PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
4 (12)/2003
ISSN 1642-0853

U źródeł Drwęcy i Welu


Mieszkaniec Brodnicy nad Drwęcą zapytany o to, skąd rzeka ta wypływa bez wahania odpowie, że z Jeziora Drwęckiego koło Ostródy. Tymczasem początek Drwęcy jest w zupełnie innym miejscu - u stóp Góry Dylewskiej, w pobliżu miejscowości Drwęck. Mało znane jest również źródło rzeki Wel, nad którą leży oddalony o 30 km na wschód od Brodnicy Lidzbark Welski.

Aby dotrzeć do źródeł rzek, brodnicki Oddział PTTK w porozumieniu z Henrykiem Kowalskim, szefem Biura Usług Turystycznych "Sunny Travel" w Brodnicy, zorganizował dla chętnych wycieczkę, w której wzięło udział 34 uczestników. Poprowadził ją nestor brodnickich przewodników - Józef Kaczyński. Zanim ruszyliśmy na trasę wycieczki dwukrotnie byliśmy tu wcześniej z panem Kaczyńskim, który na ziemi lubawskiej spędził dzieciństwo i młodość. On zna tu nie tylko wszystkie szlaki turystyczne, ale także wiele krętych dróg i ścieżek, przy których do dziś mieszkają jego znajomi i krewni - mówił Ryszard Tylicki, prezes Oddziału PTTK w Brodnicy, podczas spaceru po Lubawie, niewielkim mieście w powiecie iławskim, lokowanym w XIII w. przez biskupstwo chełmińskie.


Pierwszy mostek na Wielkiej Wkrze w miejscowości Tułodziad

Rzeczywiście, nasz przewodnik opowiadał o wsiach, położonych przy wąskiej i krętej szosie, jak: Lipy, Napromek, Wygoda, Glaznoty, Pietrzwałd, Wysoka Wieś, które mijaliśmy, w drodze na Górę Dylewską, jak o swoich dobrych znajomych. Wiedział, które miejscowości i kiedy utraciły połączenia kolejowe i szkoły, gdzie pegeery przekształciły się w spółki, a gdzie popadły w ruinę. Zwracał uwagę na mijane obiekty, zabytki i kościoły.

Na Górę Dylewską (312 m n.p.m.), najwyższe wzniesienie w północno-wschodniej części Polski po prawej stronie Wisły, szliśmy szlakiem (około 300 m) z Wysokiej Wsi. W drodze do punktu widokowego minęliśmy maszt radiowo-telewizyjny i obiekty obserwatorium meteorologicznego. Przy dobrej widoczności widać stąd Ostródę i Iławę - zapewniał nasz przewodnik.


Na szczycie Dylewskiej Góry

Malownicza trasa od Wysokiej Wsi przez Klonowo, Giętlewo, Tułodziad, Frygnowo, Stębark, wiedzie do Grunwaldu. Po drodze zatrzymaliśmy się we wsi Giętlewo, by przez leśne chaszcze (intensywny zapach grzybów) dotrzeć na teren błotnisty i zacieniony. Jak zapewniał nasz Cycero, wypływa stąd Mała Wkra, która przez Marwałd płynie do jeziora Mała Dąbrowa. Ze źródeł na polach wsi Bartki i Tułodziad wypływa Wielka Wkra, która najpierw wpływa do jeziora Wielka Dąbrowa, a następnie do jeziora Mała Dąbrowa, skąd w miasteczku Dąbrówno wypływa już Wel. Istnieje rozbieżność w poglądach, która z tych rzeczek jest źródłem rzeki Wel. My obejrzeliśmy źródła obu rzeczek.


U źródeł Małej Wkry

Okazało się, że w Grunwaldzie wszyscy uczestnicy wycieczki już byli i to nie jeden raz. Podsłuchałam taką oto rozmowę w drodze do grunwaldzkiego muzeum:

- Kiedy byłeś w Grunwaldzie?
- O! Już dawno.
- Z kim?
- Z Władkiem Jagiełłą.
- Z tym policjantem?
- Nie, z królem.
- O! To go nie znam.

Z Grunwaldu przez Stębark, Zubyltowo, Mielno, Pawłowo dojechaliśmy (około 1 km polną drogą) do miejsca, z którego już tylko około 300 m leśną drogą było do źródeł Drwęcy. Tu dla większości uczestników nastąpiło rozczarowanie. Źródło Drwęcy to podmokły teren piaszczysto-kamienisty, mocno zacieniony, wilgotny i nieprzyjemny. Powalone, zmurszałe pnie drzew, kłujące chaszcze, półmrok i duża wilgotność sprawiają, że śladów ludzkich stóp tu niewiele. Nasz przewodnik tłumaczył, że do źródeł Drwęcy można dotrzeć również inną drogą, od strony wsi Drwęck, którą minęliśmy w drodze do Czarciego Jaru, gdzie na terenie ośrodka hodowli pstrągów zrobiliśmy sobie dwugodzinną przerwę. Posililiśmy się rybami, smażonymi specjalnie dla nas w funkcjonującym tam punkcie gastronomicznym. Zapaleni wędkarze poszli na połów nad stawy (odpłatnie, na miejscu można wypożyczyć sprzęt do wędkowania), inni uczestnicy wycieczki wchodzili na leśne ścieżki, obserwowali pstrągi w hodowlanych stawach i Drwęcę, która w tym miejscu - około 2 km od źródła - jest już strumykiem.


U źródła Drwęcy

Byliśmy też w skansenie w Olsztynku - dla wielu uczestników była to powtórka z turystycznej rozrywki. Prezes Ryszard Tylicki uroczyście wręczał nam również certyfikaty o następującej treści: Certyfikat Zarządu Głównego PTTK potwierdzający udział w ogólnopolskiej akcji "Spotkania u źródeł rzek". Niektórzy zaopatrzyli się w PTTK-owskie chabrowe koszulki i czapki z napisem - Spotkania u źródeł rzek. Później wracaliśmy przez Lubawę i Nowe Miasto Lubawskie do Brodnicy.


Skansen w Olsztynku - chwalimy się certyfikatami

Ci, którzy 5 lipca 2003 r. byli u źródeł Drwęcy i Welu i po raz pierwszy zdobyli Górę Dylewską są w pełni usatysfakcjonowani. Poznali takie miejsca, w których przysłowiowy diabeł mówi dobranoc, nasycili oczy pięknymi widokami tajemniczej, mazurskiej ziemi, najedli się smacznych ryb, zrobili powtórkę z Grunwaldu i Olsztynka, zawarli nowe znajomości i dziękują organizatorom za pięknie i pożytecznie spędzony dzień w miejscach tak bardzo bliskich i jednocześnie tak mało znanych.

Tekst - Elżbieta Andrzejewska
Zdjęcia - Ruyszard Tylicki

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT