PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
4 (8)/2002
ISSN 1642-0853

Spotkanie młodzieży w Palmirach


Tak jak co roku od czterdziestu dwu lat, w październikowe dni spotkaliśmy się znowu na trasach organizowanego przez Oddział "Żoliborski" PTTK Centralnego Zlotu Młodzieży "Palmiry 2002". Impreza, nawiązująca swoją nazwą do miejsca pamięci narodowej - cmentarza wojennego na miejscu zbiorowych egzekucji Polaków wykonywanych przez okupantów niemieckich - jest od lat okazją do spotkania młodych (wiekiem i duchem) turystów z terenu całej Polski. Od samego początku - kiedy były to jeszcze krótkie wypady grupy przyjaciół - wpisany był w turystyczną formę rajdu program patriotyczny. Zawsze na trasach zlotu odwiedzamy miejsca związane z walką i martyrologią narodu polskiego, zawsze zakończeniu imprezy towarzyszy apel poległych.

Tegoroczne "Palmiry" zaczęły się w Ostrówku Węgrowskim koło Łochowa, na terenie cmentarza radzieckich jeńców wojennych zamordowanych w istniejącym tu w latach 1941-1942 na terenie miejscowej fabryki Stalagu 333 - niemieckim obozie. Zgromadzili się tu uczestnicy zlotu (najdłuższych, czterodniowych tras pieszych oraz trasy rowerowej), uczniowie szkół z Ostrówka, Łochowa i okolicznych miejscowości, mieszkańcy i przedstawiciele miejscowych władz oraz zaproszeni goście. Obecność licznych pocztów sztandarowych, warty honorowej: żołnierzy i harcerzy przy pomniku, dźwięk wojskowej trąbki, powiewające chorągwie i płonące znicze tworzyły nastrój tej uroczystości, którą pięknie poprowadził komendant zlotu Marek Ruszczak. Po okolicznościowych wystąpieniach i złożeniu kwiatów przed pomnikiem przenieśliśmy się do odległej o kilka kilometrów wsi Brzóza, gdzie nastąpiła druga część uroczystości przy pomniku rozstrzelanych członków Armii Krajowej. Żołnierze ci zginęli za pomoc udzielaną skazanym na głodową śmierć jeńcom radzieckim. Znów zapłonęły znicze, rozległy się werble przy składaniu kwiatów. Nieoczekiwanie pojawiła się mieszkanka wsi, która pamiętała owe wydarzenia i szczegółowo o nich opowiedziała.


Uroczyste rozpoczęcie zlotu

W organizację uroczystości czynnie włączyła się Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, przeznaczając fundusze na renowację cmentarza oraz leśnego pomnika. Jej przedstawiciele złożyli również kwiaty na grobach poległych.

Potem już zlotowe trasy. Prowadzące przez lasy historycznej Puszczy Kamienieckiej w stronę Warszawy. Kilometry przedeptanych dróg, ciekawostki krajoznawcze, przygody i nawiązane znajomości. I piątkowe spotkanie tras w gościnnych progach warszawskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Lotnictwa Polskiego. I festiwal piosenki turystycznej; może nie zawsze piękne wykonania, ale zawsze z sercem i poczuciem humoru.


Historyczny pokaz walk

A ostatniego dnia, w sobotę 19 października, uczestnicy wędrowali poprzez Puszczę Kampinoską w stronę Palmir. Jak zwykle najliczniej turyści pojawiają się na najkrótszych trasach. Ale ich liczba przekroczyła oczekiwania organizatorów: ponad dwa tysiące osób! Zabrakło rajdowych znaczków. Nie zabrakło za to pysznej, wojskowej grochówki, która stała się już tradycyjnym posiłkiem na zakończeniu tej imprezy. Tradycyjnie też funkcjonowała giełda znaczków turystycznych, referat weryfikacyjny OTP, płonęło ognisko...

Nie poprzestając na dobrej tradycji, organizatorzy starają się wzbogacać program zlotu. Tym razem na "zlotowej" polanie w Pociesze pojawili się rycerze, demonstrując zebranym kunszt średniowiecznych wojowników, a także instruktorzy ratownictwa przedmedycznego, którzy nie poprzestając na demonstracji, uczyli chętnych zasad pierwszej pomocy.


Występ zespołu harcerskiego

No, a kiedy przyszedł czas na zamknięcie zlotu, wręczenie wyróżnień dla najlepszych drużyn, złożenie kwiatów pod Krzyżem Jerzyków... lunął deszcz. Intensywny, zimny i mokry. Pociemniało wokół, zanim jeszcze nadszedł zmierzch.

Po półgodzinie jednak nawałnica minęła i gdy formowała się kolumna marszowa do przejścia na cmentarz palmirski, z pocztami sztandarowymi i orkiestrą wojskową na czele, niepotrzebne już były parasole. Złożenie wieńców, apel poległych, salwa honorowa kompanii Wojska Polskiego - wszystko to przy blasku pochodni i zniczy - odbyły się już bez pogodowych przykrości.


Uczestnicy zlotu przygotowują się do wyjazdu

Na zlocie "Palmiry" są chwile beztroskiej zabawy, mamy też momenty zadumy. Jedna z najmłodszych spośród licznego grona organizatorów, Dorota Traczewska, napisała o tym kulminacyjnym momencie - apelu poległych tak: "Tak naprawdę do tego momentu żaden z uczestników nie zdawał sobie sprawy, dlaczego zdecydował się na udział w tym zlocie. Mimo że my, młode pokolenie, nie mamy tak mocno jak nasi dziadkowie zaszczepionego poczucia więzi narodowej, to wiemy, że udziałem ludzi, którzy spoczywają dziś w Palmirach była "praca dla Polski, cierpienie dla Polski i śmierć dla Polski"... i że nie wolno nam o nich zapomnieć".

Tekst: Stanisław Łuć
Zdjęcia: Marian Głażewski

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk,
Redakcja zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji tekstów.
ORIENT