PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
1 (14)/2004
ISSN 1642-0853

XXXVI Zjazd Szkoleniowy Działaczy Ochrony Przyrody Województwa Pomorskiego


Głównym organizatorem XXXVI Zjazdu Szkoleniowego Działaczy Ochrony Przyrody Województwa Pomorskiego była Pomorska Komisja Ochrony Przyrody PTTK przy współpracy Regionalnej Pracowni Krajoznawczej PTTK w Gdańsku pn. "Dolina Słupi", a przede wszystkim przy wsparciu finansowym Wydziału Edukacji Ekologicznej i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Zjazd odbył się 14 czerwca 2003 r., był to również początek obchodów 45-lecia działalności ww. komisji i 35-lecia przewodniczenia tej komisji przez Jadwigę Kuśmierek.W zjeździe uczestniczyły 43 osoby.

Sobotni ranek był pogodny, wyruszyliśmy na trasę o godz. 8.00 rano sprzed dworca PKS wprost do Słupska przez Gdańsk, Sopot, Gdynię, Wejherowo, Lębork, prosto pod siedzibę Zarządu Parku Krajobrazowego "Dolina Słupi" w Słupsku, gdzie oczekiwała nas Bożena Sikora - dyrektorka parku.

Wykład pani dyrektor był tak ciekawy, że czas nam upłynął szybko. Tematem wykładu była historia powstania parku "Dolina Słupi", gdzie największe zasługi miał Józef Cieplik z ligi Ochrony Przyrody. Na przezroczach zobaczyliśmy najciekawsze fragmenty parku i jego zabytki. W powstawaniu parku widać było duże zaangażowanie wszystkich pracowników, sama sala zaś jest małym muzeum przyrodniczym, gdzie główne eksponaty to przede wszystkim wypchane ptaki oraz ssaki w lesie i w sitowiu. Dla wszystkich uczestników szkolenia przygotowane były bardzo bogate materiały promocyjno-szkoleniowe, które dotyczyły głównie parku krajobrazowego.

Po wykładzie wyruszyliśmy na zwiedzanie parku "Dolina Słupi". Niestety, pani dyrektor z powodu kontuzji nogi nie mogła nas oprowadzić osobiście, ale otrzymaliśmy przewodnika w osobie pracownika parku Andrzeja Grzybowskiego, który oczekiwał nas na parkingu leśnym na terenie parku przy skrzyżowaniu Słupi z drogą na Bytów. Pan Andrzej jest przewodnikiem po parku, działa również społecznie, zbierając fundusze na wyprawy w góry, na które wyrusza z dziećmi jako przewodnik, prowadząc je społecznie.

Przed wyruszeniem na trasę pieszą, korzystając z pięknej pogody na parkingu leśnym pod wiatami, na ławeczkach przy stole zjedliśmy mały posiłek turystyczny. Po posiłku i zatrzymaniu w kadrze uczestników szkolenia do kroniki udaliśmy się tym żwawiej z panem Andrzejem do największej elektrowni szczytowej w Gałąźni Małej.

Obiekty tej elektrowni stanowią unikatowy na skalę europejską przykład rozwiązań technicznych. W budynku zbudowanym w latach 1912-1914 znajduje się pięć turbin typu Francis 0mocy 700 kW każóa.. Żelbetowe i stalowe rurociągi o średnicy 190 cm doprowadzają wodę do turbiny. Spad elektrowni wynosi 38,5 m. Po zwiedzeniu elektrowni - uderza tam porządek 1czystość - wyruszyliśmy ciekawie poprowadzoną ścieżką dydaktyczną wzdłuż rzeki Kamienicy albo przez mostki na niej. Szliśmy wprawdzie w odwrotnym kierunku, ale tablice informowały o roślinach i zwierzętach tego obszaru. Po sforsowaniu morderczych schodów wyszliśmy na wczesnośredniowieczne grodzisko. Potem było już z górki. Oglądaliśmy jeszcze zamek wodny należący do Gałąźni. Jest to budowla, gdzie zamyka się lub otwiera wodę potrzebną elektrowni, płynącą kanałem. Zamek jest usytuowany na wysokim nasypie i jest z niego piękny widok na okolicę.

Następnie podjechaliśmy kawałek przez piękne lasy do Soszycy, gdzie znajduje się elektrownia wodna "Struga", którą zbudowano w 1896 r. Prąd produkuje się tu od 1925 r. Kiedyś była tu suszarnia, fabryka papy i tartak. Został tylko tartak. Wodę z Jeziora Żukowskiego do elektrowni doprowadza kryty kanał o długości 1,7 km. Spad wody wynosi 14,4 m.Turbina typu Francis ma moc 250 kW.Jest to najstarsza z elektrowni Pomorza: tablica nastawcza i dwie węglowe żarówki równie stare, które włączają się tylko w razie awarii - a ponieważ awarie są rzadkością - mogą jeszcze długo służyć, również do podziwiania. Elektrownią opiekują się już trzy pokolenia Gliszczyńskich: dziadek Władysław, syn Jan i wnuk Waldemar (aktualnie).


Przy budynku elektrowni w Gałąźni Małej

Raz na pięć lat zatrzymuje się turbinę w celu przeprowadzenia przeglądu technicznego. Na bieżąco uzupełnia się tylko olej. Elektrownia jest bardzo dobrze utrzymana, wymalowana, miło popatrzeć.

Szkoda, że nie mogliśmy zwiedzić wszystkich pięciu elektrowni na Słupi. Może kiedyś wrócimy na ten szlak. Dalej udaliśmy się z sympatycznym przewodnikiem nad jezioro Modre, gdzie zapoznaliśmy się z zespołem roślinności jeziora lobeliowego. Tam też pożegnaliśmy się z panem Andrzejem, dziękując mu za pokazanie nam w terenie jak naprawdę wygląda Park Krajobrazowy "Dolina Słupi", jego najpiękniejsze zakątki i zabytki.

Poza tym Pomorska Komisja Ochrony Przyrody przygotowała dodatkowe informacje nt. Parku Krajobrazowego "Dolina Słupi" dla wszystkich uczestników szkolenia, jak również na całej trasie dodatkowych informacji z dziedziny ochrony przyrody udzielała przewodnicząca Pomorskiej Komisji Ochrony Przyrody Jadwiga Kuśmierek, a krajoznawczych - kierownik Regionalnej Pracowni Krajoznawczej PTTK w Gdańsku Edwin Franciszek Kozłowski.

Danuta Korsak

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT