PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
4 (12)/2003
ISSN 1642-0853

Sede vacante e Conclave


Przy wsiadaniu rankiem do pociągu w kierunku Rzymu w piątek 29 września 1978 r. w Turynie po zakończeniu sympozjum, nic nie zapowiadało nadchodzących dni nadzwyczajnych na najbliższy czas. Jednak już na stacji kolejowej w Pizie wzdłuż peronu jeździli na rowerach chłopcy i, wrzucając przez okna do wagonów jednokartkowe wydanie, wołali głośno: Edizione straordinaria! Il Papa morto! W przedziale momentalnie chwytano wrzucone kartki i czytano komunikat o śmierci papieża Jana Pawła I.

Przyjechawszy do Rzymu od razu udałem się do Instytutu Polskiego i zgłosiłem się do księdza prałata Mączyńskiego. W toku rozmowy z księdzem prałatem Mączyńskim przypomniałem obowiązującą zasadę w Rzymie Papa morto nihil fit, wobec tego zapowiedziany kongres nie odbędzie się i trzeba będzie wracać do kraju. Wówczas ksiądz prałat Mączyński zareagował i powiedział, żeby zostać, skoro już pobyt i miejsce zapewnione, a przecież wielu przelatuje tysiące kilometrów do Rzymu, aby uczestniczyć w pogrzebie papieskim i wyczekiwać wyników konklawe. W tej sytuacji zostałem w Rzymie.

Z jednej strony, mając legitymację dziennikarską na okres Sede Vacante e Conclave (numer 175) można było codziennie w biurze prasowym (Sala Stampa) otrzymywać pełny zestaw biuletynów prasowych oraz uczestniczyć w konferencjach organizowanych w tym czasie. Z drugiej zaś, mieszkając w Instytucie Polskim możliwe były rozmowy na temat przyszłego Conclave i przepowiedni o ewentualnych kandydatach na Stolicę Piotrową. Do Rzymu przyleciał również ks. kardynał Karol Wojtyła i zamieszkał w Kolegium Papieskim przy Piazza Remuria. W Instytucie Polskim zaś zamieszkał ks. prymas kardynał Stefan Wyszyński.

Po przeniesieniu trumny ze zwłokami zmarłego Jana Pa-wła I do bazyliki św. Piotra można było blisko trumny pomodlić się i snuć refleksje nad ciągłością Kościoła Chrystusowego. Uroczystości pogrzebowe papieża Jana Pawła I odbyły się w środę 4 października po południu, w iście pogrzebowej scenerii nieba pokrytego chmurami i padającego deszczu. Stojąc przy trybunie prasowej, można było widzieć przyjeżdżające delegacje rządowe w honorowej eskorcie według protokołu dyplomatycznego. Trumnę Jana Pawła I złożono po pogrzebie w podziemiach bazyliki św. Piotra niedaleko sarkofagów Pawła VI i Jana XXIII. Po pogrzebie przez dziewięć dni odbywały się nabożeństwa żałobne za zmarłego Jana Pawła I.

W kolejnych dniach odbywały się spotkania i narady obecnych w Rzymie księży kardynałów. Dziennik "L’ Osservatore Romano" w jednym z numerów wydrukował fotografie kardynałów z krótkimi informacjami biograficznymi. Pojawiały się domysły i przypuszczenia, który z kardynałów zostanie wybrany na kolejnego papieża. Równocześnie odbywały się nabożeństwa i modlitwy o pomyślny przebieg Conclave.

Zainteresowanie i oczekiwanie od rozpoczęcia Conclave wzrosło w sobotę pod wieczór o godz. 17.00. W niedzielę 15 października głosowania przedpołudniowe i popołudniowe nie przyniosły jednak rezultatu, a wielotysięczne tłumy na placu św. Piotra widziały tylko czarny dym unoszący się z kominka nad Kaplicą Sykstyńską. W poniedziałek 16 października dopiero głosowanie popołudniowe dało pozytywny wynik i białym dymem z kominka ogłoszono dokonanie wyboru nowego papieża. Prędko rozchodząca się wieść ściągnęła na plac św. Piotra wielotysięczne tłumy, które o godz. 19.00 witały nowego papieża, nie bardzo jeszcze wiedząc, kto nim został, kto przyjął imię Jana Pawła II. Atmosferę na placu św. Piotra może zilustrować pewne wydarzenie. Wśród tysięcy osób oczekujących na placu św. Piotra na wynik konklawe była również obecna pani Elżbieta Malinowska, była sekretarka "Gościa Niedzielnego". Kiedy usłyszała o wyborze kardynała Karola Wojtyły na kolejnego papieża, zaczęła klaskać w dłonie, jak wiele osób wokół niej. Stojąca obok Włoszka zapytała klaszczącą panią Malinowską, czy wie o kogo chodzi. Wówczas pani Malinowska wyjęła z torebki "L’ Osservatore Romano" z fotografiami kardynałów i wskazała na kardynała Wojtyłę dodając, że to kardynał z Krakowa, z Polski. Na następne zadane pytanie pani Malinowska odpowiedziała, że także jest z Polski i na dowód tego pokazała swój paszport. Wzruszona Włoszka najpierw pogratulowała, a później ściągnęła z palca cenny pierścionek i podała ze słowami: Masz na pamiątkę wyboru Twojego Rodaka na Papieża. Pierścionek ten przez długie lata zdobił witrynę w mieszkaniu pani Malinowskiej w Katowicach - Ligocie.

Po ogłoszeniu kardynała Karola Wojtyły na papieża i przyjęciu imienia Jana Pawła II pojawiły się w prasie liczne artykuły. Poszukiwano osób, które mogłyby udzielić więcej informacji o osobie i poprzedniej działalności oraz trybie życia Jana Pawła II. Dziennikarze, którzy nie dotarli do autentycznych informatorów, opisywali zasłyszane, przypuszczalne poglądy i niesprawdzone opowiadania. Nowo wybrany papież zaskoczył zdumioną opinię publiczną swoimi decyzjami. Niesamowite zdumienie wywołał wyjazd do kliniki Gemelli w celu odwiedzenia biskupa Andrzeja Deskura, który dzień przed rozpoczęciem konklawe doznał porażenia. Ponieważ nikt nie chciał podpisać gwarancji, że biskup Andrzej Deskur dożyje inauguracji pontyfikatu, Jan Paweł II musiał osobiście pojechać do kliniki. Takiego uzasadnienia nikt się nie spodziewał.

Jak różne i rozmaite krążyły opinie oraz poglądy może zilustrować spotkanie 21 października przed konferencją prasową dla dziennikarzy na via Conciliazione z bardzo wytrawnym dziennikarzem. W drodze na konferencję Hans Jacob Stehle zatrzymał niżej podpisanego autora tego artykułu i przy małej włoskiej kawie w toku rozmowy postawił następujące pytanie: Ob der junge Papst aus Wadowice wird diese Arbeit leisten könen?(Czy ten młody papież podoła tej pracy?). Byłem trochę zdziwiony tym pytaniem i nie odpowiedziałem na nie. Poszedłem na konferencję prasową, która stała się jednym wielkim zaskoczeniem dla uczestników, a było 1500 dziennikarzy. Pytanie postawione przez dziennikarza Hansa Jacoba Stehle’a nurtowało mnie jednak. W następnym więc roku 1979, podczas podróży Ojca Świętego Jana Pawła II do ojczyzny, kiedy nastąpiło moje ponowne spotkanie z Hansem Jacobem Stehlem zapytałem go, czy oczekuje odpowiedzi na pytanie postawione mi w Rzymie 21 października 1978 r. Odpowiedział wówczas, że nie. Działania Jana Pawła II poczynione w ciągu roku pontyfikatu dały wystarczająco wyraźną odpowiedź.

Inauguracja pontyfikatu w niedzielę 22 października zgromadziła na placu św. Piotra oraz przyległych placach i ulicach kilkaset tysięcy uczestników z całego świata. Najwięcej naturalnie z Polski. Uroczystość ta była wielokrotnie opisywana. Do dnia dzisiejszego bywają wspominane zabawne nieporozumienia, kiedy nieprzyzwyczajeni spikerzy telewizyjni odczytywali liturgiczne objaśnienia z encyklopedii w miejscach niezbyt odpowiednich.

Niezapomniana pozostanie pierwsza audiencja Jana Pawła II dla rodaków w poniedziałek 23 października 1978 r. w olbrzymiej sali Nerviego. Tej atmosfery nie sposób opisać, chociażby porównując audiencje papieskie z okresu papieża Pawła VI. Siedząc w pierwszym rzędzie przed podium, można było wyraźnie widzieć wielkie oraz głębokie wzruszenie po jednej i po drugiej stronie. Niezapomniany widok bratniego uścisku papieża Jana Pawła II i Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego. Było wówczas na sali wielu profesjonalnych dziennikarzy i oni to opisali na swój sposób.

ks. Jerzy Pawlik

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT