PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
3 (11)/2003
ISSN 1642-0853

35 lat kaliskiej "WATRY"


Dnia 9 lutego 1968 r. odbyło się zebranie założycielskie Klubu Turystyki Górskiej przy Oddziale Zakładowym PTTK WSK "PZL - KALISZ". Członków założycieli było 21 osób, doświadczonych turystów górskich. Wybrali zarząd w składzie: Zdzisław Kobyłka - prezes, Józef Kąsik - wiceprezes, Jerzy Płonka - sekretarz, Alfred Ryguła - skarbnik, Zdzisław Filipiak, Józef Łoboz i Edmund Sobkowicz - członkowie. Ogłoszono konkurs na nazwę klubu. Z bardzo wielu propozycji największe uznania zyskała góralska watra.

Wybrany zarząd pełnił równocześnie funkcję Oddziałowej Komisji Turystyki Górskiej, a sam klub działał na prawach koła PTTK i tak jest do dnia dzisiejszego. Godnym podkreślenia jest fakt, że już następnego dnia, czyli 10 lutego, dzięki błyskawicznej akcji werbunkowej, liczba członków wzrosła do 64 osób. Była to liczba zbliżona do liczby członków Kaliskiego Oddziału PTT w 1939 r. W ten sposób klub "WATRA" stał się spadkobiercą i kontynuatorem przedwojennych tradycji PTT, które to w Kaliszu powstało w 1931 r. Cel jaki postawił sobie zarząd, to szerzenie umiłowania turystyki górskiej i góralszczyzny wśród najstarszego grodu w Polsce - Kaliszu. Dużą wagę przywiązywano do akcji szkoleniowej i zdobywania GOT. Świadomie dążono do integracji środowiska górskiego w mieście i w powiecie. Klub wystartował z okrzepniętą już kadrą, potrafiącą bardzo wiele. Było już dwóch przodowników turystyki górskiej (wtedy GOT) - Józef Łoboz i Zdzisław Kobyłka. Dwie osoby posiadały duże złote GOT. W roku 1969 kolejne trzy osoby zdobyły te wysokie odznaki. W tym samym roku klub zapoczątkował akcję organizowania górskich młodzieżowych obozów wędrownych, dla dzieci pracowników macierzystego zakładu pracy. Obozy te klub organizował nieprzerwanie przez 24 lata. Kierownikami obozów byli klubowi przodownicy turystyki górskiej. Przez te wszystkie lata wyprowadziliśmy w góry ponad 2 800 dzieci. Przeszliśmy z nimi wszystkie pasma górskie, od Stogu Izerskiego po Halisz. Byliśmy na tyle silnym klubem i jedynym w tym czasie w Wielkopolsce, że OKTG w Poznaniu powierzyła nam organizację IV Ogólnopolskiego Zlotu Przodowników GOT Okręgów Nizinnych. Zlot odbył się w Kaliszu w dniach 27-28 września 1969 r. Brało w nim udział 87 osób. Poznaliśmy wtedy wielu nowych wspaniałych ludzi gór. Znajomości te owocowały w dalszej działalności przez długie lata i wiele z nich trwa do dnia dzisiejszego. W roku 1972 klub posiadał już 12 przodowników GOT. W tym też roku klub zorganizował wieczornicę z okazji 40-lecia PTT w Kaliszu. W wieczornicy brał udział przewodniczący OKTG w Poznaniu kol. Władysław Bartz, a list gratulacyjny przesłał Władysław Krygowski. Klub już wtedy liczył 106 członków. W tym też roku prezes klubu brał udział w uroczystościach symbolicznego odsłonięcia nagrobka Mariusza Zaruskiego, legendarnego założyciela TOPR. Uroczystość odbyła się w Zakopanem na Pęksowym Brzysku. Ciągle rosła liczba zdobywców dużej złotej GOT. W roku 1972, klub na tyle wydoroślał, że zorganizował swoją pierwszą wyprawę w góry, nie licząc wcześniejszych wyjazdów w Tatry Słowackie i Karkonosze Czeskie. Była to wyprawa prawie że egzotyczna, bo do Bułgarii w masyw Riła i Piryn. Na najwyższym szczycie pomiędzy Alpami a Kaukazem - Musale (2925 m n.p.m.) zawiesiliśmy proporzec naszego zakładu pracy, ponieważ klubowego jeszcze nie posiadaliśmy. Na szczycie stanęli wszyscy uczestnicy wyprawy i warto po 30 latach ich wymienić: Alicja Kubiak-Binder, Maria Nowak-Kobyłka, Czesława Pilas-Oksięciuk, Stanisław Dyl, Zdzisław Filipiak, Józef Kęsik, Eugeniusz Klajnert, Zdzisław Kobyłka(kierownik organizator), Józef Konfister, Jan Pasik. Przeszliśmy również wspaniały Piryn, wchodząc na biały, marmurowy Wichren (2915 m n.p.m.). Góry trudne i męczące, szczególnie kiedy plecaki ważyły ponad 25 kg, ale wspaniałe i cudowne. Pozostały po nich niezapomniane wspomnienia. Wcześniej, w tym samym roku na wiosnę zorganizowaliśmy zerowy Złaz Górski do Przesieki "Karkonosze - 1972". Zerowy numer tylko dlatego, że chcieliśmy sprawdzić swoje umiejętności organizacyjne. Próba wypadła pomyślnie i złaz w Przesiece trwa do tego roku, nosząc już kolejny nr 31. Szkolenie przynosiło efekty. Przybywali nowi przodownicy, już turystyki górskiej, a nie GOT. W szczytowym okresie mieliśmy ich 23. To głównie oni byli lokomotywą ciągnącą całą robotę klubową.

Zasmakowaliśmy w wyjazdach zagranicznych. W roku 1973 pojechaliśmy do Rumunii, w dziewicze Marmaroskie i Rodniańskie. Były to nowe wspaniałe przeżycia. Przez dwa tygodnie wędrowaliśmy z ciężkimi worami, ale wśród przychylnych nam Hucułów. Oczywiście, jak przystało na "watrowców" weszliśmy na najwyższe szczyty tych gór. Przez częste wyjazdy w Tatry Słowackie poznaliśmy je dość dobrze. Byliśmy na Gerlachu, Łomnicy, Lodowym, Baranich Rogach, Kołowym, Jagnięcym, Sławkowskim, Rysach, Krywaniu, Wysokiej, Hrubym oraz na bardzo wielu innych szczytach. Braliśmy udział w rajdach szlakami kurierów tatrzańskich z Zakopanego do Budapesztu (komu dzisiaj chciałoby się tak wędrować z plecakiem). Rok 1975 to powstanie województwa kaliskiego. Członkowie "WATRY" zostali zaangażowani do organizacji Zarządu Wojewódzkiego PTTK. Pracy było bardzo dużo. Podołaliśmy, powstał Zarząd Wojewódzki PTTK, którego pierwszym prezesem został nasz członek kol. Edmund Sobkowicz, a wiceprezesem Zdzisław Kobyłka, który jednocześnie był przewodniczącym Wojewódzkiej Komisji Turystyki Górskiej. Jeszcze wielu z naszych członków weszło w skład wojewódzkich komisji. Nikt jednak z nich nie zawiesił działalności w klubie. W tym samym roku kolejny wyjazd w góry do Rumunii, były to Fogarasze i Piatra Craiu. Trudne, ale jak bardzo piękne góry. Oczywiście, najwyższe szczyty zostały zdobyte. W tym też roku rozpoczęliśmy zimowe wyjazdy w Tatry. W tym roku byliśmy już tam 25 razy. W roku 1978 Klub został odznaczony Srebrną Honorową Odznaką PTTK. Lata następne to kontynuacja działalności. Do końca roku 1978, dziesięciu członków zdobyło GOT "Za wytrwałość", wśród nich jedyna kobieta w województwie kaliskim - Maria Kobyłka. Duże stopnie GOT zdobywano w pięknym dawnym stylu. Było nawet tak, że 17 członków klubu wędrowało wspólnie na jednym z głównych szlaków górskich, przez 2 tygodnie, z pełnymi plecakami, od schroniska do schroniska, od stacji do stacji turystycznej. Dzisiaj niewiele już osób pamięta stacje turystyczne. W roku 1980 klub dorobił się odznaki klubowej. W tym samym roku zdobyliśmy na własność puchar "Szarotki", zapewniając sobie w ten sposób palmę pierwszeństwa wśród klubów górskich PTTK w Wielkopolsce. W roku 1982 dorobiliśmy się własnego proporca. W miesiącu marcu tego roku, podczas stanu wojennego, w liczbie 41 osób pojechaliśmy w Tatry. Dla chcącego, nic trudnego jak mówi przysłowie. Nawet stan wojenny nie był w stanie nam przeszkodzić w realizacji bardzo napiętego programu turystycznego. Na 15-lecie czołowi działacze klubu dostali w prezencie pamiątkowe czekany, wykonane przez członka naszego klubu kol. Józefa Molkę. W roku 1983 byliśmy organizatorami III Ogólnopolskiego Zlotu Klubów Górskich i Alpinistycznych PTTK w Przesiece. Obecny był kol. Mieczysław Banaczyk - przewodniczący podkomisji KTG ZG PTTK, oraz jako gość Aleksander Lwow - czołowy wtedy polski himalaista. Następne lata to kolejne wyjazdy w góry zagraniczne i głównie krajowe. W roku 1987 dorobiliśmy się plakietek klubowych, które ozdobiły nasze słynne, dzisiaj już niemodne kangurki. Dzięki tym plakietkom byliśmy rozpoznawani na szczytach górskich. Szczególnie było to widoczne kiedy, 19. naszych członków weszło jednocześnie na Rysy. Najstarszy z nich Józef Molka liczył sobie 64 lata, a najmłodszy Michał Kobyłka lat 12. W tym roku najstarszy stażem był nasz przodownik - Józef Łoboz zostaje honorowym przodownikiem turystyki górskiej. Braliśmy aktywny udział w większości zlotów klubów górskich PTTK oraz ogólnopolskich i sudeckich zlotach przodowników turystyki górskiej. W roku 1987 "WATRA" została odznaczona Złotą Honorową Odznaką PTTK. W tym roku klub liczył sobie 206 członków. W roku 1990 w klubie rozpoczyna się kryzys. Topnieje liczba czynnych członków. Pierwsi członkowie klubu się starzeją, a młodzi do łazikowania z ciężkimi plecakami i to pod górkę nie mają ochoty. Nie daliśmy się stanowi wojennemu, nie daliśmy się i przemianom ustrojowym w naszym kraju, które to przetrzebiły szeregi PTTK. Ostatnie 10 lat to normalna, stała działalność. Bez wielkich fajerwerków, ale też bez kompleksów. Organizujemy nadal wyjazdy zagraniczne. Zmienił się tylko azymut. Byliśmy na przykład, w 42 osoby w Alpach Austriackich. Z tej dużej gromady tylko 3 osoby weszły na najwyższy szczyt Grossglackner (3789 m n.p.m.). Byli to Andrzej Kamiński, Michał Kobyłka i Sławomir Pasik. Cel wyjazdu został zrealizowany. Dużo jeździmy w góry krajowe. Nie ma w nich szlaku którego byśmy nie deptali. Prezes nasz organizował, z dużym powodzeniem, ogólnopolskie spotkanie czytelników i sympatyków miesięcznika "Na szlaku" w Tatrach Słowackich nad Popradzkim Stawem. Uczestniczymy w imprezach górskich krajowych i zagranicznych organizowanych przez inne kluby. Nie jest źle. Jedynie młodzi słabo się garną do turystyki górskiej (zbyt ciężko, o wiele ciężej niż siedzenie przy komputerze). No, ale zmienia się świat, kraj i stosunek do turystyki górskiej. Moje pokolenie też nie było takie same jak pierwsi założyciele w roku 1873 Towarzystwa Tatrzańskiego. Więc nie wymagajmy zbyt dużo od współczesnej młodzieży. Turystyka górska nie będzie już nigdy taka sama, jak ta przed 35 laty. W swojej krótkiej historii klub zorganizował ponad 500 wyjazdów w góry na imprezy własne lub organizowane przez inne jednostki PTTK. Pokazaliśmy góry około 20 000 osób, zamieszkałych na nizinach w Kaliszu i w okolicy. Kiedy spotykam wielu ludzi po latach, to pytam o kontakt z górami. Bardzo często pada odpowiedź, że byli tylko raz w górach i to z nami, czyli z klubem "WATRA". Smutne to, że ludzie często mają tak mały kontakt z górami, Z drugiej strony cieszy, że my daliśmy tym młodym ludziom szansę choć raz w życiu podziwiać piękno naszych gór. Rok jubileuszowy klub rozpoczął jak zwykle od spotkania opłatkowego na początku stycznia. W przeddzień dokładnej rocznicy, w dniu 8 lutego pojechaliśmy na dolnośląski Olimp - Ślężę (718 m n.p.m.). Było nas 43 osoby. Autokarem dojechaliśmy na przełęcz Tąpadła. Na szczyt weszliśmy ambitnym szlakiem niebieskim. Przy słonecznej pogodzie, po nocnym opadzie śniegu, torowaliśmy sobie drogę. Wcale nie było łatwo, ale za to uroczo. W schronisku PTTK na szczycie Ślęży w sali rycerskiej doszło do spotkania z zarządem wrocławskiego klubu górskiego PTTK - "SKORUSZA". Ach, co to była za uroczystość. Wznoszono toasty jubileuszowym szampanem za następne 35 lat oraz dalszą współpracę obu klubów górskich. Główna uroczystość, czyli wieczornica 35-lecia, odbędzie się w dniu 1 maja br. podczas 31. Złazu Górskiego do Przesieki "KARKONOSZE - 2003". W złazie wzięły udział 203 osoby, głównie z wielkopolskich klubów górskich: "HARNAŚ" z Konina, "ORNAK" z Gniezna, "GRAŃ" i "LIMBA" z Poznania, "GRULE" z Jarocina, "WATRA" z Kalisza oraz indywidualni turyści górscy z różnych stron naszego kraju. Wieczornicę poprzedziła msza św. odprawiona przez ks. dr. Tadeusza Hanelta - Honorowego Przodownika Turystyki Górskiej PTTK. Modlono się w intencji zmarłych członków KTG "WATRA" w minionym 35-leciu. Na wieczornicę przybył owacyjnie witany wiceprezes ZG PTTK - przewodniczący KTG ZG PTTK Marek Staffa wraz z małżonką. Brali w niej udział zarządy wraz z prezesami wyżej wymienionych klubów górskich: Lech Sobczak, Krystian Grajczak, Maciej Michalik, Michał Raczyński i Marian Broda. Przesiekę reprezentowali: pani Sołtys - Danuta Wojnarowska i Prezes Rady Odnowy Przesieki - pan Wojciech Kurowski. Listy gratulacyjne przysłali: Zigniew Kresek - redaktor naczelny "Gazety Górskiej", Mieczysław Banaczyk i Wojciech Stankiewicz - byli przewodniczący Podkomisji Klubów Górskich i Alpinistycznych PTTK. Obecna była właścicielka Ośrodka Wczasowego "KALINIEC" - pani Bronisława Chwałek, tak bardzo życzliwa wielkopolskim turystom górskim. Rys historyczny 35-lecia "WATRY" przedstawił prezes - Zdzisław Kobyłka. Podziału olbrzymiego tortu jubileuszowego dokonał z niezwykłą wprawą sam prezes Marek Staffa. Szampański toast wznoszono za kolejne dobre lata kaliskiej "WATRY". Jubilat został obdarowany dużą liczbą upominków okolicznościowych. Na zakończenie wieczornicy pokaz sztucznych ogni w wykonaniu członka klubu, kapitana rezerwy Wojska Polskiego - Romana Olka, oświetlił Karkonosze i obudził ducha gór "Liczyrzepę" oznajmiając, że Klub Turystyki Górskiej PTTK "WATRA" z Kalisza ma już 35 lat, a przez 32 nieprzerwanie na przełomie kwietnia i maja przyjeżdża w Karkonosze do ulubionej Przesieki. Mamy plany długoterminowe dla naszej "WATRY", chcemy istnieć 100 lat i jeszcze dłużej, ile tylko się uda.

Ps. Klub aktualnie zrzesza 93 członków z opłaconą składką PTTK za rok 2003. Mamy 13 przodowników turystyki górskiej, w tym dwóch honorowych. 33 osoby są organizatorami turystyki, 10 osób to Strażnicy Ochrony Przyrody. Niestety, kadra klubowa jest już w wieku zaawansowanym, ale krzepko się trzymająca.

Zdzisław Kobyłka

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT