PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
3 (7)/2002
ISSN 1642-0853

Obóz Młodych Publicystów Krajoznawczych


Pod taką nazwą w dniach 29 lipca do 9 sierpnia 2002 r. odbył się już po raz drugi obóz zorganizowany dla młodzieży biorącej udział w konkursach: "Poznajemy Ojcowiznę", krasomówczym, OMTTK, OWRP i innych.

Obóz zorganizowany został przez Komisję Krajoznawczą ZG PTTK, Ojcowski Park Narodowy, Radę Programową ZG PTTK ds. Młodzieży Szkolnej, Oddział PTTK w Ojcowie oraz Międzyszkolny Oddział PTTK w Przeworsku. Tegorocznym miejscem spotkania młodych ludzi interesujących się turystyką, losami poznawanych miejsc i otaczającą ich przyrodą był Ojców. Zadaniem uczestników było przyswojenie wiedzy dotyczącej inwentaryzacji krajoznawczej przekazanej przez pana Roberta Respondowskiego - członka Komisji Krajoznawczej PTTK i jednocześnie Koordynatora Inwentaryzacji Krajoznawczej Polski oraz inwentaryzacja krajoznawcza dwóch gmin Sułoszowa i Skała, na których terenie znajduje się Ojcowski Park Narodowy.

Po raz pierwszy wszyscy uczestnicy obozu spotkali się podczas wspólnego obiadu. Pierwsze znajomości jakie zawarli tego dnia okazały się początkiem więzi przyjaźni, które z czasem coraz bardziej się zacieśniały. Doskonałym tego przykładem może być fragment listu jaki otrzymałem już po zakończeniu obozu od jednej z jego uczestniczek: "...ja strasznie tęsknię za klimatem, który tam panował, za całą ekipą. (...) Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy i będziemy wspominać wspólnie spędzone chwile...".

A wspominać można wiele! Wycieczki po Ojcowskim Parku Narodowym, penetracje wielu jaskiń, rozmowy z mieszkającymi tam ludźmi, wspólne ogniska - to tylko namiastka tego, co zostało w sercach i pamięci uczestników. To jednak jedna strona medalu. Uczestnicy przybyli do Ojcowa z Szczecina, Gdańska, Biłgoraja, Przemyśla, Poznania, Zduńskiej Woli, Ostrowca Świętokrzyskiego i Konina nie tylko po to, aby przeżyć razem wspólne chwile i dobrze się bawić, ale także aby poznać bardzo dokładnie ten piękny zakątek naszej ojczyzny, ich zadaniem było zinwentaryzować gminę z jedną z najdłuższych wsi w Polsce - Sułoszowa oraz gminę Skała. Młodzi ludzie przemieszczali się z wioski do wioski na rowerach, co znacznie usprawniło penetrację terenu. Nie zawsze wiązało się to z samymi przyjemnościami. Inwentaryzacja krajoznawcza to przede wszystkim obowiązek spisania wszystkich obiektów ciekawych dla turysty-krajoznawcy. Kilkakrotnie wracali do bazy (Domu Wycieczkowego PTTK "Zosia") w strugach deszczu. Zdarzało się, że podczas inwentaryzacji ludzie byli wrogo nastawieni do wypytujących się o szczegóły obcych ludzi. Po powrocie z terenu, pomimo dużego zmęczenia trzeba było jeszcze "usiąść" do komputera i spisać ze sporządzonych wcześniej notatek karty inwentaryzacyjne interesujących obiektów, przygotować rowery do kolejnej wycieczki, wysuszyć mokre buty i odzież. Pomimo dużego znużenia i zmęczenia wszyscy bardzo chętnie zasiadali do wspólnego ogniska, przy którym Ola z Przemkiem grali na gitarze, a reszta obozowiczów ochoczo śpiewała i tańczyła.

Wypełniony czas tak szybko biegł, że wszyscy z dużym zaskoczeniem stwierdzili, iż pozostał już tylko jeden cały dzień. Jak się miało później okazać to był dzień, podczas którego wszyscy zdali sobie sprawę, jak dużo zobaczyli i poznali. Tego dnia zaplanowana była wycieczka po Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Wszyscy zaraz po śniadaniu wsiedli do czekającego już autobusu i ruszyli w drogę "Szlakiem Orlich Gniazd". Kilka minut po wyruszeniu rozległy się pierwsze głosy: "...patrzcie tam w głębi stoi ta chata z 1870 roku!...", ktoś inny po chwili krzyknął "...a tam jest ukryty za drzewami dom kryty jeszcze strzechą, a z drogi wcale go nie widać!..." i właśnie wtedy z dużą satysfakcją młodzież zaczęła opowiadać to co widziała i poznała. Zaczęła wspominać napotkanych na drodze ludzi, zarówno tych otwartych i przychylnie nastawionych, jak i im wrogich, interesujące chaty, skałki, jaskinie, zwierzęta napotkane podczas wędrówek i wiele innych niezapomnianych wrażeń. Dotarło do nich, że dzięki inwentaryzacji i dokładnej penetracji terenu zobaczyli znacznie więcej aniżeli widzieli teraz z okien autobusu. Po powrocie jeszcze ostatnie ognisko i śpiewy. Jakże żal było się rozstawać następnego dnia z rana. Wszyscy wymieniali się adresami i obiecywali utrzymywać ze sobą kontakt. I tak zapewne się stanie, bo spora część tegorocznych uczestników była razem przed trzema laty na pierwszym obozie w Wolsztynie i zawiązane tam przyjaźnie przetrwały do dnia dzisiejszego. Dalej w swym liście jedna z uczestniczek pisze "...można by zrobić spotkanie całą grupą u mnie na działce. Miejsce do spania się znajdzie...". Czy można w dzisiejszych czasach, gdy często "człowiek człowiekowi wilkiem" przeczytać piękniejsze słowa? Myślę, że nie! Owocem pracy młodzieży przy pomocy pana Roberta Respondowskiego jest inwentaryzacja wspomnianych już wyżej gmin w postaci prezentacji multimedialnej oraz przygotowana aktualna dokumentacja zabytkowych obiektów na tym terenie. Uważam, że tegoroczny obóz można uznać za udany i oczywiście czas pomyśleć o kolejnym w przyszłym roku, ponieważ każdy tego typu aktywny wypoczynek uczy i zaszczepia w młodzieży chęć poznawania i odkrywania kolejnych ciekawych miejsc w jednym z wielu pięknych zakątków naszej Ojczyzny.

Tekst i fot.:
Ludwik Olejniczak

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk,
Redakcja zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji tekstów.
Korekta: Renata Otolińska
ORIENT