PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
1 (14)/2004
ISSN 1642-0853

Pamięć o poprzednikach - to ciągłość działania w naszym Towarzystwie


Pragnę dzisiaj przybliżyć sylwetkę kolejnego zasłużonego działacza naszego Towarzystwa w województwie śląskim - doktora Lucjana Górnisiewicza.

Zanim jednak przedstawię jego dokonania w działalności turystyczno-krajoznawczej, zaprezentuję kim był, w jakim okresie i gdzie działał, co było jego pasją, co przekazał nie tylko synowi, ale i młodym działaczom województwa śląskiego. Zapewne w tych wspomnieniach o panu Lucjanie nie ujmę wszystkich dokonań, uczynię to może zbyt nieudolnie, ale z ogromną wdzięcznością i sercem, ponieważ turystyczną działalność rozpoczęłam przy boku tak wspaniałych ludzi, jak między innymi Lucjan Górnisiewicz.

Lucjan Górnisiewicz urodził się 20 czerwca 1884 r. w Bieczu jako syn nauczycieli i otrzymał staranne wychowanie. Studia prawnicze ukończył na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, otrzymując w roku 1910 tytuł doktora nauk prawniczych.

W pierwszych latach po studiach swą uwagę skoncentrował na pracy zawodowej, chcąc zdobyć wszechstronną praktykę. Jako młody człowiek śledził wszystkie przejawy życia w okresie międzywojennym, które zmierzały do umocnienia Polski, do nadrobienia strat w świadomości Polaków po okresie zaborów.

Jako człowiek wykształcony, dobrze znający historię naszego kraju, jako patriota nie mógł stać na uboczu. Będąc w stopniu majora zgłosił się do służby wojskowej i otrzymał przydział do jednostki, która otrzymała zadanie obrony Przemyśla przed najazdem Rosjan - zagłodzona załoga dostała się do obozu jenieckiego i została wywieziona do Ufy w Baszkirii. Po kilku latach pobytu w obozie został uwolniony i podjął pracę w Polskim Towarzystwie Pomocy Ofiarom Wojny. Brał udział w pracach różnych organizacji niepodległościowych, tworząc tym samym nowy ład.

Po pierwszej wojnie światowej podjął pracę w Ministerstwie Sprawiedliwości w Warszawie i skierowany został do Wolnego Miasta Gdansk.W latach 1922-1939 był zatrudniony w Prokuratorii Generalnej RP i pracował w różnych miastach: w Gdańsku, w Poznaniu, w Katowicach. Brał udział w wielu procesach sądowych, między innymi w głośnym procesie cywilnym przeciwko Fryderykowi Habsburgowi, domagającemu się od państwa polskiego zwrotu dóbr Komory Cieszyńskiej o ogromnej wartości. Dzięki wszechstronnemu i profesjonalnemu zaangażowaniu Lucjana Górnisiewicza powództwo oddalono, a on sam został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W czasie okupacji przebywał wraz z rodziną w Generalnej Guberni w Krakowie i prowadził kancelarię adwokacką. Jak wszyscy starał się uniknąć represji ze strony okupanta, co szczęśliwie mu się udało.

Po drugiej wojnie światowej w 1945 r. był zatrudniony w Prokuratorii Generalnej Ministerstwa Skarbu, a następnie został prezesem w oddziale w Katowicach, w którym pracował do roku 1954. Po zlikwidowaniu delegatur Lucjan Górnisiewicz został kierownikiem Wydziału Prawnego Wojewódzkiej Rady Narodowej, gdzie pracował aż do emerytury.

W okresie tym podejmował się wielu zadań, prowadził wykłady z prawa cywilnego, z prawa handlowego i ubezpieczeniowego w Wyższej Szkole Ekonomicznej oraz w innych na terenie Katowic. Opracował i wydał wiele podręczników akademickich, napisał dziesiątki artykułów, a także pracował społecznie w Polskim Towarzystwie Ekonomicznym, w Komisji Arbitrażowej, w Towarzystwie Wiedzy Powszechnej i w wielu innych.

Nasuwa się więc tu pytanie: w jakim okresie swego życia Lucjan Górnisiewicz znalazł czas na działalność turystyczno-krajoznawczą? Otóż już w czasie studiów interesował się turystyką, odbywał wiele wycieczek pieszych w góry - jeśli to tylko było możliwe - prowadził prelekcje krajoznawcze i uczestniczył w nich, śledził działalność Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, do których to organizacji się zapisał, wspierał je, uczestniczył w różnych wycieczkach. Jednakże nie podejmował się żadnych funkcji ze względu na ograniczony czas. Natomiast po drugiej wojnie światowej, kiedy wraz z rodziną zamieszkał w Katowicach, obserwując jak PTT i PTK dźwiga się z ruin materialnych i organizacyjnych, zapragnął włączyć się w ten proces. 3 kwietnia 1946 r. wziął więc udział w pierwszym zebraniu zorganizowanym z inicjatywy działaczy z Katowic i został wybrany na członka nowego Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Prezesem został wówczas Antoni Wrzosek, który w krótkim czasie potem przeniósł się do Wrocławia, a Lucjan Górnisiewicz objął prezesurę oddziału i był prezesem aż do zjazdu zjednoczeniowego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w 1950 r.

W okresie tym - dzięki operatywności prezesa Lucjana Górnisiewicza i wszystkich członków Zarządu - oddział bardzo się rozwinął. Działalnością objęto różnorodny krąg młodzieży, pracowników poszczególnych zakładów pracy, zapoczątkowano też współpracę ze związkami zawodowymi. Organizowano wówczas dziesiątki wycieczek, przeprowadzano szkolenia na organizatorów i przodowników. W roku 1950 oddział utworzył własne biuro obsługi ruchu turystycznego.

Oddział Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego współpracował z Polskim Towarzystwem Tatrzańskim, które po drugiej wojnie światowej w roku 1945 wznowiło swą działalność - zarówno na szczeblu centralnym, jak i lokalnym wspólnie rozważano połączenie obu Towarzystw oraz prowadzenie działalności turystyczno-krajoznawczej. 17 grudnia 1950 r. doszło do owego połączenia PTT z PTKi powołano Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Następnie przystąpiono do tworzenia struktur wojewódzkich, tzw. zarządów okręgu. Powołanie Zarządu Okręgu PTTK w Katowicach nastąpiło 4 stycznia 1951 r. Pierwszy zjazd otwierał Lucjan Górnisiewicz, którego wybrano na członka Zarządu Okręgu, po ukonstytuowaniu się zaś został on wiceprezesem.

W pierwszym okresie zajęto się koordynacją prac powstałych zarządów oddziałów, a następnie powołaniem Komisji Turystyki Kwalifikowanej. Przy Zarządzie Okręgu PTTK w Katowicach powstała Komisja Turystyki Pieszej - funkcję przewodniczącego objął Lucjan Górnisiewicz i pełnił ją w latach 1952-1954.W roku 1957 został przewodniczącym Komisji Opieki nad Zabytkami i był nim do roku 1960, w 1961 r. zaś przewodniczącym Komisji Krajoznawczej, którym pozostał aż do śmierci.

Włożył ogromny wysiłek w popularyzację Jury Krakowsko-Częstochowskiej, wraz z innymi członkami Komisji ukazywał jej walory krajoznawcze i historyczne, napisał wiele artykułów do prasy lokalnej i ogólnopolskiej, w tym też do "Ziemi". Wielokrotnie przemierzył obszar Jury, opracowując program zagospodarowania turystycznego z myślą o wykorzystaniu go w przyszłości jako terenu rekreacji dla mieszkańców Górnego Śląska i Zagłębia. Projekt zagospodarowania przedłożył władzom wojewódzkim, które go przyjęły, a Wojewódzka Pracownia Planów Regionalnych włączyła go do realizacji (ciekawe, co z tego projektu zostało wykonane?).

Będąc przewodniczącym Komisji Opieki nad Zabytkami Zarządu Okręgu PTTK, doprowadził do sporządzenia rejestru zabytków województwa śląskiego w uzgodnieniu z konserwatorem zabytków, sporządził pełną ich dokumentację, prowadził wiele szkoleń z tej dziedziny, powiększając grono społecznych opiekunów zabytków. Lucjan Górnisiewicz współpracował z innymi komisjami na szczeblu centralnym,był znanym działaczem. W roku 1962 wybrany został na członka, a następnie na wiceprzewodniczącego Komisji Krajoznawczej Zarządu Głównego PTTK i funkcję tę pełnił aż do śmierci, czyli do roku I 1967.

W swoim życiu dokonał on więc wiele, tak w służbie zawodowej, jak I i w społecznej, zwłaszcza w PTTK. Wzbogacił karty historii Towarzystwa, nauczył uprawiać turystykę wielu ludzi, zaszczepił bakcyla społecznego działania.

Pan Lucjan miał też wiele innych pasji, między innymi podczas wędrowania sporządzał szkice malarskie, obrazy, które do dziś przechowuje jego jedyny syn - Zbigniew. Od dzieciństwa wędrował on z ojcem, uczył się poznawania kraju i społecznego działania - po śmierci ojca przejął prowadzenie Komisji Krajoznawczej przy Zarządzie Okręgu w Katowicach, o co usilnie zabiegali działacze tej Komisji. Lucjan Górnisiewicz pozostawił wiele dziś już historycznych pamiątek, które pieczołowicie zabezpiecza jego syn.

Przybliżając sylwetkę Pana Lucjana,nie mogę nie wspomnieć mojego z nim osobistego kontaktu podczas uczestniczenia w kursie społecznych opiekunów zabytków. Otrzymałam wówczas pytanie: powiedz wszystko o zabytkach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jura nie była mi jednak tak dobrze znana (z pochodzenia i z uprawiania turystyki zawsze byłam góralką). Jako początkująca turystka coś niecoś powiedziałam. Pan Lucjan uzupełnił moją wypowiedź, mówiąc z wielkim zaangażowaniem wspaniałym, pięknym językiem tyle ciekawostek i historyjek, że postanowiłam poznać dokładnie Jurę, z czego się wywiązałam. Dzisiaj ja staram się czynić to, co Pan Lucjan, ale, niestety, nie potrafię tak, jak On.

Za swoją działalność Lucjan Górnisiewicz otrzymał odznaczenia państwowe: Medal X-lecia Odzyskania Niepodległości (1929 r.), Medal za długoletnią służbę państwową (1938 r.) - brązowy i srebrny, Zasłużony Działacz Turystyki (1963 r.) oraz Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, a także wyróżnienia za działalność w Towarzystwie - Złotą Honorową Odznakę PTTK w roku 1956, Honorowego Przodownika Turystyki Pieszej w 1962 r., złotą odznakę "Zasłużony dla województwa katowickiego" w 1963 r. i w roku 1966 Medal Aleksandra Janowskiego.

Zmarł 2 marca 1967 r. w wieku 83 lat w Warszawie, będąc na posiedzeniu Komisji Krajoznawczej Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, w której to Komisji był wiceprzewodniczącym. Pochowany został w Katowicach na cmentarzu przy ulicy Sienkiewicza.

Nela Szlompek

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT