PTTK GOŚCINIEC PTTK
POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
3 (7)/2002
ISSN 1642-0853

Po emisji programu "Sprawa dla reportera" rozdzwoniły się wśród działaczy PTTK telefony. Musieli odpowiadać w rodzinnych i koleżeńskich kręgach, jak to jest z relacją PTTK - dzierżawcy, ze spółkami no i przede wszystkim z naszym majątkiem. Uczestniczącym w programie, w którym jednostronny felieton pokazany na żywo na początku emisji nie wszystko mogli powiedzieć, a z tego co powiedzieli tylko mała część została wyemitowana. Uznaliśmy, że należy w Towarzystwie także wyjaśnienia przedłożyć. Uzupełnia je list pana Adama Jonaka protestujący przeciwko gloryfikacji stanu obiektów pozostawianych przez niemieckich włodarzy po II wojnie światowej.

SPRAWY DLA REPORTERA - ciąg dalszy
Komentarz do programu Schroniska PTTK w Sudetach


Ad. obiektu "Na Szczelińcu" (w trakcie programu obiekt reprezentowała pani Alicja Krukowska)

Pokazano w programie migawki z obiektu PTTK "Na Szczelińcu" - obiektu który od 1974 r. jest zamknięty. Funkcjonuje jedynie sezonowo bufet obok schroniska. Dopiero 11 września 2001r po wieloletnich staraniach PTTK wykupiło Na Szczelińcu na własność grunt oraz budynek. Na przeszkodzie wcześniejszej modernizacji tego obiektu stały przede wszystkim nieuregulowany stan prawny, nieuregulowany stan gospodarki wodno-ściekowej, nie spełnianie w aktualnym kształcie wymogów "schroniska" zawartych w Ustawie o usługach turystycznych itp. Ostatnio udało się wykonać pełną modernizację sanitariatów. Koszty z tego tytułu poniosło PTTK ze źródeł własnych i dotacji z Ministerstwa Gospodarki. Wykonano również projekt kompleksowego uregulowania gospodarki wodno-ściekowej w tym odprowadzania i oczyszczania ścieków (obiekt usytuowany jest na kilkusetmetrowej ścianie skalnej). Uzyskano również wszelkie niezbędne uzgodnienia i pozwolenia (obiekt jest położony na terenie Parku Narodowego). Wniosek o dofinansowanie tej inwestycji złożony jest w WFOŚiGW. Jest wstępna deklaracja sfinansowania tej inwestycji. Decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższym czasie. Powstaje pytanie, czy można było zrobić więcej. Na pewno tak, gdyby Towarzystwo dysponowało dużymi, wolnymi środkami finansowymi.

Brak inwestycji jest czasami zły ale groźniejsze jest przeinwestowanie. Grozi utratą płynności, znamy niestety takie przykłady i w PTTK. Ważną prawidłowością przy inwestowaniu jest to żeby wiedzieć nie tylko gdzie i ile ale w jakiej kolejności.

W przypadku poruszanym w programie a dotyczącym dzierżawcy nieruchomości "Na Szczelińcu" pragniemy wyjaśnić, że umowa została rozwiązana ze względu na niewywiązywanie się dzierżawców z zapisów zawartej umowy. Pomimo rozwiązania umowy dzierżawczyni nie chciała oddać obiektu w związku z czym sprawa zasadności jej rozwiązania została skierowana przez Zarząd Spółki w Jeleniej Górze na drogę postępowania sądowego a wyrok w tej sprawie zapadł w dniu 5 września br. (niestety w trakcie prezentowania programu nie był on jeszcze w naszym posiadaniu). Wyrok ten nakazuje wydanie obiektu, zasądza na jej rzecz koszty postępowania sądowego, a wyrokowi nadaje rygor natychmiastowej wykonalności. Zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie regulacjami Zarząd Spółki ogłosił przetarg na dzierżawę tego obiektu.

Ad. obiektu "Samotnia" (pani Elżbieta Jaworowicz prezentowała zdjęcia tego obiektu z okresu przedwojennego)

2. Stan prawny nieruchomości od lat jest nieuregulowany. Dziś PTTK ma tylko zarząd i użytkowanie tej nieruchomości i pomimo naszych starań od 1995r. gmina Karpacz nie przyznaje nam tytułu prawnego do tej nieruchomości. Pomimo to tylko od 2000 r. wykonane tam zostały zadania inwestycyjno-remontowe ze środków własnych i dotacyjnych na kwotę ponad 1,2 mln złotych (modernizacja oczyszczalni ścieków, pokrycie gontem dachu (I etap), budowa kolektora ścieków (wspólnego dla schroniska "Strzecha Akademicka"). Czy to mało. Być może powinno być więcej ale aktualnie tylko na to Towarzystwo stać, tym bardziej, że akurat czynsz dzierżawny uzyskiwany od dzierżawców tego schroniska jest na poziomie kosztów. Tak została zawarta umowa dzierżawy przez poprzedni Zarząd Spółki. Jakie obiekt ten może generować przychody wystarczy zajrzeć do katalogu "Baza noclegowa PTTK" który informuje o ilości miejsc i cenie.

Ad. obiektu "Hala Szrenicka" (obiekt reprezentował dzierżawca pan Jan Zieliński)

3. Dzierżawca w umowie zawartej na 5 lat zobowiązał się ze środków własnych sfinansować część zadań remontowych i modernizacyjnych na ogólną kwotę 200 tys. zł. Trzeba pamiętać, że wydatkowane środki uwzględniane są w kosztach prowadzonej działalności gospodarczej co pomniejsza wielkość odprowadzanych podatków. Zatem żądanie dzierżawcy, żeby przedłużyć z nim umowę na dotychczasowych warunkach ponieważ on tyle w poprzednim okresie tyle zainwestował (zgodnie z zapisami umowy) jest nieporozumieniem. Publiczne skarżenie się dzierżawcy na krzywdę jaka mu się dzieje (bo ogłoszono konkurs na wybór dzierżawcy) jest nie w porządku. To przecież nasz majątek jest źródłem jego dochodów. Że dzierżawca nie ma źle świadczy fakt, że po ogłoszeniu przez Zarząd konkursu na dzierżawę tego obiektu, wygrał on ponownie, przedstawiając najkorzystniejszą ofertę. Zadeklarował, również spore środki w modernizację obiektu. Realizacja tej umowy będzie tak jak i innych skrupulatnie analizowana.

Stan obiektów w Sudetach

4. Stan wielu obiektów w Sudetach jest nadal niezadowalający, pomimo, że Towarzystwo od lat wkłada w te obiekty więcej niż otrzymuje. Realizując uchwałę sudecką nr 96 z 30 marca 1996r. PTTK w latach 1996-1998 wydatkowało na obiekty w Sudetach w sumie ponad 2 mln 852 tys. złotych z przeznaczeniem na regulacje stanów prawnych, remonty, modernizacje itp. Pomimo zakończenia obowiązywania ww. uchwały, PTTK w następnym okresie 1999-2001r dalej ponosiło wydatki: na regulacje prawne - kwota w wysokości 497,9 tys. zł. zadania remontowo-modernizacyjne ze środków własnych i dotacyjnych w 1999 r. - 547,9 tys. zł, w 2000 r. - 553,1 tys. zł. w 2001 r. 926,9 tys. zł.

Wielkość wpłacanych przez dzierżawców czynszów w porównaniu z wielkością naszych wydatków w obiektach PTTK w Sudetach w roku 2001 pokazuje poniższe zestawienie:

Wpływy gotówkowe netto od wszystkich dzierżawców w Sudetach wyniosły w 2001 r. 808,3 tys. złotych. Z kwoty tej PTTK zapłaciło podatki od nieruchomości - 350,83 tys. zł, opłaty za wieczyste użytkowanie - 24,42 tys. zł, ubezpieczenie - 15,73 tys. zł., wydatki inwestycyjne (tylko ze środków PTTK) - 483,8 tys. zł. Łącznie daje to już kwotę 880,25 tys. zł. A przecież w tym samym czasie PTTK wydatkowało jeszcze 162 tys. zł na regulacje prawne obiektów w Sudetach, pokryło koszty zarządu tych obiektów oraz zdobyło z zewnątrz w postaci dotacji kwotę 325,32 tys. zł. Przekazało zatem o wiele więcej niż otrzymało, dokładając z innych komercyjnych obiektów prowadzonych przez PTTK.

Proces modernizacji obiektów sudeckich byłby zdecydowanie szybszy gdyby PTTK dysponowało większymi środkami finansowymi, choćby z czynszów dzierżawnych z tego regionu Polski. Niestety przeprowadzona analiza generowania przychodów w przeliczeniu na 1 obiekt pokazuje, że obiekty sudeckie dają średnio dwa razy mniej niż w innych częściach kraju.

Kraków, 23 września 2002 r.

Pani Redaktor TVP - 1
Elżbieta Jaworowicz
Warszawa
ul. J. P. Woronicza

dot.: programu "Sprawa dla reportera" z dnia 19 września 2002 r.

W programie tym dotyczącym eksploatacji i stanu technicznego schronisk PTTK w Sudetach stwierdziła Pani, że po II wojnie światowej przejęto wspaniałe poniemieckie obiekty turystyczne. Nie wiem, skąd Pani otrzymała tę informację, dlatego też pozwalam sobie przesłać kserokopię artykułu Mieczysława Orłowicza, byłego członka Zarządów Głównych PTT i PTTK - nestora turystyki polskiej - opublikowanego w "Wierchach" za 1947 r. tom 17 strony 39-56. W artykule tym M. Orłowicz opisuje swoją wędrówkę przez Sudety w dniach od 4-23 sierpnia 1946 roku i stwierdza m. innymi:

(...) o ile stan hotelarstwa jest z nielicznymi wyjątkami zadawalający, wygląd i stan schronisk turystycznych w Sudetach był w roku 1946 wręcz rozpaczliwy (...)
(...) schroniska tutejsze porzucone przez dawnych właścicieli i dzierżawców Niemców, w ogromnej większości zmieniły się w odrazę budzące rudery, bez drzwi i okien, niejednokrotnie z dziurami w dachu, bez umeblowania lub z resztami umeblowania, porozbijanymi instalacjami wodociągowymi, oświetleniowymi i kanalizacyjnymi. Niejednokrotnie niszczono je bezmyślnie dla samej tylko przyjemności niszczenia (...)
(...) Trzeba będzie ogromnych funduszów, aby to wszystko odbudować i urządzić (...)

Tak wyglądającymi schroniskami ówczesne władze rządzące krajem - w tym ziemiami odzyskanymi - próbowały w tych latach zainteresować PBP "Orbis", ale - jak podaje Władysław Krygowski w swojej książce "Dzieje Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego" wydanej w 1988 r. - "ale biuro to było bardziej zainteresowane hotelami w dolinach, niż schroniskami w górach, (s. 82)".

Z. Kulczycki w artykule "Tradycje i powojenna rzeczywistość" zamieszczonym w "Światowidzie" Rok XIX nr 921.3.1970 str. 7 pisze:

(...) Hotele i pensjonaty, uzdrowiska lub kąpieliska czy schroniska pozbawione turystów, z nieliczną niemiecką załogą pracowniczą lub pozbawione jej, stanowiły łakomy kąsek dla band szabrowników.(...)
Tak egzystowały obiekty górskie i schroniska w Sudetach przez lata 1945-1948, narażone na dewastację i rabunek.

W. Krygowski w cytowanej wyżej książce na str. 82 podaje:

(...) Ponieważ w górach Ziem Odzyskanych istniało bardzo dużo obiektów w różnym stanie, które mogły nadawać się do przyjęcia turystów, w 1948 r. została powołana przez Ministerstwo Administracji Publicznej 3-osobowa Komisja w składzie: W. Krygowski, A. Alberti i J. Ustupski, której zadaniem była rejestracja wszystkich górskich schronisk, ocena ich stanu i przydatności. Komisja dokonała przeglądu schronisk i zestawiła je w obszernym sprawozdaniu (...).
Sprawozdanie Komisji PTT z dnia 28 IX 1948 r. L.dz. 802/48 - 5 z 9 IX 1948 r. Natomiast na stronie 122 opisuje trudną sytuację w przejmowaniu i użytkowaniu tych obiektów: (...) w latach 1945- 50 następuje stopniowe przejmowanie schronisk m.in. przez PTT.(...)
(...) Dualizm działania i często sprzeczności pomiędzy potrzebami a piętrzącymi się wymogami ekonomicznymi, przy częstej zmianie przepisów - były powodem wielu konfliktów, zwłaszcza że w samym Oddziale (PTT w Jeleniej Górze przypisek mój) natrafiono - przy ciągłych zmianach ludzi - na trudności.(...)
(...) i trzeba było nieraz uciekać się do bezpośredniej ingerencji centrali PTT.(...)

Jak z powyższego wynika PTT, a od 1950 r. PTTK przejęły i w pierwszym okresie zabezpieczyły obiekty, które w większości znajdowały się w stanie nie nadającym do użytku.

Tylko ogromnemu wkładowi pracy działaczy turystycznych tej organizacji oraz ogromnemu wkładowi środków finansowych na remonty przez Centralne Biuro PTT w Krakowie, a po 1950 r. przez Zarząd Główny PTTK w Warszawie, istniejące dzisiaj schroniska przetrwały.

Prawdą jest natomiast, że późniejsza eksploatacja tych schronisk była trudna i niekiedy niewłaściwa, co spowodowane było prawdopodobnie brakiem właściwej oddanej sprawie kadry pracowników w tamtym rejonie Ziem Odzyskanych, mającym swoje źródło w trwającej przez wiele lat tymczasowości na tamtych terenach, gdzie - jak powiadano - ludzie mieszkali na walizkach, gotowi w każdej chwili opuścić te ziemie. W Beskidzie Śląskim też przejęto zaraz po wojnie schroniska poniemieckie i wszystkie remontowane oraz modernizowane służą turystom do dziś.

Jako przykład do zobrazowania sytuacji w Sudetach podam fakt, iż mimo, że istniał Zakład Remontowo-Budowlany PTTK w Kowarach - to remont i oddanie do eksploatacji zdewastowanego schroniska "Pod Muflonem" - jeszcze pod koniec lat 60-tych - prowadziła brygada fachowców z ZGP PTTK w Zakopanem.

Aby ocenić działalność Zarządu Głównego PTTK, należałoby - w prowadzonym przez Panią programie - zaprezentować przedstawicielom dzierżawców schronisk działalność powołanej podobnej Spółki "Karpaty" w Nowym Sączu. Spółka ta pod kierownictwem Jerzego Kalarusa, zajmującego się tą działalnością od 1979 roku przeprowadziła wiele kompleksowych remontów i modernizacji obiektów PTTK, m.in. przy Morskim Oku, na Kalatówkach, schroniska "Orlica" w Szczawnicy, na Hali Krupowej, na Wielkiej Raczy, na Jaworzynie Krynickiej, na Skrzycznem i remontów bieżących w wielu obiektach. Odbudowano po spaleniu schronisko na Przehybie z pełną modernizacją wnętrz. Podobnymi osiągnięciami PTTK może pochwalić się w Bieszczadach.

Nasuwa się pytanie, dlaczego tak źle jest w Sudetach, a zwłaszcza w Karkonoszach, gdzie do wszystkich obiektów jest łatwy dojazd z materiałami budowlanymi samochodem, a nie trzeba korzystać z zaprzęgów konnych dowożących jednorazowo niewielką ilość materiałów budowlanych?

Dodatkowych ewentualnych informacji - byłem pracownikiem działu inwestycji i remontów PTTK w Krakowie w latach 1963-80 - chętnie udzielę. Telefon i adres korespondencyjny wiadomy w redakcji Gościńca PTTK. Uważam, że z rzetelności dziennikarskiej powinna Pani w swoim programie sprostować i uzupełnić wypowiedź.

Z poważaniem
Adam Jonak

Wydawca: ZG PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Zarząd Główny PTTK
ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa,
tel. 22 826-22-51, fax (22) 826-22-05,
e-mail: ageg@wp.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz redakcji), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk,
Redakcja zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji tekstów.
Korekta: Renata Otolińska
ORIENT