PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
3 (11)/2003
ISSN 1642-0853

Schronisko na Równicy
75 lat dla miłośników górskich wędrówek

Historia schroniska na Równicy sięga roku 1921, kiedy to Towarzystwo Turystyczne (Touristenverein) z Ustronia zakupiło od rodziny Cieślarów położoną pod szczytem Równicy parcelę o powierzchni ok. 750 m2. Z inicjatywy działaczy Towarzystwa i zarządu Śląskich Kąpieli Borowinowych-Ustroń w roku 1923 wybudowano na niej z drewna, na fundamentach z tupanego na miejscu piaskowca, niewielki schron turystyczny posiadający jednak bufet, jadalnię, werandę i dwie sypialnie na poddaszu z dwunastoma miejscami noclegowymi. Obiekt ten stał się nie lada atrakcją ułatwiającą i uprzyjemniającą odbywanie wycieczek na Równicę przebywającym w Ustroniu kuracjuszom i letnikom.

Wroku 1926 schronisko kupił Oddział Górnośląski Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Katowicach. W marcu 1927 r. zawarto umowę z firmą "Polbeton" z Cieszyna dotyczącą rozbudowy, a praktycznie budowy nowego, okazałego i nowoczesnego schroniska. Obiekt wznoszono ze środków własnych, pożyczki uzyskanej pod zastaw hipoteczny nieruchomości, subwencji Ministerstwa Robót Publicznych, środków przekazanych z funduszu Wydziału Oświecenia Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego dzięki przychylności wojewody Michała Grażyńskiego, jaką okazywał sprawom rozwoju turystyki. W sierpniu tego samego roku główne prace zostały ukończone, prace wewnątrz obiektu trwały do maja roku 1928. Dużym utrudnieniem był brak drogi dojazdowej dla transportów materiałów budowlanych i niesprzyjające warunki atmosferyczne. Z oryginalnych zapisków z tamtych lat wynika, iż w pierwszym okresie rozbudowy była posucha i brakowało wody, trzeba było ją, stosunkowo do potrzeb, w nikłych ilościach z koryta Wisły dowozić, w drugim, często ulewne deszcze zmywały nagromadzony koło schroniska piasek i cement, wymywały wyjeżdżoną, jedyną prowadzącą na Równicę drogę i utrudniały w dużym stopniu transport materiałów. Pracę utrudniał również brak telefonu. W wybudowanym, w stylu zbliżonym do góralskiego, budynku na parterze znalazł się bufet, sala jadalna i dwa pokoje gościnne osłonięte przez biegnące z trzech stron oszklone werandy. Na piętrze powstało 8 pokoi mogących pomieścić 26 osób, ponadto na drugim piętrze urządzono dużą sypialnię na 30 miejsc. Ogółem schronisko oferowało 34 miejsca noclegowe w łóżkach i 15 miejsc noclegowych zimą, a latem dodatkowo 30 na siennikach. W razie potrzeby, wykorzystując również mniej wygodne pomieszczenia poddasza, mogło w schronisku nocować około 120 osób.

2 czerwca 1928 r. odbyła się uroczystość poświęcenia wybudowanego na wysokości 767 m n.p.m. schroniska. Jego pierwszym gospodarzem został emerytowany kapitan Wojska Polskiego Leon Zatloukal z Goleszowa, po nim Wit Maciejewski z Częstochowy, a później Karol Kroker - wieloletni zarządca innego schroniska oddziału ("U źródeł Wisły") na Przysłupiu pod Baranią Górą. Dobra lokalizacja i oferowane usługi sprawiły, że schronisko stało się bardzo popularne i często odwiedzane przez turystów, kuracjuszy, letników oraz mieszkańców Ustronia, Wisły i innych okolicznych miejscowości. W roku 1927 można było tutaj dotrzeć, wędrując ze stacji kolejowej w Ustroniu szlakiem wyznakowanym znakami biało-niebiesko-białymi (bardzo niewygodny według niektórych i później już nie odnawiany) lub znakami czerwono-białymi (droga najwygodniejsza), od roku 1928 zielonym szlakiem wiodącym z Błatniej przez Brenną do Ustronia. Duża liczba odwiedzających sprawiła, że w roku 1933 założono telefon, w schronisku znalazła się również stacja ratownictwa górskiego. Otwarta 4 listopada 1934 r. serpentynowa szosa wybudowana przez Ochotnicze Hufce Robotnicze, prowadząca z Polany przez Jaszowiec na Równicę przed schronisko, uczyniła je jeszcze bardziej przystępnym. Przybywała tu elita gospodarcza i polityczna ze Śląska, Galicji, całego kraju: oficerowie, przemysłowcy, mężowie stanu. Przebywał tu między innymi prezydent RP Ignacy Mościcki i wojewoda śląski Michał Grażyński. Nie brakowało również gości zagranicznych: Czechów, Niemców, Austriaków, Anglików, Szwajcarów, Szwedów, Rumunów, Węgrów, Chińczyków, Egipcjan, Francuzów, Włochów, Jugosłowian.

W latach 30. z noclegów w schronisku korzystało rocznie od 1000 do 5500 gości. Ceny noclegów za łóżko dla członków PTT wynosiły 1,50 zł, dla pozostałych - 2,50 zł, na pryczy lub sienniku dla członków PTT - 0,30 zł, dla pozostałych - 0,50 zł.

W 1939 roku schronisko przejął cieszyński Beskidenverein, pozostawiając w nim dotychczasowego gospodarza Rudolfa Hulanika, w zamian za zgłoszenie akcesu przyjęcia niemieckiej listy narodowościowej. W latach wojennych frekwencja na Równicy była znaczna, odwiedzających przyciągała dobra kuchnia i piwo. Letnimi popołudniami i w dni świąteczne polana poniżej szczytu roiła się od niemieckich gości, jednak gospodarz tolerował polską mowę w schronisku, a jego stosunki z personelem wyłącznie polskim były dobre. W roku 1942 w schronisku zainstalował się posterunek obserwacyjny Luftwaffe, na dachu dobudowano trzymetrową wieżę, z której prowadzono obserwacje alianckich samolotów dokonujących nalotów na przemysłowe obiekty Śląska. W kwietniu roku 1945 niemiecka 3 dywizja górska zajęła pozycje na grzbiecie biegnącym od Równicy po Salmopol. Na polanie powyżej schroniska równolegle do linii grzbietu wykopano transzeje, niżej przy drodze zajęła stanowiska bateria artylerii, w schronisku zakwaterowali strzelcy górscy, a dotychczasowi mieszkańcy zostali eksmitowani. 1 maja Niemcy wycofali się.

Z lat wojny schronisko wyszło obronną ręką, nie ulegając większym zniszczeniom i dość prędko pod auspicjami Oddziału Górnośląskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Katowicach wznowiło działalność. Od roku 1952 zarządzane było przez różne jednostki gospodarcze PTTK. Nadal jest bardzo popularnym miejscem wycieczek, szczególnie w czasach, kiedy wędrowanie szlakiem granicznym z Czantorii na Stożek było niemożliwe. Pod koniec lat 60. w schronisku został przeprowadzony duży remont, przebudowano część gastronomiczną, zmieniono wystrój jadalni, założono centralne ogrzewanie, kanalizację, doprowadzono z doliny Jaszowca wodociąg, zmieniono wejście do schroniska.

W roku 1989 schronisku nadano imię Edmunda Kaźmierczaka, wieloletniego prezesa Górnośląskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Katowicach, niestrudzonego organizatora polskiej turystyki w Beskidach.

W roku 1995 schronisko powróciło we władanie katowickich turystów - Górnośląskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Katowicach. Nadal służy turystom, dla nich zmieniając swoje wnętrze i najbliższe otoczenie. W ostatnich latach zmianie uległ wystrój sali restauracyjnej wzbogaconej o kominek i elementy wystroju nawiązujące do regionalnych tradycji i historii turystyki w tej części Beskidów, odnowiono również dach i wymieniono kominy. Obok schroniska zmodernizowano i poszerzono parking, powstał mini plac zabaw dla dzieci, przygotowano zadaszone miejsce na rozpalenie ogniska. Schronisko pomyślnie przeszło procedury związane z kategoryzacją obiektu zgodnie z wymogami ustawy o usługach turystycznych. Stara się nadal przyciągać turystów, konkurując z powstającymi w pobliżu różnymi obiektami oferującymi rozmaite atrakcje. Specyfika jego położenia wynikająca z możliwości dojechania prawie pod drzwi wejściowe pojazdem mechanicznym bądź dojścia łatwymi szlakami turystycznymi z Wisły, Ustronia, Brennej lub Skoczowa sprawia, że dociera do niego wielu "niedzielnych" turystów, co wymusza konieczność sprostania ich wymaganiom i wyobrażeniom o roli schroniska, bywa, że czasami bardzo odbiegających od tych, które zadawalają "zwykłych" turystów "plecakowych". Zresztą tych ostatnich niewielu zostaje na kilka dni, traktując Równicę jako punkt przelotowy na trasie dłuższej wędrówki. Nic w tym dziwnego, bo taką właśnie rolę schronisko odgrywało od początku swojego istnienia. Nadal jest miejscem, w którym wyznaczają swoją metę liczne rajdy, zloty, złazy. Wykorzystując jego zaplecze i możliwości organizacyjne odbywają się rozmaite imprezy plenerowe. W Międzynarodowym Roku Gór spotkali się tutaj zarówno ci, którzy brali udział w Pierwszym Równoczesnym Przejściu Głównego Szlaku Górskiego, jak i też uczestnicy Spotkania na Szczytach i władze naczelne Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, Klubu Czeskich Turystów i Klubu Słowackich Turystów, podpisując porozumienie w sprawie dalszej współpracy.

Dla prawdziwych miłośników górskich wędrówek ceniących sobie ciszę i spokój nie obce są zapewne słowa piosenki opisującej uroki schroniska we wtorek po sezonie. Do Równicy pasują wyjątkowo, również tutaj można z kubkiem gorącej herbaty parzącej dłonie, wpatrując się w trzaskające w kominku polana snuć wspomnienia z wędrówek, które już za nami i układać plany tych przyszłych. Niech i tak będzie przez następne lata.

Roman Bargieł

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Elżbieta Matusiak-Gordon (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Maria Janowicz, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Korekta: Elżbieta Matusiak-Gordon
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczanych komunikatów i ogłoszeń.
Za tekst i materiały ilustracyjne redakcja nie przewiduje honorariów autorskich.
ORIENT