kulturę łużycką. Należeli do nich podróżnik Jan Potocki, poeci i pisarze Jan Zamorski, Józef Ignacy Kraszewski, Józef Chościszewski oraz Alfons Parczewski, który wiele lat spędził na badaniach naukowych na Łużycach. Zbiory Łużyczan zgromadzone przez Parczewskiego w kaliskim muzeum należą do największych w Polsce. Dziś są godni kontynuatorzy tego doniosłego dzieła. Należy do nich ksiądz prałat Jerzy Pawlik, wybitny krajoznawca i Honorowy Członek PTTK.

10 października 2003 r. w Domu Serbskim przy placu Pocztowym nr 2 w Budziszynie odbyła się doniosła uroczystość, na której zarząd "Domowiny" nagrodził osoby szczególnie zasłużone dla kultury łużyckiej. Zaproszono osoby, które swoją pracą, głębokim zaangażowaniem wniosły niemały wkład w utrzymanie kultury tego regionu. Po okolicznościowym wystąpieniu prezesa Związku Łużyczan Jana Nuka nastąpiła uroczystość wręczenia wyróżnień i odznaczeń. Były dyplomy, nagrody rzeczowe i najbardziej wartościowe medale "Myto Domowiny".Każdorazowe wręczenie było poprzedzone prezentacją osoby nagrodzonej. Niezwykle ciepło i serdecznie nagrodzono nestorkę propagowania wartości tej słowiańskiej grupy ludności.

Wyróżniano wiele osób z różnych związków i stowarzyszeń Serbołużyczan. Nas jednak najbardziej interesowała końcowa, a jednak najważniejsza część uroczystości, w której były wręczane medale "Myto Domowiny" - najwyższe wyróżnienie, jakim może nagrodzić Związek Serbów Łużyckich ludzi bardzo zasłużonych dla kultury łużyckiej. Kiedy wyczytano nazwisko - brat prałat Jerzy Pawlik z Katowic - powstał lekki szmer i dało się zauważyć poruszenie, ale też i zainteresowanie, zwłaszcza wśród młodych ludzi zgromadzonych na sali. Po przedstawieniu sylwetki nagrodzonego na wielu młodych twarzach widać było zaciekawienie osobą z Polski, o której wielu działaczy tylko słyszało. Kiedy ks. prałat Jerzy Pawlik zabrał głos, powiedział o faktach, o których dawniej nie wolno było mówić, choć wniosły bardzo dużo w rozwój stosunków polsko-łużyckich. To jego dziełem jest powstanie w bibliotece watykańskiej działu Lusatia, gromadzącego "łużyczana". Wyjazdy młodzieży do Polski organizowane jak za czasów konspiracji i wiele innych, których wymienić nie sposób. Dziękując za otrzymany medal ksiądz prałat wypowiedział słowa, które zapadły głęboko w serca zarówno młode, jak i te zahartowane w trudnych sytuacjach. Podkreślił pomoc wielu osób w jego dziele, w tym również z PTTK. Długi rząd Łużyczan serdecznie dziękujących za słowa prawdy, pokrzepienia i nadziei stanowił najlepszy dowód sensu wcześniejszych działań księdza Jerzego. Jeszcze bardziej w kuluarowych rozmowach widać było ogrom dokonań księdza prałata, które mogły zaowocować tym najwyższym odznaczeniem. Ksiądz prałat Jerzy Pawlik spędził wiele lat jako duszpasterz Polski w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej, bardzo aktywnie działając w tym czasie w konspiracji wśród Łużyczan.Tu w Budziszynie przekonałem się, że Ksiądz Prałat nie marnował czasu na Łużycach. W domach łużyckich drzwi dla Niego są zawsze otwarte.

Wśród tej ludności ma swą autentyczną rodzinę, która zawsze i w każdej chwili przyjmie Go jak ojca i brata, co wielokrotnie bardzo uroczyście i niezwykle ciepło podkreślano. Dlatego w tej uroczystości towarzyszył ks. Andrzej Kobiesa, który w Dreźnie kontynuuje pracę duszpasterską księdza Jerzego. Wspólne odśpiewanie na stojąco hymnu "Domowiny" zakończyło część oficjalną. Występ zespołu młodych artystów, którzy śpiewali ludowe pieśni polskie, łużyckie wprowadził wesoły nastrój do rozmów i łużyckiej biesiady. Na zgromadzonych czekała prawdziwa weselna kuchnia łużycka przygotowana przez członkinie związku. Serwowano tylko dania specjalne, które przyrządza się z okazji wesel łużyckich według specjalnych receptur. Jak podkreślało wielu mówców, Łużyczanie przez ponad 1000 lat żyją bez czynnego udziału w wojnach i konfliktach zbrojnych. Stanowi to pewien ewenement. Serbowie są w zdecydowanej większości katolikami. Również katolicki zwyczaj nakazuje, że Serbowie, żegnając się, mówią Boże Me - bez tego pozdrowienia nie sposób pożegnać się lub odejść z towarzystwa Łużyczan.

Adam Gostyński

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT