PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
1 (14)/2004
ISSN 1642-0853

W pradolinie Odry


Malczyce (gmina administracyjnie podlega starostwu powiatowemu w Środzie Śląskiej) leżą na lewym brzegu Odry, w centralnej części Dolnego Śląska, w odległości 43 km od Wrocławia i 20 km od autostrady A-4. Część Malczyc usytuowana jest w obrębie pradoliny Odry, która stanowi północną granicę gminy.

Malczyce są dobrze znane Polakom z wodowskazu, bowiem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej za pośrednictwem programu I Polskiego Radia nadaje codziennie komunikaty o stanie wody dla środkowej Odry. Obszar gminy jest niewielki i wynosi 52,55 km kw. Gmina liczy około 6 050 mieszkańców. Wobec braku ogólnie znanych zabytków architektury czy chronionych obiektów przyrodniczych szerszemu gronu turystów Malczyce właściwie nie są znane. Jedynie czasem wycieczka autokarowa zwiedzi jakąś miejscowość przy okazji przejazdu w kierunku Legnicy czy Lubiąża lub też kilku turystów pieszych pojawi się na zielonym szlaku turystycznym.

Ze względu na położenie geograficzne i warunki glebowe Malczyce zyskały charakter przemysłowo-rolniczy. W skład gminy wchodzi dziewięć sołectw, a dogodną komunikację z okolicznymi miastami zapewniają biegnące drogi: krajowa - 94 (Wrocław - Lubin - Zielona Góra), wojewódzkie - 345 do Strzegomia i 338 do Wołowa, drogi powiatowe i lokalne oraz stacja PKP (linia kolejowa Wrocław - Legnica) oraz droga rzeczna wraz z portem (odrzański szlak wodny floty śródlądowej, prowadzący z Gliwic do Szczecina).

W gminie znajdują się atrakcyjne tereny do zagospodarowania pod rozwój przemysłu, turystyki, przetwórstwa rolno-spożywczego, a także budownictwa jednorodzinnego. Wizytówką gminy jest przepiękny (prywatny) pałac w miejscowości Kwietno, który po wielu latach doczekał się rozpoczęcia prac remontowych i rewaloryzacyjnych.

Nieco historii

Ziemia malczycka od tysięcy lat stanowiła skrawek Dolnego Śląska, w którym jak w tyglu mieszała się historia kilku narodów. Dolny Śląsk leży w szerokiej dolinie Odry, w środkowym jej biegu i obszar tego dorzecza, zwany Niziną Śląską, wyznacza naturalny zasięg regionu. Od południowego zachodu, wzdłuż Gór Izerskich, i od południa niezmienną granicę stanowią Sudety. Zmieniają się jedynie nazwy państw ustawiających na grzbietach tych gór swoje znaki i straże. Niegdyś biegły tędy linie dzielące Polskę i Czechy, później stykało się z Czechami księstwo świdnicko-jaworskie, następnie była to granica prusko-austriacka i niemiecko-czechosłowacka. Przez ponad tysiąc lat nowożytnej historii Dolny Śląsk stanowił zawsze istotną część różnych organizmów państwowych. Czesi, Polacy znów Czesi, Austriacy, Prusacy, Niemcy włączali go do swoich państw. Dzisiaj Dolny Śląsk to dalej ziemia, która stale mówi do nas językiem krajobrazu, architektury, starych inskrypcji i zapomnianych w bibliotekach książek.

Profesor Andrzej Zawada z Uniwersytetu Wrocławskiego we wstępie do swojej książki Dolny Śląsk Ziemia Spotkania napisał:W roku 1945 przyszliśmy do kraju cudzego i zamieszkaliśmy w nim. Nie chcieliśny tego, to prawda, zostaliśmy zmuszeni, Ale prawdą jest również, że ten cudzy kraj nie był dla nas tak całkowicie egzotyczny, niegdyś tworzyli go bowiem i współtworzyli nasi przodkowie. Prawdą jest, że jeszcze jakieś dwieścia lat wcześniej nie bylibyśmy tutaj intruzami i nie poczulibyśmy się tu obco.Niemniej teraz było to doświadczenie całkowicie nowe i trudne.


Powitanie Ekzy Wokittel (pierwsza z prawej) i Elfrydy Sloty w Mazurowicach

Przez 800 lat karty tej historii zapisała również ziemia malczycka. Teraz odkurza ją i pokazuje od nowa Stowarzyszenie Sympatyków Malczyć i Okolic. Stowarzyszenie to powołane zostało w marcu 2001 r. z inicjatywy Kazimierza Szremskiego - ówczesnego wicewójta i członka zarządu gminy. Od czerwca 2003 r. stowarzyszenie zostało wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego, uzyskując dzięki temu pełną osobowość prawną.

Celem stowarzyszenia jest popularyzacja walorów krajoznawczych ziemi malczyckiej, jej zabytków, walorów przyrodniczych, a przede wszystkim badanie jej bardzo ciekawej i nieraz atrakcyjnej historii, współdziałanie z instytucjami powołanymi do ochrony zabytków, troska o estetyczny wygląd gminy i jej wszechstronny rozwój oraz propagowanie turystyki.Wśród członków zwyczajnych, wspierających i honorowych jest wielu ludzi zasłużonych dla gminy, jak również byłych jej mieszkańców oraz Niemców urodzonych na tym terenie i ich potomków. Ambicją stowarzyszenia jest wydanie monografii o przeszłości i dniu dzisiejszym Malczyc oraz okolic, a także stworzenie regionalnej izby muzealnej.

Stowarzyszenie posiada już bogate zbiory historyczne. Ważną pozycję w zbiorach, które znajdą się w przyszłym Muzeum Regionalnym, będą przedwojenne widokówki Malczyc ze zbiorów prof. Karola Bykowskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego. Prowadzone są skrupulatne badania nad mniej znanymi fragmentami dawnej historii gminy. Planuje się opublikowanie efektów tych badań w pierwszej monografii regionu. Opracowano już w formie kroniki dwa tematy: Kalendarium Malczyc i Historia kolei w Malczycach.W drugiej pozycji są daty warte przypomnienia:

  • 1916/1918 r. - przez Malczyce przejeżdżał słynny Balkanzug relacji Berlin - Wrocław - Pressburg - Galanta - Budapeszt - Sofia - Konstantynopol, wprowadzony w miejsce Orient Express,
  • 1984 r. - otwarcie zelektryfikowanej linii Wrocław - Legnica.

To były fragmenty kroniki. A dzisiaj? Niektóre linie lokalne są zawieszone lub w trakcie likwidacji. Polskie Koleje Państwowe to niegdyś potentat, a dziś są biedne, a może nawet bankrutują. Świadczą o tym ich obiekty. Jak wygląda dworzec w Malczycach? Budynki małych stacji kolejowych to dawniej cacka architektoniczne, zadbane, wokół ukwiecone. Dzisiaj malczycki budynek stacyjny to odrapany obiekt, wewnątrz zaśmiecony. Wokół stacji brud i jeden wielki śmietnik. Nie tak powinna wyglądać mała stacja na międzynarodowym trakcie.

Goście, turyści... ale nie rewizjoniści

Stowarzyszenie Sympatyków Malczyc i Okolic było inicjatorem obchodów 800-lecia Malczyc oraz pobliskiej wsi Mazurowice. Jubileusz Malczyc wieńczył festyn, zwany II Piknikiem na Odrą (lipiec 2003 t). W programie festynu było uroczyste spotkanie mieszkańców i włodarzy gminy oraz zaproszonych gości obok monumentalnego obelisku, zwanego kamieniem wodowskazu, przy byłej przeprawie promowej. Obelisk ten przypomina tragiczną powódź w 1997 r, z najwyższym poziomem wody Odry sięgającej 792 cm. Na wodowskazie są również poziomy wody podczas poprzednich powodzi od 1854 r.W tym roku na płycie postumentu obelisku znalazła się tabliczka z zapisem tego wydarzenia w języku niemieckim.Takie życzenie mieli byli niemieccy mieszkańcy Malczyc i ich potomkowie. I tu refleksja, na progu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Od maja 2004 r. Saksonia i Dolny Śląsk staną się niejako jedną wielką europejską krainą. Byle tylko niemieccy malczyczanie i ich potomkowie nie rościli rewizjonistycznych pretensji do pozostawionego mienia. Takie zaś głosy podnoszą się w naszej prasie z innych regionów zachodniej Polski.

O wsi Mazurowice, leżącej niedaleko Malczyc, brak było jakichkolwiek źródeł dotyczących jej założenia i historii. W roku 2003 ta biała plama została zatarta, a historia Mazurowic została całkowicie odkurzona. Dopisano kolejny rozdział o przeszłości ziemi malczyckiej. Stowarzyszenie Sympatyków Malczyc i Okolic nawiązało kontakt z byłymi niemieckimi mieszkańcami Maserowitz, czyli Mazurowic, którzy posiadali wiele materiałów historycznych, między innymi obszerną historię Mazurowic wydaną w 1934 r. Historię wsi uzupełniono innymi publikacjami i materiałami niemieckimi oraz polskimi.


Gospodarze mazurowickich dożynek i zaproszeni goście przy jubileuszowej kamiennej tablicy

Malczyce i Mazurowice wymieniane są już w dokumentach z 1202 r. jako miejscowości ulokowane przy tzw. Drodze Klasztornej, łączącej wówczas klasztor w Lubiążu z Tyńcem Legnickim, przy którym biegł wówczas wielki szlak królewski z Wrocławia do Legnicy. Mazurowice swój późniejszy rozwój zawdzięczają między innymi położeniu przy ważnym szlaku drogowym Wrocław - Legnica, przedłużonym później do Berlina. Ta typowo rolnicza wieś, która w czasach PRL liczyła 70 zagród chłopskich oraz SKR, dziś zatraciła swój charakter. Rolnictwo w tej miejscowości, zamieszkanej prawie przez 400 mieszkańców, jest w stadium szczątkowym. Prawdziwych rolników, gospodarujących na pięciu hektarach, jest zaledwie pięciu. Większość mieszkańców ma działki przyzagrodowe lub ogródki.Taki jest też ogólny regres rolnictwa na dolnośląskiej wsi, w większości zamieszkanej przez emerytów i rencistów.

Uwieńczeniem jubileuszu 800-lecia Mazurowic i przypomnieniem ich historii były lokalne dożynki, czyli Mazurowickie Święto Plonów. Głównym akcentem dożynek było odsłonięcie i poświęcenie kamiennej tablicy w centrum wsi z wyrytym napisem upamiętniającym jubileusz 800-lecia Mazurowic. Na Mazurowickie Święto Plonów przyjechała z Diisseldorfu Elza Wokittel - dawna mieszkanka Mazurowic.Towarzyszyła jej koleżanka Elfryda Slota, dawna mieszkanka Kluczborka. Obie panie były niezwykle serdecznie przyjęte przez gospodarzy. Pani Elza odwiedzała Mazurowice już wielokrotnie.

Tekst i zdjęcia Władysław Rudak

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT