PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
4 (8)/2002
ISSN 1642-0853

Wielkie sędziwe zielone pomniki


W wielu dawnych społecznościach znamienna była troska o stare drzewa, gdyż uważano je za siedziby bogów. W Azji były to oliwki, w krajach Afryki olbrzymie baobaby, w Indiach figowce, w Chinach i Japonii przy świątyniach sadzono bardzo trwałe miłorzęby. W wielu krajach europejskich, w Grecji, a także w dawnej Polsce, w krainach Pomorzan i Prusów, ponad 900 lat temu najstarsze dęby uznawano za święte. Również na Litwie kultem otaczano wiekowe dęby. W Italii prawie 600 lat temu Leonardo da Vinci wypominał swoim współczesnym, że nie szanują lasów, a nawet przewidywał, iż zasoby naturalne będą się wyczerpywać i ludzie wobec tego zjawiska staną się coraz bardziej bezradni. Jeden z najstarszych znanych nakazów ochrony lasów przed pożarami i nadmiernym trzebieniem oraz odnawiania drzewostanów spisano w 1122 r. przed naszą erą w Chinach.

Obecnie na obszarze naszego kraju na oficjalnej liście jest ponad 33 tysiące pomników przyrody, z czego ponad 78% to stare drzewa, zaś 14% grupy sędziwych olbrzymów, aleje w starych parkach, przy drogach, wokół starych kościołów. Drzewa stanowią ponad 94% wszystkich polskich pomników przyrody ożywionej. Od czasu kiedy w naszej części Europy niemiecki przyrodnik, geograf i podróżnik Aleksander von Humboldt zachęcał do ochrony sędziwych drzew i zaczął używać określenia "pomnik przyrody", minęło już prawie 200 lat. Korespondował z nim często Adam Mickiewicz, który do opisania wiekowych drzew użył pojęcia "pomniki nasze" i "przyjaciele starzy". W pniu rosnącego na Litwie legendarnego "Baublisa" - jak pisał poeta w IV księdze poematu narodowego "Pan Tadeusz" - "Dwunastu ludzi mogło wieczerzać za stołem". Tak następowało utrwalenie w polskim języku potocznym i potem także w literaturze naukowej pojęć podkreślających niezwykłe kształty lub wiek drzew. Inny przyrodnik Hugo Conwentz, pomnikami natury nazywał drzewa, aleje, parki i był autorem pierwszego spisu starych drzew na terenach Polski, który w 1904 r. uzupełnił Fritz Pful. Już prawie sto lat temu na kartach "Sylwana" - ukazującego się do dziś pierwszego polskiego czasopisma naukowego poświęconego leśnictwu i łowiectwu - leśnicy apelowali o nadsyłanie wiadomości o drzewach najstarszych i wyróżniających się obfitością kształtów.

W tym okresie ukazało się już kilka takich wykazów. W 1910 r. wykaz starych drzew "Ochrony godne drzewa i zbiorowiska roślin" sporządził botanik Marian Raciborski, jeden z pionierów ochrony polskiej przyrody. Opisy i wykazy sędziwych zabytkowych drzew przy pomocy leśników i przyrodników skupionych w Polskim Towarzystwie Leśnym i innych towarzystwach przyrodników, uzupełniano w latach 1912 i 1913. Ciekawe, że dziś statystycznie na 10 pomnikowych drzew liściastych przypada jedno iglaste, a są to przede wszystkim olbrzymie lipy i dęby. Mimo wieloletnich starań nadal nie ma pełnego spisu najstarszych i największych polskich drzew, zaś ogłaszane co pewien czas konkursy dla znalazców i autorów opisów takich pomników przyrody przynoszą stale nowe odkrycia. Od opisania wspomnianego wcześniej "Baublisa" - opisanego po raz pierwszy na łamach "Gazety Wileńskiej" i "Sylwana" w latach 1826 i 1827 r. - minęło już 125 lat. Katalogowy zbiór opisów wyglądu, rozmiarów, lokalizacji drzew poszczególnych gatunków sporządził dendrolog Cezary Pacyniak w wydanym w 1992 r. nieco już nieaktualnym przewodniku "Najstarsze drzewa w Polsce".

Do pionierów ochrony lasów i starych drzew zaliczany jest król Władysław Jagiełło, który wydał edykt nakazujący ochronę cisów. Pośród najstarszych polskich drzew pierwsze miejsce zajmuje cis pospolity, rosnący w Henrykowie koło Lubania, woj. dolnośląskie. Jego wiek oceniony został na podstawie szczegółowych badań na 1260 lat. Obecnie wśród najstarszych i najbardziej okazałych drzew rosnących w naszym kraju przeważają dąb szypułkowy, biała i czarna topola. Za najstarszy dąb uznano "Napoleona" o obwodzie pnia 1043 cm w Nadleśnictwie Przytok koło Zielonej Góry. Na drugim miejscy jest dąb "Chrobry", który ma pień o obwodzie 989 cm i od ponad 740 lat rośnie w Piotrowicach koło Szprotawy. Do gigantów zalicza się także topola biała rosnąca nad stawem w parku podworskim w Lesznie koło Warszawy. Jej pień w obwodzie ma 13,4 m. Okazuje się, że nie ma wśród leśników i dendrologów zgody, co do wielkości pnia dębów. W Januszkowicach na Pogórzu w Czarnorzecko-Strzyżowskim Parku Krajobrazowym jest dąb "Chrześcijanin" (woj. podkarpackie), którego pień mierzony 50 cm nad ziemią ma 1210 cm, a 1040 cm na wysokości pierśnicy (130 cm nad ziemią). Inne olbrzymy naszych dawnych puszcz to sławne dęby o kilkumetrowym obwodzie pnia lub większym, rosnące w wielkopolskim Rogalinie, w Antoninie, w pomorskich Kadynach, czy świętokrzyskim Zagnańsku (legendarny "Bartek").

Do "średniaków" można zaliczyć dąb znany z Nadleśnictwa Rudka, woj. podlaskie, opodal miejscowości Poświętne. Na podstawie badań specjalistów z Katedry Dendrometrii Wydziału Leśnego SGGW wiadomo, iż liczy sobie ponad 460 lat, pień ma obwód 726 cm, a jego konary i zieleniące się co roku gałęzie sięgają 35 metrów wysokości. Do niedawna był bezimienny, ostatnio w publicznym konkursie z licznym udziałem młodzieży szkolnej wybrano dla niego imię "Rudosław z Podlasia". W październiku 2001 r. uroczystość "chrzcin" zgromadziła okolicznych mieszkańców, leśników, naukowców, przedstawicieli władz administracyjnych, dziennikarzy i sponsorów prac konserwatorskich. Symboliczne nadanie imienia przypominało starożytne zgromadzenia pod sędziwym dębem o magicznym znaczeniu. Zabytkowe drzewo stało się symbolicznym znakiem miejscowego nadleśnictwa, a zaś jego wizerunek utrwalono na sztandarze.

Wiele z tych sędziwych drzew nie cieszy się pełnią zdrowia. Ich pnie mają liczne ubytki, jak np. wspomniany już "Chrześcijanin", "Bartek" czy rogaliński "Czech", który ostatnio nie okrywa się zielonymi liśćmi jak jego pobratymcy. O fatalnym stanie wielu pomnikowych drzew mówią ekspertyzy i doniesienia z terenu wykonywane przez Polskie Towarzystwo Chirurgów Drzew, wyspecjalizowane w konserwacji zabytków naszej przyrody. Pod koniec marca 2002 r. zakończył się konkurs na najgrubsze drzewo w Lasach Państwowych. Zgłoszono 6034 drzewa, podzielono je na 22 kategorie według gatunków. Najwięcej, bo aż kilkadziesiąt bardzo starych drzew, rośnie w woj. zachodniopomorskim, lubuskim, dolnośląskim, warmińsko-mazurskim i pomorskim. W rejonie Puszczy Białowieskiej zarejestrowano tylko dwa wiekowe dęby - w Nadleśnictwie Browsk i w samej Białowieży. Jednak oficjalnie za najgrubszy uznano wspomniany dąb "Napoleon" o obwodzie pnia 10,4 m, rosnący w nadleśnictwie Przytok opodal Zielonej Góry. Najgrubsza lipa o obwodzie pnia 740 cm rośnie w Nadleśnictwie Wipsowo koło Olsztyna, a najgrubszy platan (640 cm) w Nadleśnictwie Krzyż koło Piły. Setne miejsce na liście olbrzymów z Lasów Państwowych zajmuje dąb szypułkowy o obwodzie pnia 625 cm rosnący w Nadleśnictwie Szczecinek.

Za nadesłanie najciekawszych materiałów informujących o starych drzewach ich autorów wyróżnił dyrektor generalny Lasów Państwowych Janusz Dawidziuk. Najwięcej starych i najgrubszych drzew znaleziono w Nadleśnictwie Świerczyna (RDLP w Szczecinku). Za znalezienie najgrubszej jodły wyróżniono leśników z Nadleśnictwa Suchedniów (RDLP w Radomiu). Wynik konkursu został wkrótce oprotestowany, bowiem nadeszły informacje o grubszych drzewach, m.in. z Podkarpacia. Ponieważ na liście najgrubszych drzew nie ma okazów rosnących na terenie naszych parków narodowych, więc nie ma ostatecznej pewności, które drzewa są najstarsze i najbardziej okazałe. Tym samym lista nie jest zamknięta.

Jak się okazało już po zakończeniu "Konkursu na najgrubsze drzewo Lasów Państwowych", poszukiwania największych drzew nie przeprowadzono jednocześnie w parkach narodowych. Czy tylko dlatego, że konkurs ograniczył się do terenów leśnych zarządzanych przez Lasy Państwowe? A wypada się domyślać, że w parkach narodowych jest niemało dorodnych drzew, choć niekoniecznie trzeba by tworzyć osobną listę wielkich seniorów. Niezależnie od tego, gdzie zapuściły korzenie - to są nasze "pomniki przyrody" i "przyjaciele starzy". Już choćby jodły rosnące w Babiogórskim PN na pewno zajmowałyby na takiej liście poczesne miejsce. Nie brak potężnych dębów w Białowieskim PN i PN Borów Tucholskich czy Wielkopolskim PN. Nie mniej okazałe są modrzewie i jodły w Świętokrzyskim PN czy Pienińskim PN, buki w Bieszczadzkim, Magurskim czy Wolińskim PN. A kto zaprzeczy, że platan na dziedzińcu zamku w Łańcucie, sosna koło gminy we wsi Pokój na Opolszczyźnie czy jesion w Poznaniu, nie są okazałe i godne uwagi, ten zawęża ogląd i nieco lekceważy okazy jak najbardziej godne uwagi i ochrony. Przy okazji warto ogłosić konkurs na najdłuższą aleję, wzdłuż której rosną np. setki buków, kasztanowców, topoli, jarzębów szwedzkich, a może nawet czereśni i jabłoni. To też zanikające, godne poznania i ochrony, pomniki naszej przyrody.

Tomasz Kowalik

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk,
Redakcja zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji tekstów.
ORIENT