PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
4 (12)/2003
ISSN 1642-0853

Sejmik mazowieckich krajoznawców
Tu na razie jest papryka, ale będzie turystyka...


W jeden z czerwcowych weekendów (21 i 22 czerwca 2003 r.) do Radomia zjechali instruktorzy krajoznawstwa z województwa mazowieckiego, by uczestniczyć w kolejnym już sejmiku krajoznawczym. Tegoroczną edycję imprezy zorganizowała Regionalna Pracownia Krajoznawcza Oddziału Miejskiego PTTK im. księdza Jana Wiśniewskiego w Radomiu pod przewodnictwem Regionalnego Kolegium Instruktorów Krajoznawstwa działającego przy Stołecznym Oddziale Wojskowym PTTK. Frekwencja była niezła - 46 osób. Honorowego patronatu imprezie udzielili: prezydent miasta Radomia, starosta radomski oraz związek gmin Radomka z wójtem gminy Przytyk na czele. Pogoda, choć zbytnio nie rozpieszczała, nie spowodowała konieczności zmian programu spotkania. Wręcz przeciwnie, nadchodzące co chwila od zachodu deszcze skutecznie wpływały na sprawne sadowienie się nienasyconych wrażeń krajoznawców w wiekowym Ikarusie, co umożliwiało kontynuację podróży zgodnie z opracowanym rozkładem jazdy. Gdy przychodziło wysiadać, w większości przypadków zza chmur wychodziło słońce.


Na wieży gichtociągowej (fot. M. Bieńkowska)

Opracowanie merytoryczne tej integrującej środowiska Mazowsza imprezy wiązało się z koniecznością dokonania wyborów. Co w ciągu niecałych dwóch dni byłoby możliwe do zrealizowania, ciekawe, a jednocześnie dające jakąś wiedzę o specyfice terenu wypełniającego południowe krańce województwa mazowieckiego? - to ledwie niektóre dylematy towarzyszące organizatorom od początku prac nad sejmikiem. Jedną z pierwszych decyzji było to, że pierwszego dnia wszyscy pojadą na wycieczkę autokarową, drugiego zaś na piechotę poznają układ urbanistyczny dawnego Radomia.

Dużo dyskusji było też na temat tego, którą część okolic grodu nad Mleczną pokazać gościom z Mazowsza. Wybrano 150- -kilometrową trasę, biegnącą w przybliżeniu po trójkącie, którego wierzchołki to: Radom, Szydłowiec i Przysucha. Przejazd między dwoma ostatnimi miastami zahaczał o przedgórze Gór Świętokrzyskich. Droga wiła się między wzgórzami Garbu Gielniowskiego porośniętego w większości przez obfite lasy. Zaakcentowanie tych mało mazowieckich, acz bardzo atrakcyjnych krajobrazów doskonale odzwierciedlało podstawowe przesłanie sejmiku, z którego miało wynikać, że w okolice Radomia przyjeżdżać naprawdę warto i to wbrew obiegowym opiniom oraz przyzwyczajeniom.

Jednak uświadamianiu walorów krajoznawczych ziemi radomskiej towarzyszyła podczas sejmiku zdroworozsądkowa refleksja, że przecież te ciekawe tereny, obfite w muzea i zabytki, to jednocześnie tereny biedy i największego w województwie bezrobocia, negatywnie postrzegane przez zamieszkującą je ludność.

Ta przyziemna, związana z aktualną sytuacją gospodarczą, problematyka też znalazła odzwierciedlenie w treściach programowych imprezy. Dlatego jednym z pierwszych punktów wycieczki był objazd terenów upadłych cementowni w Wierzbicy. W zakładzie "Przyjaźń I" zaprzestano ostatecznie produkcji w roku 1997. Kolosa "Przyjaźń II" nie ukończono. Pozostały jedynie okazałe i naprawdę robiące wrażenie ruiny, gęsto obrastające zielenią. Zimą, pozbawione zarośli, wyglądają niczym dzieła sztuki współczesnej, zwłaszcza gdy spoglądamy na nie z wiaduktu, pod którym nie wybudowano linii kolejowej.

Między Wierzbicą a Orońskiem, na obrzeżach Rudy Wielkiej, z dala od głównych szlaków drogowych usytuowany jest cmentarz leśny z I wojny światowej. Ze względu na interesującą, unikatową koncepcję przestrzenną zrobił spore wrażenie.

Później przyszła kolej na Orońsko i Szydłowiec, miejsca znane z Kanonu Krajoznawczego Polski. W Orońsku zaprezentowano Centrum Rzeźby Polskiej jako miejsce łączące wątki tradycji związane z byłym właścicielem - malarzem Józefem Brandtem - ze współczesnością rządowej placówki kultury. Fakt, że artyści poczynając od lat 60. upodobali sobie Orońsko potwierdzał, że ziemia radomska warta jest zainteresowania i - pomimo równinnych w większości krajobrazów - może inspirować twórczo.


Renesansowy Ratusz w Szydłowcu (fot. M. Rusek)

Do Szydłowca autokar dotarł popularną trasą nr 7 łączącą Warszawę z Krakowem. Główny budowniczy tego traktu, Franciszek Ksawery Christiani, był wcześniejszym od Brandta właścicielem Orońska, inicjatorem koncepcji architektoniczej zespołu podworskiego. Z okien autokaru obejrzano szydłowiecki zamek. Do dokładniejszej prezentacji wybrany został kościół pw. Świętego Zygmunta, usytuowany przy Rynku Wielkim. Wyeksponowano najstarsze elementy tej późnogotyckiej świątyni, obejrzano okazałe grobowce Radziwiłłów i Szydłowieckich. Była też sposobność przypomnienia wątków związanych z powstaniem styczniowym.

W Chlewiskach zabytkową hutę żelaza, przywodzącą tradycje Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego, zaprezentował Stanisław Turek, kustosz obiektu.

Wizyta w Borkowicach miała przybliżyć sylwetkę patrona Oddziału Miejskiego PTTK w Radomiu. Ksiądz Jan Wiśniewski w roku 1913 objął tam probostwo. Posługa kapłańska nie wyczerpywała ogółu zajęć duchownego. Zasłynął też jako pełen energii społecznik, działacz i filar radomskiego PTK oraz animator cennych lokalnych inicjatyw, np. powołania straży pożarnej czy otwarcia sklepu. Doceniał znaczenie historii, przejawiał pasje dokumentacyjne, dbał o upamiętnianie ważniejszych rocznic czy miejsc w terenie.


Uczestnicy sejmiku przed delegaturą Mazowieckiego
Urzędu Wojewódzkiego w Radomiu (fot. R. Kutyła)

Przysucha, miejsce urodzin Oskara Kolberga, i Wieniawa z renesansowym, mało znanym poliptykiem, znajdującym się w kościele parafialnym pw. Świętej Katarzyny były ostatnimi punktami programowymi przed turystyczną biesiadą. Zaplanowano ją w miejscu znaczącym, w gościnnym (dzięki radomskiej dyrekcji) ośrodku Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych nad zaporą napełnionego w roku 2000 Zalewu Domaniowskiego. Inwestycja ta to jedna z największych zrealizowanych w ostatnich latach w okolicy Radomia. Organizatorzy sejmiku chcieli to uwypuklić szczególnie jako kontrast dla kikutów wierzbickiego kombinatu. O ile w Wierzbicy i w samym Radomiu dużo mówiło się o upadłym przemyśle, o degradacji społeczeństwa, to przy turystycznej kolacji mowa była o sukcesie i szansach rozwoju. Życzliwy PTTK i sejmikowi wójt gminy Przytyk - Stefan Błaszczyk - zaprezentował możliwości rozwoju regionu za pośrednictwem turystyki. Podkreślił też, że w okolicy funkcjonuje jedno z większych w Europie zagłębi producentów papryki. Sześć gmin położonych w dolinie rzeki przepływającej przez Zalew Domaniowski utworzyło Związek Gmin Radomka. Organizacja ta ufundowała wspomnianą turystyczną kolację. O beczkę gratisowego piwa postarał się kwatermistrz Andrzej Zugaj, który także był szefem turystycznej kuchni. Około godziny 23.00 autokar zakończył służbę, wszyscy zaś ulokowali się w internacie Zespołu Szkół Skórzanych w Radomiu.

Niedzielny poranek przyniósł pogodę lepszą, niezwykła zaś energia kierownika RPK, Ireny Wiernickiej, należycie zmotywowała do dalszej eskapady. Oprócz zapoznania z układem urbanistycznym dawnego Radomia zaplanowano dwa spotkania z inicjatorami dwóch unikatowych w skali kraju przedsięwzięć w myśl zasady, że w Radomiu potrafią…

Pierwsze z nich to Muzeum Pamiątek Turystycznych PTTK stworzone dzięki uporowi znanego czytelnikom "Gościńca" Dariusza Mariusza Zająca, który znalazł chwilę czasu, by spotkać się z uczestnikami sejmiku i zaprezentować bogatą kolekcję.

Aby zapoznać się z dokonaniami Społecznego Komitetu Ratowania Zabytków Radomia (SKRZR), należało dotrzeć do reprezentacyjnego budynku dawnego Gmachu Komisji Województwa Sandomierskiego, dzisiejszej delegatury urzędu wojewódzkiego. Tam na gości czekali: szef SKRZR - Aleksander Sawicki, wiceprezydent miasta Radomia - Barbara Kutkowska, oraz dyrektor Wydziału Kultury i Turystyki - Jolanta Wróbel. Spotkanie odbyło się w Galerii Dziedzictwa Kulturowego Radomia. Uwagę przykuwała, ulokowana centralnie, ogromna makieta centrum Radomia, doskonale nadająca się do snucia opowieści o dziejach grodu nad Mleczną. Chwilę później można było zobaczyć Radom w fotografii Ewy i Remigiusza Kutyłów. Obok Wiesławy Tureckiej (IKP) Ewa (IKR) była jednym z przewodników sejmiku.

Spacer po mieście przebiegał w zwartym tempie, bo trzeba było zdążyć na obiad zaplanowany tak, by wszyscy mogli spokojnie wyjechać z Radomia. Zweryfikowano brązowe Odznaki Krajoznawcze Ziemi Radomskiej. Była też chwila czasu na wysłuchanie miłych słów pod adresem organizatorów oraz podsumowań idei dwudniowego zjazdu. Nadszedł też moment, kiedy Eugeniusz Kuśmierz zaintonował: Do widzenia, do widzenia... I to już naprawdę był koniec spotkania. Oby rzeczone "miłe zobaczenie" ziściło się za rok w innym, uroczym zakątku województwa.

Marcin Rusek

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT