POLSKIEGO TOWARZYSTWA TURYSTYCZNO-KRAJOZNAWCZEGO
Kwartalnik
2/2001
ISSN 1642-0853

Studenckie Bazy Namiotowe PTTK


Idea Studenckich Baz Namiotowych jest tak stara, jak sam ruch studencki w PTTK. Pierwsze bazy powstawały w latach 60. Od tego czasu zmieniły się zarówno same bazy, jak i idea ich prowadzenia. Dzisiaj Studencka Baza Namiotowa jest w pełni wyposażonym, ale nadal bardzo tanim miejscem noclegowym. Jak wygląda taka baza?

Otóż wyobraź sobie, Drogi Czytelniku, górską polanę. Na owej polanie stoi kilka wojskowych NS-ów. Obok zaraz drewniana wiata z dużą flagą PTTK. Spod wiaty niezależnie od pory dnia wydobywa się smakowity zapach pichconego jedzenia. Piec pod wiatą gwarantuje, nie tylko wrzątek i ciepłą herbatę dla każdego przychodzącego turysty, ale również możliwość przygotowania sobie posiłku. Wszelkie naczynia kuchenne są do dyspozycji właśnie pod wiatą. Jeden z namiotów z groźnie brzmiącym napisem "Bazowy" kusi swoją odsłoniętą połą, aby zajrzeć w jego czeluście. Tam właśnie urzęduje niekwestionowany szef bazy. On właśnie wyda nam koce, wskaże namiot, w którym spędzimy noc, pokaże drogę do ubikacji i nad strumień, doradzi, dokąd udać się następnego dnia, a nawet wypożyczy sprzęt sportowy, jeżeli mamy jeszcze siłę na aktywność fizyczną. Nie da się ukryć, że i w bazowym drzemie czasem diabeł. Może on bowiem poprosić nas o pomoc w znoszeniu drewna na bazę oraz w przyniesieniu wody z potoku. Do jego obowiązków należy również wypisanie nam rachunku za nocleg. Słowo "rachunek" nie brzmi najlepiej, dopóki nie poznamy jego wysokości -- otóż nawet w najdroższych bazach nie zapłacisz za nocleg, Drogi Turysto, więcej niż 7 złotych. Oczywiście uwzględnione zostaną wszystkie Twoje zniżki, a nawet więcej. Część baz bowiem, zrzeszyła się i utworzyła tak zwaną "Unię Baz". Wzajemna promocja polega na udzielaniu dodatkowych zniżek na zrzeszonych bazach, tym turystom, którzy przyjdą z innej zrzeszonej w "Unii" bazy.

Nie dokończyłem jednak opowieści o tym, jak wygląda baza. Gdy Bazowy doprowadzi już nas do namiotu, ujrzymy w jego środku drewniane prycze z miękkimi i bardzo zachęcająco wyglądającymi materacami. Po całym dniu marszu, mało kto może się powstrzymać, od choćby krótkiego odpoczynku... Oczywiście dostaniemy koc, lecz śpiwór na większości z baz musimy mieć już własny. Swoje rzeczy rozłożymy na półkach i jesteśmy gotowi do dalszego zwiedzania. Na uboczu znajduje się wc, którego rolę z przyczyn oczywistych pełni sławojka. Jednak od kilku już lat w działaniu Studenckich Baz Namiotowych szczególną uwagę kierujemy na czystość i higienę. Dlatego po wejściu do jej środka zaskoczenie może być całkiem spore. Nad strumieniem, zbudowana jest drewniana myjnia -- tam właśnie możesz się umyć. Na części z baz "prysznicowa" część myjni jest wydzielona i woda do niej doprowadzana jest ze strumienia szlauchem. Stwarza to kolosalne możliwości, które wykorzystali twórcy bazy "Na Hali Górowej" umieszczając po drodze bojler nad piecem, a prysznic w eleganckim NS-ie, stworzyli możliwość mycia się w ciepłej wodzie!

Powyżej myjni znajduje się miejsce, skąd możesz zaczerpnąć wodę do picia. Górskie strumienie są ostatnim już miejscem, gdzie możesz napić się prawdziwie czystej wody. A jaki dobry posiłek można ugotować na tak wspaniałej wodzie!

Teraz gdy już wiesz, Drogi Czytelniku, cóż to takiego te Studenckie Bazy Namiotowe, wspomnieć należy gdzie możesz je znaleźć i kto je prowadzi. Opiekę nad bazami sprawują oddziały akademickie PTTK z całej Polski. Bazy, działające w lipcu i sierpniu, należy przed sezonem rozbić, a po sezonie złożyć. Zajmują się tym studenci turyści, którzy też dbają o to, aby baza miała obsadę kadrową przez cały okres swojego działania. Dodatkowe prace wiążą się z konserwacją i zakupem nowego sprzętu -- należy przecież pamiętać, że namioty nie żyją wiecznie. Zdarzyło się też kilkukrotnie, że ekipa przybywająca na miejsce rozbicia bazy znalazła spaloną wiatę -- wtedy robota związana z rozbiciem bazy się podwaja, a i koszty nowej wiaty są niemałe. Jednak dzięki sporemu wsparciu ze strony Zarządu Głównego PTTK, co najważniejsze nie tylko materialnemu, Studenckie Bazy Namiotowe PTTK istnieją i w dodatku są coraz lepsze i coraz bardziej rozbudowywane.

W chwili obecnej nie ma już baz namiotowych na nizinach. Ostatnia (w Stańczykach na Suwalszczyźnie) przestała działać w zeszłym roku. Pozostało jednak 20 baz górskich, które co roku rozbijane są w prawie wszystkich górach południowo-wschodniej Polski. Tak się niestety złożyło, że Sudety są reprezentowane przez tylko jedną bazę, prowadzoną przez Poznaniaków, "Jaskinię Radochowską". Cała reszta baz leży w paśmie Beskidów. Najbardziej wysuniętą na zachód, wspomnianą już "Halę Górową" dzieli od najbardziej wysuniętej na wschód bazy w Łopience miesiąc drogi. Wędrówkę można tak ułożyć, aby niemal każdy nocleg spędzać w którejś z naszych baz. Wędrując przez polskie góry po Studenckich Bazach Namiotowych PTTK dostrzec można, że każda z baz ma swój charakter. Na każdej z nich jednak panuje wspaniała atmosfera turystyczna, unosi się zapach ogniska, a w ręce grzeje nas kubek gorącej herbaty.

Właśnie do wędrówki po Studenckich Bazach Namiotowych w to lato gorąco cię, Czytelniku, zachęcam.

Łukasz Aranowski

Wydawca: Zarząd Główny PTTK, ul. Senatorska 11, 00-075 Warszawa
Adres redakcji: Centralna Biblioteka PTTK im. K. Kulwiecia, ul. Podwale 23, 00-261 Warszawa tel. (0-22) 831-80-65, fax (0-22) 826-25-05, e-mail:  cb@pttk.pl
webmaster@pttk.pl
Kolegium redakcyjne: Andrzej Gordon (redaktor naczelny), Maria Janowicz (sekretarz), Łukasz Aranowski, Ryszard Kunce, Halina Mankiewicz, Cecylia Szpura, Bogusław Wdowczyk, Redakcja zastrzega sobie prawo skracania i adiustacji tekstów.
Korekta: Teresa Muś