PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
3 (11)/2003
ISSN 1642-0853

Wspomnienie o Krystynie Karbownik


Jak trudno jest myśleć i pisać o Krystynie w czasie przeszłym, że już Jej nie ma, że nie zorganizuje ciekawej imprezy turystycznej, nie poprowadzi jubileuszowego zjazdu PTTK, nie zaprosi lwowskich dzieci na ferie na Dolny Śląsk, że się już nie spotkamy, nie porozmawiamy z Nią.

Była pełna inicjatyw, pomysłów, działań, działań dla ludzi, a przy tym pełna pogody, ufności, optymizmu. I jeszcze tam, na Poświętnem, w hospicjum ojców Bonifratrów, będąc bardzo chora, planowała organizację imprezy dla lwowiaków, przyjazd dzieci z Kresów, a także spotkanie w lipcu, w jej ogrodzie na Wojnowie, bowiem na ten czas, gdy są kwiaty w ogrodach, przeniosła z marca swoje imieniny. I choć wiedzieliśmy o postępującej chorobie, to Jej chęć życia i działania dodawał nam wiary, że może uda się wytargować jeszcze rok, jeszcze kilka miesięcy życia.

Pamiętam jak Krystynę Karbownik, wówczas bardzo młodą, ale już z dorobkiem działań i osiągnięć sportowych i turystycznych nauczycielkę geografii, wprowadził do Koła Przewodników Miejskich PTTK mgr Bronisław Turoń, wówczas jeszcze nie dr Turoń. A było to, jak pomnę na jesieni roku 1965.

Krystyna, wcześniej aktywna na stadionach lekkoatletycznych Wrocławia, swe zainteresowania, zgodnie z wykształceniem, skierowała na krajoznawstwo i turystykę. To ona pierwsza zorganizowała we Wrocławiu "Rajd Przedszkolaka", bardzo aktywnie uczestniczyła i prowadziła konkursy krajoznawcze dla młodzieży (drużyna harcerska z Milicza, prowadzona przez druha Bolka Zaiczka, wielokrotnie wygrywała je). Działała aktywnie w Oddziale PTTK na Psim Polu (już, niestety, nie istniejącym) - zgodnie z miejscem zamieszkania i pracy, a potem w Oddziale PTTK Śródmieście, skupiającym w większości nauczycieli oraz w Kole Przewodników Rzepiór. Przez dobrych kilka lat nadawała ton turystyce wrocławskiej i dolnośląskiej jako wiceprezes Zarządu Okręgu PTTK, a później - sekretarz urzędujący Zarządu Wojewódzkiego (województwa wrocławskiego). Trzeba przyznać, że potrafiła skupić wokół siebie grono przyjaciół, oddanych sprawie turystyki i krajoznawstwa na Dolnym Śląsku i dobrze współpracujących z Nią.

Działała też poza naszym regionem, będąc członkiem Zarządu Głównego PTTK, w Głównej Komisji Przewodnickiej, w Radzie Programowej ds. Młodzieży Szkolnej, a następnie Radzie ds. Turystyki Osób Niepełnosprawnych. Na ostatnim walnym Zjeździe PTTK została wybrana do Głównego Sądu Koleżeńskiego. I nie było to należenie czysto formalne, ale każdą pracę społeczna traktowała z dużym zaangażowaniem i wkładała w nią dużo serca.

Praca z dziećmi, zwłaszcza trudnymi, chorymi, wymagającymi szczególnej troski, była obok turystyki, drugą jej pasją. Dlatego też przez wiele lat prowadziła szkołę w szpitalu im. Janusza Korczaka na Karłowicach.

I lwowiacy - początkowo półoficjalnie, potem gdy już można było całkiem swobodnie, nawiązała kontakty z Polakami zamieszkałymi na Kresach Wschodnich, swymi krajanami, bowiem urodziła się we Lwowie w czasie wojny. Tu we Wrocławiu włączyła się bardzo aktywnie w tworzenie i działanie Towarzystwa Miłośników Lwowa, którego została członkiem Zarządu Głównego i Fundację Kresową "Semper Fidelisn", której była dyrektorem. Dzięki Jej inicjatywie, uporowi i pozyskiwaniu z różnych stron środków dzieci ze Lwowa i spod Lwowa mogły w ciągu kilku lat przyjechać do Polski i część swych wakacji spędzić na Dolnym Śląsku. Słusznie powiedziano, że uczyła kochać Lwów we Wrocławiu i pracowała, by szanowano Wrocław we Lwowie, pokazywała jak wspólnie pracować nad przepaściami historii.

W marcu 2001 r., wraz z Bronisławem Zatheyem, w Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego prowadziła uroczystą akademię z okazji 50-lecia Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego na Dolnym Śląsku. Jak zawsze elegancka, swobodna, rzeczową Była już po operacji, ale niewielu z nas wiedziało jak jest ciężko chora. I wydawało się i Jej, i nam, że wyzdrowieje, że najgorsze ma za sobą. Stało się jednak inaczej. Modliliśmy się w Jej intencji w bazylice częstochowskiej, podczas tegorocznej pielgrzymki przewodników na Jasną Górę, gdy był nawrót choroby. Decyzja Najwyższego była jednak inna. Teraz tam wysoko, znając Jej energię i zapał, zakłada koła i kluby turystów niebiańskich. A wiele naszych Koleżanek i Kolegów jest już tam.

Nie tak dawno pożegnaliśmy Kazimierza Czobaniuka - przyrodnika, fotografika, turystę i Tadzia Sobocińskiego z nieodłącznymi skrzypkami. Wcześniej zaś odeszli: Zbyszek Fastnacht i Grzegorz Dryll, obaj tak młodo, Oskar i Anna Andruszkiewiczowie, Czesław Cetwiński i Józef Popiel, Jerzy Borucki, Zbyszko Grocholski, Wanda Malewiczowa, Tamara Dauerman i Bronisław Turoń, Jerzy Perka i Jerzy Bachrij, sędziwy Wiktor Laskosz, Antoni Frąckiewicz i Irena Witkowska, Zbyszek Boczarski, Bogna Świątkowska i Wujcio Jan Żarkowski i wielu, wielu przewodników, turystów, krajoznawców.

Pożegnaliśmy Krystynę na małym cmentarzu przy kościele św. Jacka na Swojczycach, przy Jej kościele. Tam w urnie spoczęły jej prochy. Ale pozostanie w naszych sercach i w naszej pamięci jako Człowiek czynu i wielkiego ducha, oddany sprawom innych.

Andrzej Konarski

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT