PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
1 (14)/2004
ISSN 1642-0853

Moje i nasze wędrówki do źródeł


Z rówieśniczkami w Starym Sączu biegałyśmy do źródełka, wówczas bł. Kingi,przy podklasztornej tzw. czarnej ścieżce. Latem na Sądecczyźnie w zwyczaju były wycieczki do licznych źródeł wód mineralnych.Wędrujący piechur też szuka źródlanej wody i tak od 1948 r. zaliczaliśmy ze Zbyszkiem wywierzyska na Jurze, źródełka na wyżynach, pogórzach, w Bieszczadach, w Beskidach, w Pieninach, w Tatrach i w Sudetach^ także w Karpatach Wschodnich. W 1984 r. udało się nam wraz z krakowskimi przewodnikami dotrzeć do źródeł Sanu na Przełęczy Użockiej. Później zaczęły się wyjazdy do Szwajcarii, najpierw maluchem, następnie większym samochodem przystosowanym do noclegu byle gdzie. I to była wielka frajda. Nie wszędzie można się zatrzymać z przyczepą, rozbić namiot, a samochód osobowy na ogół nikomu nie przeszkadzał i nie dotyczyły go żadne zakazy kempingowo-namiotowe. Rozpoczęliśmy wędrówki po Alpach - na przełęcze, szczyty, lodowce i do źródeł wielkich europejskich rzek. Takiej okazji przecież nie można było pominąć. Nocleg na alpejskiej przełęczy, a od rana wielogodzinna wędrówka do kolejnego celu.

W ten sposób dotarliśmy do niepozornego stawku, źródeł Innu, pierwszego dużego (525 km) prawostronnego dopływu Dunaju. Stawek Lunghin znajduje się w Alpach Retyckich na wys. 2 484 m n.p.m. na wielkim wododziale europejskim, między zlewiskami mórz: Północnego, Czarnego i Adriatyku. Szlak dojściowy zaczyna się na przełęczy Maloja (1 815 m n.p.m.) przy drodze z St. Moritz, prowadzi przez modrzewiowy las, kwieciste łąki, górską kamienną osadę, skrasowiałe wapienne pagóry i kotlinki z buszującymi wśród rozpadlin świstakami. Płytki stawek nie robi wrażenia, lecz od zachodu otaczają go wspaniałe, wysokie skalne ściany, a ku wschodowi otwiera się widok na lodowce Berniny (4 049 m n.p.m.) i dolinę Górnego Engadynu.

Rodan (dł. 812 km) jest najzasobniejszą w wodę rzeką Francji. Początek ma w szwajcarskich Alpach Urneńskich. Wypływa z lodowca pokrywającego Dammastock (3 630 m n.p.m.). Początek rzeki tworzą strumienie wypływające z niestabilnego czoła lodowca, kończącego się na progu skalnym na wys. około 2 270 m n.p.m. Aby dojść do lodowca (pow. ok. 20 km kw), wyrusza się szlakiem z przełęczy Furka (2 436 m n.p.m.) stokiem Klein-Furkahorn przez zarośla rododendronów, kwieciste murawy, a w końcowym odcinku wąską ścieżyną, wśród głazów, dochodzi się do lodowcowego jęzora. Obrzeżają go szare moreny boczne i skaliste stoki szczytów z płatami wiecznych śniegów. Schodząc w dół wzdłuż lodowca, jest się w pobliżu spiętrzonych na skalnym progu biało-seledynowych lodowych brył-seraków, spod których wypływają strugi lodowcowych wód, dających początek wielkiej rzece.W pobliżu czoła lodowca prowadzi ścieżka do tunelu i lodowej groty, licznie odwiedzanej przez wygodniejszych turystów, dochodzących do tego miejsca z pobliskiego parkingu, znajdującego się na serpentynie drogi prowadzącej na przełęcz Furka.

Ren - największa rzeka Europy Zachodniej (dł. 1 320 km) ma źródła również w szwajcarskich Alpach. Umownie przyjęto, że powstała z dwóch rzek łączących się koło Reichenau (585 m n.p.m) w Kantonie Gryzonia.Tylny Ren (dł. ok. 60 km) tworzą wody lodowców i wiecznych śniegów Rheinwaldhor-nu (3 402 m n.p.m.) wznoszącego się na zachód od przełęczy Bernardino (2 065 m n.p.m.). Od parkingu przy przełęczowym tunelu prowadzi szlak przez rozległe kamieńce (okresowo teren poligonu wojskowego), kamienną ścieżką nad strumieniem pod skalnymi nawisami, po płatach śniegów, coraz dzikszą, zwężającą się doliną, z ruchomymi, ciemnymi piargami przypominającymi górnicze hałdy.Wysoko błyszczą lodowce, pola wiecznych śniegów, a liczne strugi spływają do wielokrotnie uprzednio przekraczanego po prowizorycznych kładkach rwącego po-toku-rzeki. Przedni Ren (dł. ok. 70 km) wypływa z górskiego stawu leżącego na wysokości 2 345 m n.p.m., zasilanego wodami spływającymi z okolicznych szczytów. Szlak prowadzący do stawu zaczyna się na przełęczy Oberalp (2 044 m n.p.m.). Przejście jest bardzo widowiskowe, przez trawiaste zbocza, skalną grań (2 270 m n.p.m.) z naskalnymi murawami i rozległą panoramą naAlpy Glarneńskie, Lepontyńskie (do 3 314 m n.p.m.) i masyw Gotharda (3 003 m n.p.m.). Z partii szczytowej schodzi się do kotła polodowcowego z widocznym około 400 m niżej błękitnym stawem, obrzeżonym głazami i zieloną podmokłą murawą. W kamiennym wschodnim progu kotła przedni Ren wyżłobił sobie odpływ, którym spada stromo do szerokiej doliny. Stojąc na tym ryglu skalnym, można znowu podziwiać piękno skalnego otoczenia stawu, czystość jego wody oraz odczytać napis na tablicy, że tu jest początek wielkiej niemieckiej rzeki. Nic więc dziwnego, że wśród licznych turystów słyszy się przede wszystkim język niemiecki.

Alpy obfitują w liczne źródła dające początek innym rzekom i strumieniom. Dla Szwajcarów ich dużą rzeką jest Aare, zaczynająca się w Alpach Berneńskich, wypływająca z lodowców Finsteraarhorn (4 274 m n.p.m.), a uchodząca do Renu między Schaflhausen a Bazyleą. Aare (dł. 295 km) wypływa z otwartej lodowcowej groty spod czoła lodowca. Z drogi na przełęcz Grimsel (2 165 m n.p.m.) prowadzi dojście na ścieżkę biegnącą brzegiem sztucznego jeziora, częściowo skalnymi tunelami, koło wspaniałych skupisk niezwykle barwnych naskalnych roślin. Nad lodową grotą, z której wypływają wody Aare, zalega gruba warstwa lodowcowego jęzora - niestety, szara od pokrywających go kamieni i większych głazów, wśród których kurczący się lodowiec uformował kamienne stoły.

Jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku byliśmy w delcie Dunaju w Rumunii, jakże więc nie zobaczyć jego źródeł? W drodze do Szwajcarii pojechaliśmy do wschodniego Schwarzwal-du, gdzie z połączenia dwóch potoków - Brege i Brigach -powstaje druga pod względem długości (2 860 km) rzeka Europy. Za źródło uważany jest zbiornik, ozdobna sadzawka (z odpowiednimi objaśnieniami na obmurowaniu), w małym miasteczku Donauschingen,do którego dojeżdża się samochodem.

Będąc zaś w USA, zawędrowałam do kalifornijskiego gejzeru i źródeł błotnych w Volcanic Park.

W roku 2000, podczas pobytu w Hiszpanii, dotarliśmy do źródeł rzeki Mundo wypływającej w Sierra del Alcaraz. Jest to lewobrzeżny dopływ Segury (dł. 341 km), głównej rzeki prowincji Murcja. Źródła Mundo znajdują się w wysoko położonej wapiennej grocie, a źródłowy strumień spada ze skalnego progu dwustopniową kaskadą do głębokiej, zielonej doliny, objętej rezerwatem. Ścieżka z przełęczy del Alenal (1 180 m n.p.m.) przez sosnowy las dochodzi do dna doliny i dalej do skalnego zbiornika pod wodospadem. Do wysoko położonej źródłowej groty prowadzi zabezpieczona poręczami ścieżka, zakosami po skalnej ścianie, skąd coraz rozleglejszy widok na bystry potok w dolinie i wysokie, zamykające ją wzniesienia. Jest to atrakcja krajoznawcza tej części Hiszpanii.

W roku 2002 w drodze do Hiszpanii widzieliśmy źródła Le Doubs (dopływ Rodanu), najpiękniejszej rzeki Jury Szwajcarsko-Francuskiej. Płynie niezwykle kapryśnie, częściowo po-norami pomiędzy pasmami jurajskich wzniesień w kierunku północnym (przez Szwajcarię 74 km), wzdłuż wododziału między zlewiskami Rodanu i Renu (mórz: Śródziemnego i Północnego), potem nagle zmienia bieg na zachodni i wspaniałym przełomem wraca do Francji. Jej źródła na południowo-zachodniej krawędzi Jury Francuskiej, ok. 950 m n.p.m., to właściwie podmokła łąka. Dla nas źródła i przełom były "przy okazji", celem był teren ostatnich walk, właśnie nad tą rzeką, II Dywizji Strzelców Pieszych, walczącej w armii francuskiej i osłaniającej odwrót Francuzów przed nacierającymi Niemcami. Po czterech dniach walk i znacznych stratach, 19 czerwca 1940 r, dowództwo II DSP zdecydowało o przejściu 12,5 tys. żołnierzy polskich do Szwajcarii, gdzie zostali internowani.

Kuszą nas kolejne szczyty, przełęcze, źródła rzek i ślady Polaków, których szukaliśmy zawsze w czasie naszych wypraw. W wigilijny wieczór 2003 r. nasz samochodowy stróż i towarzysz wędrówek, kundelek Duszek, powiedział: - nie planujcie już żadnych, tysiące kilometrów liczących samochodowych wypraw - zestarzałem się i wy chyba też ?! Wystarczą nam wspólne, długie spacery, a wam oglądanie nagromadzonych przeźroczy. Do Andrzeja do Hiszpanii możemy przecież polecieć samolotem. Ale nigdy nic nie wiadomo...

Janina Barbara Twaróg

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk.
Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT