PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
4 (8)/2002
ISSN 1642-0853

Komisja ZPTTK ds. współpracy z Wojskiem Polskim, organizatorzy Rodzinnego Rajdu Górskiego Wojska Polskiego "Tatry 2002", już po raz kolejny zapraszają uczestników imprezy do gościnnego "Kościeliska". Dlaczego?

W Kościelisku


Czy kiedyś gościliście w tych samych obiektach, w których bywali Maria Skłodowska-Curie, Henryk Sienkiewicz, Ignacy Paderewski? Czy zdarzyło się już Wam przenocować w modrzewiowej wilii "Witkiewiczówce", zbudowanej według projektu twórcy stylu podhalańskiego Stanisława Witkiewicza? Czy chcielibyście patrzeć z okna pokoju i widzieć Giewont i Czerwone Wierchy? Czy wiecie, gdzie co roku na Rodzinnym Rajdzie Górskim Wojska Polskiego kwaterują się jego uczestnicy z wojskowych oddziałów, kół PTTK z całej Polski? Odpowiedź jest jedna: to Wojskowy Dom Wypoczynkowy Zakopane "Kościelisko"!

Krajoznawcy podkreślają, że jest to dawne, jeszcze z 1902 r., Sanatorium Dłuskich, postawione zgodnie ze wskazówkami Kaziemierza Dłuskiego przez W. Berngrera z Krakowa. Zdobywcy Górskiej Odznaki Turystycznej PTTK cenią, że blisko stąd do Doliny Małej Łąki, do Kir i oczywiście Butorowego i Gubałówki. Bywalcy, których jest sporo i to w różnych grupach wiekowych, że w Kościelisku jest dobrze, że staropolska gościnność, że czyste i wygodne pokoje, dobra i smaczna kuchnia oraz kompetentna i sympatyczna obsługa. Przybyli po raz pierwszy, że nie czują ogromu obiektu. Uderza ich natomiast krajoznawczo-turystyczny wystrój wnętrz - z charakterystyczną góralską snycerką, obrazami, mapami, planszami tatrzańskich tras i zdjęciami. Od kilku już lat jest obiekt nie tylko dla wojskowych.

Płk mgr Władysław Lenart, kierujący Wojskowym Domem Wypoczynkowym "Kościelisko", jako góral z pochodzenia, miłośnik Tatr z wyboru, a menedżer z powołania, stawia na wielofunkcyjność obiektu. To nasza duża szansa. Inaczej w ogromnej konkurencji i z braku specjalnych środków nie będziemy w stanie tej rywalizacji wygrać. Ogrom obiektu - jak by nie było 600 miejsc!! - to jednocześnie atut i słabość. Staramy się przygotować i to na cały rok zróżnicowane oferty. Program turystyczny - proszę bardzo. Zielone szkoły - jesteśmy do tego świetnie przygotowani. Ktoś chce zorganizować w Zakopanem-Kościelisku sympozjum na kilkaset osób, niech zapyta europejskich specjalistów od ciekłych kryształów, Polskie Towarzystwo Transplantacji, Pneumologów Wojskowej Służby Zdrowia. Gościli u nas i wyjechali zadowoleni. Podobnie, jak uczestnicy Tygodnia Folkloru Ziem Górskich i uczestnicy Mistrzostw Świata w Szachach.

Potem z dumą gospodarza pokazuje główną salę konferencyjną z 200 miejscami w układzie amfiteatralnym i 8 mniejszych sal konferencyjnych od 30 do 80 miejsc. Prezentuje rzutniki multimedialne i przeźroczy z ZOOM oraz rzutnikami pisma, tablice "flip-chart" i tablice z białym wyposażeniem. Do tego wskaźniki laserowe, mikrofony stacjonarne i bezprzewodowe, magnetowidy VHS.

Największym naszym atutem - co podkreśla w specyficzny, zdecydowany sposób - jest wspaniała, odpowiedzialna załoga. Mogę liczyć na wszystkich. Od mego zastępcy Stefana Ruszała po szeregowy personel pięter i gastronomii. Atutem są też ceny - tylko 45 zł za osobodzień z pełnym wyżywieniem. Standard wysoki porównywany z gwiazdkowymi hotelami. Dla młodzieży w nieco skromniejszych warunkach zakwaterowania ceny są niższe.

W obiekcie można też spotkać znakomitego przewodnika tatrzańskiego pana Józefa Giewonta. Pracuje tutaj od lat jako przewodnik.

Kocham te nasze Tatry. Chcemy, aby nasi gości poznali je i pięknie, i bezpiecznie. Organizujemy jako imprezy dodatkowe wycieczki na Kasprowy Wierch, do Morskiego Oka, w przepyszne tatrzańskie doliny, ale także autokarowe po Podhalu, spływ przełomem Dunajca czy wyjazdy do Słowackiego Raju, słowackich jaskiń czy ciepłych źródeł i basenów. Ta kompleksowość oferty głównej i towarzyszącej jest podstawą marki Kościeliska. Proponują udział w spektaklu Teatru "Witkacego", organizują spotkania autorskie, wieczory gawęd i folkloru, przeglądy filmów. Otwarci są na propozycje swoich potencjalnych gości.

Chcemy być dobrym promotorem góralskiej gościnności i wielorakiego bogactwa Tatr. Zależy nam na tym, aby ten, który już do nas zawitał, zechciał tutaj przyjechać ponownie. I to się nam udaje. Pułkownik Lenart jest zdecydowanie pewny swego. Nasz udział w organizacji Tatrzańskiego Rajdu Rodzinnego Wojska Polskiego owocuje następnymi przyjazdami. Zbiorowymi, rodzinnymi i indywidualnymi. Mamy specjalny program dla dzieci, ciekawą ofertę sportową oraz niezłe zaplecze medyczne. Warto przyjechać i osobiście się o tym przekonać. Liczę, że w sprawie organizacji imprez i wypoczynku w naszym ośrodku porozumiemy się z Oddziałami PTTK i Klubami PTTK. Niech Wasz Gościniec wiedzie do nas. A jak przyjedziecie, usłyszycie słoneczne "Witojcie"! A potem wyjedziecie stąd jeszcze bardziej słoneczni z mocnym postanowieniem powrotu. Skorzystajcie z naszej oferty i powiedzcie o niej innym. Może ich skusi wojskowy porządek, gospodarska troska i życzliwość oraz nasza góralska fantazja. Zachęcam do zainteresowania się naszą reklamą. Postawmy na wspólny sukces.

Tekst: Zbigniew Murszewski

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk,
Redakcja zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji tekstów.
ORIENT